Banki otworzą się na fintechy

opublikowano: 01-01-2019, 22:00

Pod koniec tego roku dostarczanie informacji o rachunkach bankowych może być równie powszechne, jak płatności w e-sklepach

W tym roku będziemy obserwować większą otwartość banków na fintechy — twierdzą przedstawiciele młodych, technologicznych spółek działających w dziedzinie finansów. Jest to związane z wdrożeniem unijnej dyrektywy PSD2. Banki mają na to czas do września 2019 r. Jednak już do 20 grudnia ubiegłego roku wszystkie firmy świadczące usługę dostępu do informacji o rachunku powinny były postarać się o odpowiednią licencję. Uzyskaniem licencji, która umożliwia dostęp do rachunków płatniczych i danych transakcyjnych klientów banków

z Unii Europejskiej, pochwalił się niedawno Kontomatik. To spółka należąca do grupy Kreditech oferująca analizowanie historii operacji bankowych. Wcześniej europejską licencję bankową otrzymał Revolut. Fintech obecnie zajmuje się rozliczaniem transakcji walutowych i przesyłaniem pieniędzy za granicę. Dokument daje mu możliwość przyjmowania depozytów, które chronione będą do kwoty 100 tys. EUR w ramach europejskiego systemu gwarancji. Firma rozpocznie także pracę nad ofertą limitu kredytowego na rachunku oraz pożyczek konsumenckich dla biznesu. Zdaniem Aleksandra Widery, właściciela Kredytmarketu, internetowej platformy finansowej, wdrożenie PSD2 to szansa dla wszystkich fintechów, nawet jeśli wymaga dostosowania się do wymogów prawnych czy ubiegania się o licencję.

Dotychczasowe doraźne rozwiązania były korzystne kosztowo, ale zbyt różnorodne pod względem interfejsu czy infrastruktury IT, aby zapewnić transparentność rynku. Dlatego Unia zażądała ujednolicenia i standaryzacji po stronie fintechów, a jednocześnie większej otwartości po stronie banków.

— Im więcej będzie się mówić o tym, że banki są zobowiązane do udostępniania informacji licencjonowanym podmiotom, tym chętniej przedsiębiorcy będą korzystać z finansowania online. Spodziewam się, że pod koniec tego roku dostarczanie informacji o rachunkach bankowych będzie równie popularne, jak obecnie płatności w sklepach internetowych. Jednak dużo zależy od samych fintechów i tego, w jaki sposób będą prowadziły komunikację — uważa Aleksander Widera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy