"Już za miesiąc-dwa między dwoma krajami powinny ruszyć tanie linie lotnicze, a ceny biletów będą zaczynały się od 20 USD" - czytamy.
Gazeta powołuje się na informacje w polskiej prasie, która twierdzi, że tanie linie będą latały z Krakowa i Katowic do Kijowa, Odessy, Lwowa i Dniepropietrowska.
Zdaniem "Siegodnia", wprowadzenie połączeń typu low-cost ma ułatwić podróżowanie między Polską a Ukrainą w związku z organizowanymi przez oba państwa w 2012 r. finałami Mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Dziennik twierdzi, że o pozwolenie na tanie loty na Ukrainę stara się kilka firm lotniczych działających w Polsce, a odpowiednie certyfikaty zostaną im wręczone już niebawem.
"Wydaje się, że prognozy mediów w tej sprawie są nieco optymistyczne. Wprowadzenie tanich lotów jest omawiane, ale nie jest to kwestia, którą można rozwiązać w ciągu miesiąca" - poinformowano PAP w biurze prasowym Ministerstwa Transportu Ukrainy.
Rewelacje "Siegodnia" zdziwiły także dyrektora kijowskiego przedstawicielstwa LOT-u, Grzegorza Proszczuka: "Uważam, że tanie loty będą możliwe dopiero za 2 lata. Ukraińcy boją się zagrożenia dla własnych linii lotniczych i muszą wzmocnić je przed wpuszczeniem na swój rynek przewozów powietrznych firm zagranicznych" - powiedział.
Wprowadzenie tanich biletów lotniczych między Polską a Ukrainą zdecydowanie poprawiłoby warunki i częstotliwość podróży obywateli obu krajów. Bilet lotniczy z Kijowa do Warszawy kosztuje dziś ok. 200 USD (prawie 500 zł) w jedną stronę.
Za ponad 18-godzinną podróż w zdezelowanym i pozbawionym wagonu restauracyjnego pociągu Kijów-Warszawa trzeba zapłacić ok. 150 zł.