Będą rosły ceny gruntów poza aglomeracjami

Radosław Górecki
13-09-1999, 00:00

BĘDĄ ROSŁY CENY GRUNTÓW POZA AGLOMERACJAMI

W centrum Warszawy metr kwadratowy gruntu kosztuje nawet 10 tys. złotych, w Poznaniu — 1,6 tys. zł

Atrakcyjnych gruntów w centrach dużych miast jest coraz mniej. Nie martwi to jednak inwestorów. Ich zdaniem, jeszcze przez kilka lat będą mieli gdzie budować. Później, gdy wolnych gruntów zabraknie, rozpocznie się wyburzanie starych obiektów.

Największe zainteresowanie gruntami pod inwestycje w nieruchomości komercyjne tradycyjnie przypada na Warszawę. Tu też ceny gruntów osiągają najwyższe ceny.

— Gruntów w centrum jest bardzo mało. Działki w tym rejonie osiągają już wartość 8-10 tys. złotych za mkw. — twierdzi Marek Stelmaszak, właściciel firmy Euromark i członek zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Ciasno w centrach

Problem ze znalezieniem dobrych gruntów w centrum miasta nie dotyczy tylko Warszawy. Podobne kłopoty mają inwestorzy w takich miastach, jak Kraków czy Poznań.

— W Poznaniu w centrum miasta dominują głównie grunty pod plomby. Są nimi zainteresowane głównie firmy budujące mieszkania. Można też spotkać nieliczne tereny pod biurowce. Ceny od zeszłego roku nie wzrastają. Ich wartość waha się od 400 do 1600 złotych za mkw. — zauważa Adam Henclewski, właściciel firmy Henclewski Nieruchomości.

Nasz rozmówca uważa, że zazwyczaj są to grunty, które kiedyś należały od osób, którym znacjonalizowano nieruchomości po 1945 roku.

— Ci nie mają pieniędzy na inwestowanie, więc najczęściej wystawiają je na sprzedaż. W Poznaniu pojawiły się nawet firmy, które specjalizują się w wyszukiwaniu spadkobierców po to, aby pomóc im odzyskać własność, oczywiście za możliwość jej późniejszego odkupienia. Tu pojawia się problem fałszywych spadkobierców. Jest to następstwo zawiłości prawnych i dawnego działania państwa — uważa Adam Henclewski.

Ucieczka z miasta

Brak miejsc w centrach miast powoduje, że firmy zaczynają inwestować na peryferiach.

— Już teraz widać, że duże obiekty biurowo-handlowe lokalizowane są poza centrami miast. Spowoduje to znaczny wzrost cen gruntów, również i na obrzeżach aglomeracji. Myślę, że już za 4-5 lat do dyspozycji inwestorów pozostaną tylko grunty o małej powierzchni. Zacznie się też wyburzanie budynków — twierdzi Marek Stelmaszak.

— Myślimy o wyjściu poza Warszawę. Już analizujemy tereny poza stolicą. Nie myślę jednak, żeby zasoby gruntów w dużych miastach szybko się wyczerpały. Uważam, że — podobnie jak na Zachodzie — wiele budynków z lat 60. zostanie wyburzonych, dając grunty pod nowe inwestycje — wyjaśnia Zygmunt Chyla, dyrektor ds. marketingu GTC.

— Niewątpliwie można powiedzieć, że ceny gruntów w centrach miast będą rosły. Już dzisiaj widać tendencję do lokowania się inwestorów na ich obrzeżach. Mimo to jest pewna określona grupa firm, które muszą lokować się w centrum. Chodzi tu przede wszystkim o biurowce i mieszkania. Chcąc przyciągnąć inwestorów poza centra, trzeba rozwiązać problemy komunikacyjne, a to potrwa kilka dobrych lat — dodaje Adam Henclewski.

Nie jest drogo

Inwestorzy nie narzekają zbytnio na wysokie ceny gruntów. Z drugiej strony, nie dają też jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy grunty w stolicy są drogie czy nie.

— Jako kupujący powinienem powiedzieć, że jest za drogo. To prawda, w centrum Warszawy grunty są bardzo drogie, ale z drugiej strony są nadal tańsze niż w wielu miastach na Zachodzie. Liczy się przede wszystkim to, co można na danym terenie postawić. Nie można jednoznacznie odpowiedzieć, czy grunty są drogie czy tanie. Każdą działkę trzeba rozpatrywać oddzielnie — podsumowuje Zygmunt Chyla.

Wybrać miejsce

Jednym z istotniejszych czynników przy wyborze gruntu pod przyszłą inwestycję jest jego lokalizacja.

— Bardzo ważne dla inwestora budującego biurowiec są też: infrastruktura, połączenia komunikacyjne, ilość miejsca pod parking. Musi być to miejsce, do którego pracownicy mają w miarę prosty dostęp, ważna jest też bliskość lotniska i dworca kolejowego. Natomiast podstawowym kryterium decydującym o wyborze gruntu pod obiekt handlowy jest liczba osób, które mogą dotrzeć do takiego miejsca w ciągu 10 min. Uwzględnia się również siłę nabywczą okolicznych mieszkańców i dojazd do takiego miejsca — mówi Zygmunt Chyla.

WAŻNE KORZYŚCI: Przy gruntach komercyjnych znaczenie ma nie tylko lokalizacja. Przyszli inwestorzy, przygotowując biznesplany, wyliczają, jaki dochód można osiągnąć z metra kwadratowego. Dlatego inne ceny osiągają grunty, na których można postawić budynek cztero-,pięciokondygnacyjny, a inne, gdzie można postawić wieżowiec -— twierdzi Adam Henclewski, właściciel firmy Henclewski Nieruchomości. fot. Grzegorz Kawecki

PÓJDĄ W GÓRĘ: Marek Stelmaszak,właściciel firmy Euromark twierdzi, że ceny gruntów położonych na obrzeżach miast będą szybko rosły. Spowodowane jest to zainteresowaniem inwestorów tymi terenami. fot. Małgorzata Pstrągowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Będą rosły ceny gruntów poza aglomeracjami