Czy pracownicy sektora bankowości i finansów powinni odświeżać CV i zmieniać kwalifikacje? Doradcy personalni uspokajają: spokojnie.
Zdaniem specjalistów od zatrudniania, kryzys na światowych rynkach finansowych nie ma w zasadzie większego wpływu na Polskę i działalność banków u nas. Ale nie wykluczają, że może się to w najbliższych tygodniach zmienić.
— W tej chwili banki ostrożniej podejmują decyzje dotyczące rekrutacji. Dłużej się zastanawiają, czy utworzyć stanowisko, czy rzeczywiście potrzebują nowego pracownika. Dłużej też musimy czekać na informacje zwrotne, czy przedstawiony kandydat spełnia ich wymagania. Także ewentualni kandydaci ostrożniej podchodzą do ofert banków — twierdzi Ewelina Kitlińska z firmy doradczej Hays Polska.
Wyczekiwanie na rozwój wypadków trwa także na rynku kapitałowym i ubezpieczeniowym. Wiele rekrutacji zamroziły również domy maklerskie.
— Banki i instytucje finansowe, które przeszły fuzje lub przejęcia, koncentrują się przede wszystkim na "zagospodarowaniu" ludzi, których już mają — dodaje Ewelina Kitlińska.
Specjaliści z Hays Polska wskazują, że najnowszą tendencją w branży bankowej jest poszukiwanie doradców klienta w dziedzinie wsparcia dla małych i średnich firm. Potrzebni są też specjaliści od polityki kredytowej, bo banki tworzą komórki weryfikujące udzielanie kredytów.
Za wcześnie na razie, by mówić o zmianach w polityce wynagrodzeń. Ale niektóre banki i instytucje finansowe przyjmują nowych pracowników już za niższe stawki niż zatrudnionych wcześniej.