Poprawa nastrojów na GPW pozwoliła subindeksowi WIG-Banki odrobić straty poniesione w tym roku. Wskaźnik ten spadł w pewnym momencie do najniższego poziomu od października 2006 r. Akcjonariuszom instytucji finansowych wciąż jednak daleko do euforii. Nic dziwnego, skoro analitycy biur maklerskich w raportach z ostatnich czterech tygodni niemal jednogłośnie obniżają szacunki tegorocznych wyników banków. Szkoda, że tak późno.
W najlepszym wypadku analitycy pozostawili bez zmian prognozowany zysk
netto dla największych banków. Wyjątkiem jest tylko podniesienie oczekiwań
UniCredit wobec BRE: o 8,3 proc. do 33,1 zł na akcję w 2008 r., przy
jednoczesnym obniżeniu o jedną czwartą prognozy na 2007 r. (do 26,1 zł na
akcję). Pozostałe korekty (tym razem już wyłącznie w dół) sięgają od 3 do 10
proc., a wyjątkiem in minus jest Bank Millennium, którego zysk w tym roku ma być
(według UniCredit i UBS) niższy o 23-33 proc. niż wcześniej oczekiwano. To z
pewnością częściowo tłumaczy tak wyraźną (30 proc.) przecenę akcji banku od
początku roku.
Warto prześledzić, jak w ostatnich miesiącach zmieniały się przewidywania
analityków co do tempa rozwoju sektora (patrz obok). O ile niższa średnia
dynamika wzrostu zysków nie powinna dziwić ze względu na wysoką ubiegłoroczną
bazę, o tyle na przełomie roku widać już lekkie pogorszenie nastawienia wobec
sektora. Znajduje to odzwierciedlenie zarówno w prognozach wyników, jak i — w
konsekwencji — w wycenach. Te w większości są obniżane, choć nie wiąże się to —
poza nielicznymi wyjątkami — z negatywnymi zaleceniami. Analitycy wciąż zalecają
„kupowanie” lub „przeważanie” akcji banków. To jednak skutek głębokiej przeceny,
przez co mocno „rozjechały” się kursy rynkowe i wyceny teoretyczne.
Marta Jeżewska, analityk DI BRE Banku, w poświęconej bankom części
raportu „Strategia 2008”, dzieli walory instytucji na dwie grupy: te, których
wyniki są mniej uzależnione od sytuacji na GPW (PKO BP, Kredyt Banki) oraz
płacące wysokie dywidendy (Bank Handlowy), a także te, które odczują
dekoniunkturę w TFI i biurach maklerskich (lub przynajmniej rynek będzie
dyskontował to w ich wycenach). Specjalistka radzi, by w krótkim okresie
koncentrować się raczej na pierwszej grupie, a wobec drugiej mieć nastawienie
neutralne. Według DI BRE, banki będą liderami wzrostów w drugiej połowie roku.
Nie dziwi więc, że rekomendacje dla wszystkich banków, którymi zajmuje się
biuro, brzmią „kupuj” lub — rzadziej — „akumuluj”.
2007 2008
C/Z C/Z
Millennium 15,6 12,9
PKO BP 17,4 14,8
Pekao 15,2 12,9
BZ WBK 13,0 11,6
BRE 15,6 12,5
ING 11,6 11,2
Handlowy 14,9 13,2
mediana 15,2 12,9
*obliczono na podstawie prognoz analityków
Źrodło: „PB”