Barki czekają na inwestycje drogowe

Krzysztof Grzegrzółka
opublikowano: 2001-09-27 00:00

Barki czekają na inwestycje drogowe

Żegluga śródlądowa przewozi rocznie od 9-10 mln ton ładunków. Stanowi to 7 proc. przewozu wszystkich towarów w Polsce i lokuje ten środek transportu na ostatniej pozycji wśród pozostałych przewoźników. Przewozy rzeką są o 15 proc. tańsze od kolejowych.

Drogi wodne, po których może być uprawiana żegluga, liczą w Polsce ponad 3,8 tys. km. Z tego około 70 proc. dróg jest eksploatowanych. Najdłuższa jest Odrzańska Droga Wodna — 693,1 km. Tylko Odra z Kanałem Gliwickim ma znaczenie transportowe. W 1999 r. rząd przyjął program „Odra 2006”, nastawiony głównie na ochronę środowiska i przeciwdziałanie powodzi. Przewiduje on też przygotowanie Odry do funkcji transeuropejskiego korytarza transportowego, w którego skład ma wejść również autostrada i linia kolejowa łącząca Bałtyk z Morzem Śródziemnym.

— W ostatnich latach żegluga śródlądowa zwiększyła obroty dzięki dużym zamówieniom kruszyw do Berlina. Później niemieckie firmy budowlane zaczęły pozyskiwać więcej surowców z własnych reaktywowanych kopalń. Wraz ze spadkiem cen na wewnętrznym rynku niemieckim nasza oferta okazała się mniej konkurencyjna. Nasza działalność ma charakter sezonowy. Przewozom sprzyja na przykład wysoki poziom wody w Odrze. Dzięki temu możliwe jest rozwinięcie żeglugi na długich dystansach — twierdzi Michał Turek, prezes Odratrans.

Żegluga Bydgoska, drugi po Odratrans pod względem wielkości przewoźnik śródlądowy w Polsce, liczy na ożywienie transportu rzecznego, kiedy ruszy budowa autostrady A1. Kilka lat temu ŻB podpisała list intencyjny z Gdańskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych na usługi przewozowe przy budowie autostrady A1 z Gdańska przez Toruń na południe Europy. GPRD jest jednym z udziałowców Gdańsk Transport Company, która ma koncesję na budowę i eksploatację autostrady A1. ŻB liczy na to, że budowa autostrady spowoduje tak duże zapotrzebowanie na przewozy rzeczne, że spółka będzie musiała zainwestować w budowę nabrzeża w rejonie Torunia i rozwój floty. Żegluga Bydgoska wiąże też swoją przyszłość na rynku UE z rozwojem szlaku wodnego do Kaliningradu przez Kostrzyn, Bydgoszcz i Malbork.

Krzysztof Grzegrzółka

[email protected]