Baranowski - pan od semafora

Marcin Dobrowolski
04-09-2015, 15:22

Choć był najwybitniejszym wynalazcą fali Wielkiej Emigracji, próżno szukać o nim informacji w szkolnych podręcznikach historii. Jan Baranowski, ekonomista, innowator i językoznawca zostawił po sobie cały szereg urządzeń bez których trudno wyobrazić sobie codzienne życie.

Gdyby nie skonstruowane urządzenia, jego życie nie różniłoby się wiele od tysięcy innych emigrantów klepiących biedę na "paryskim bruku" po przegranym powstaniu narodowym. 

Automatyczny system sygnalizacji kolejowej – Semafor wymyślony przez Baranowskiego w 1857 roku
Wyświetl galerię [1/2]

Automatyczny system sygnalizacji kolejowej – Semafor wymyślony przez Baranowskiego w 1857 roku

Jan Józef Baranowski miał więcej szczęścia od swoich kolegów, którzy nie potrafili znaleźć dla siebie miejsca. Choć on, jako człowiek racjonalny, stwierdziłby zapewne, że zadecydowała pracowitość, edukacja i smykałka do języków. Wiemy na pewno, że znał język francuski oraz w zaawansowanym stopniu prawo (miał tytuł kandydata, czyli doktora) kiedy przyjęto go do pracy na stanowisku inspektora rachuby kolei Paryż–Rouen–Hawr (1843 r.). Dokonał tam pierwszej dużej innowacji, i to księgowej, opracowując rewolucyjny system buchalterii wdrożony wkrótce przez wszystkie francuskie towarzystwa kolejowe. W 1848 r. "odszedł z korpo" (jak byśmy dzisiaj powiedzieli) i skupił się na konstruowaniu wynalazków.

Doświadczenia z pracy na kolei inspirowały go do budowania kolejnych nowatorskich urządzeń. W 1849 r. w jego pracowni powstał pierwszy ręczny kasownik do biletów, za co otrzymał na Wystawie Krajowej w Paryżu medal ministra robót publicznych Francji oraz medal francuskiego Towarzystwa Zachęty do Wynalazczości. Na tej samej wystawie nagrodzono również jego maszynę księgową służącą do kontroli rachunków. 

Dwa lata później zbudował maszynę do druku oraz kontroli biletów. Podobna wielkością do obecnie spotykanych na stacjach i przystankach umożliwiała druk 5 tys. biletów na godzinę, z których każdy opatrzony był numerem seryjnym. 

Największym osiągnięciem w Baranowskiego w dziedzinie kolejowych wynalazków było urządzenie ułatwiające sterowanie coraz bardziej skomplikowanym ruchem kolejowym. W 1857 r. zbudował semafor - automatyczny system sygnalizacji. Jeszcze w tym samym roku został on zamontowany na liniach Paryż-Rouen oraz Paryż-St Germain. Rok później wprowadzono go we Włoszech oraz na Linii z Paryża do Brukseli. Po wystawieniu go w 1862 r. na Wystawie Światowej w Londynie rozpoczęto jego stosowanie w Wielkiej Brytanii. Podobno wynalazek był takim sukcesem, że zdarzały się przypadki niszczenia go przez kolejarzy obawiających się utraty pracy...

Nasz wybitny rodak poczuł się jednak oszukany, kiedy w 1871 r. spotkał go afront ze strony nowego republikańskiego rządu Francji. Po przegranej wojnie z Prusami Paryż miał zapłacić olbrzymie kontrybucje. Jan Baranowski przedstawił rewolucyjny projekt spłat. Zawierał on bowiem nie tylko gotówkę, ale również usługi, które Francuzi mieli wyświadczyć Berlinowi, takie jak pracę architektów i urbanistów oraz towary luksusowe. Taka forma została zaakceptowana i wdrożona, jednak bez jakiejkolwiek gratyfikacji dla pomysłowego Polaka.

Baranowski wyjechał więc do Londynu, gdzie podjął pracę pomocnika sekretarza Towarzystwa Literackiego Przyjaciół Polski (związanego z obozem Hôtel Lambert) i zajął się m.in opracowywaniem słowników. Stworzył m.in. pierwszy podręcznik do nauki polskiego dla Anglików (1880 r.). Raczej nie stał się bestsellerem. 

Zmarł w Londynie 30 marca 1888 r. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Baranowski - pan od semafora