Fundusz sprzedał wszystkie akcje w subskrypcji prywatnej. Teraz szykuje się do fuzji z Juvenesem.
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia nieruchomościowy fundusz postanowił skorzystać z możliwości emisji akcji w ramach kapitału docelowego. Zamierzał uplasować 24,6 mln akcji serii H po cenie 0,36 zł.
— Inwestorzy objęli wszystkie papiery. Łączne wpływy brutto z podwyższenia kapitału wyniosły około 8,85 mln zł —informuje Radosław Świątkowski, członek zarządu BBI Development (BBID).
Uściśla, że inwestorów było "kilku". Zgodnie z zapowiedziami ponad połowę akcji (dokładnie 55 proc.) kupił główny akcjonariusz funduszu — BB Investment (BBI), którego udział w kapitale i głosach zwiększy się o około 1,7 proc., do 40,2 proc.
BBI Development przeznaczy pieniądze z emisji na finansowanie projektów inwestycyjnych do czasu uzyskania kredytów. Przygotowuje się też do fuzji ze swoim wieloletnim partnerem — Juvenesem. Za firmę zapłaci akcjami z kolejnego podwyższenia kapitału.
— Dokumenty związane z emisją połączeniową powinny zostać złożone w KNF do końca lutego — mówi Radosław Świątkowski.
Dodaje, że zakończyło się badanie przejmowanej spółki i obecnie finalizowane są negocjacje umów związanych z transakcją. Docelowo udziałowcy Juvenesa mają kontrolować maksymalnie 10 proc. w podwyższonym kapitale BBID. Na ile ostatecznie zostanie wyceniony biznes Juvenesa, rynek dowie się w lutym.
Ostatnie kilka sesji upłynęło pod znakiem sporego zainteresowania akcjami BBID. Obroty były najwyższe od sześciu miesięcy.
— Zarząd zawsze odnosi się pozytywnie do wzrostu kursu, w szczególności gdy towarzyszą mu wysokie obroty. Trudno o inny komentarz, gdyż nie mamy żadnej wiedzy o ewentualnym skupowaniu akcji przez jakiegoś inwestora instytucjonalnego — przyznaje Radosław Świątkowski.
Za ostatnimi zakupami nie stał zarząd.
— Nie mam żadnej wiedzy o tym, by wzrost obrotów akcjami BBID związany był z transakcjami dokonywanymi przez członków zarządu. Zarząd wraz z podmiotami powiązanymi posiada kilkaset tysięcy akcji spółki kupowanych po cenie nie niższej niż 0,60 zł [teraz około 0,38 zł — red.]. Jeśli wierzyliśmy w spółkę wtedy, tym bardziej wierzymy teraz — przekonuje Radosław Świątkowski.