Liderzy grupy G20 (obejmującej 20 największych gospodarek świata) zaproponowali, by 30 tak zwanych banków systemowych w skali świata (G-SIBs), takich jak Goldman Sachs, HSBC czy Societe Generale powinna posiadać bufor obligacji odpowiadający od 16 do 20 proc. wartości posiadanych przez nie ryzykownych aktywów (np. kredytów). Wspomniana kwota pół biliona dolarów mieści się w dolnej granicy zaprezentowanych widełek. Gdyby ustalony został ostatecznie poziom 20 proc. mogłaby ona ulec podwojeniu.

Plan G20 jest postrzegany jako ostatni z najważniejszych środków regulacyjnych wprowadzanych w celu przeciwdziałania sytuacji do jakiej doszło w 2008 r. kiedy to upadek banku Lehman Brothers doprowadził do wybuchu ogólnoświatowego kryzysu finansowego. Problemem stały się bowiem instytucje określane jako „zbyt duże by upaść”.
Zdaniem S&P, potrzebne są dodatkowe narzędzia regulacyjne, które podniosłyby zaufani inwestorów i zachęciły ich do nabywania obligacji.
16 banków zaliczanych do G-SIBs, które ulokowane są w Europie odpowiada za ¾ prognozowanej przez agencję S&P kwoty.