Będziemy zupełnie inną firmą

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-05-18 00:00

Warszawski Ster-Projekt chce dalej konsolidować rynek i zmierzać w kierunku liderów. A wyniki? Da się poprawić.

Warszawski Ster-Projekt, jeden z największych polskich integratorów informatycznych, zapowiada dalsze przejęcia niszowych spó- łek IT, poprawę zyskowności, wzrost przychodów i ekspansję zagraniczną. Spółka ma już zakontraktowane 170 mln zł na 2004 r., a wkrótce powinna podpisać kilka znaczących umów. Główne zadanie to jednak zakończenie reorganizacji i zmiana profilu.

— Najważniejsze jest wdrożenie nowej strategii, która zakłada przeorientowanie firmy na integratora z dużą wartością dodaną, oferującego własne produkty programistyczne — mówi Piotr Smólski, prezes Ster-Projektu.

Będą zmiany

Ma to zaowocować wyższą marżą i zmianą struktury przychodów.

— 35 proc. chcemy uzyskiwać z oprogramowania. Zamierzamy podnieść poziom marży do 10 proc. Ster-Projekt to już zupełnie inna firma niż przed rokiem — mówi Piotr Smólski.

Sprzedaż oprogramowania stanowiła dotąd jedynie 12-15 proc. przychodów, a marża kształtowała się na poziomie 3 proc. W poprawie tych wskaźników mają pomóc przejęcia firm oferujących własne produkty. Ster-Projekt w 2003 r. kupił krakowską firmę DRQ i — wraz z katowickim Spinem (zależny od Prokomu) — zainwestował w bydgoski Telmax. Teraz negocjuje przejęcie kolejnej firmy software’owej z własnymi, niszowymi produktami.

— Ta firma wzmocni naszą część software’ową budowaną na bazie DRQ. Do DRQ zostały już przeniesione wszystkie zasoby programistyczne. Zbudujemy ofertę własnego oprogramowania, które będziemy sprzedawać także za granicą. Wkrótce będzie widać efekty. Akwizycje na pewno pozytywnie odbiją się na wynikach — mówi Piotr Smólski.

Firmowy optymizm

2003 r. Ster-Projekt zamknął przychodami 305 mln zł i zyskiem 10 mln zł. Wyniki były słabsze od oczekiwań, ale i tak spółce udało się znacząco poprawić zysk netto (z 6 mln zł w 2002 r.). Przychody były niższe z powodu przesunięcia terminu podpisania kilku dużych kontraktów. I kwartał 2004 r. nie przyniósł poprawy.

— Trzeba pamiętać, że spółka przechodziła reorganizację, a to nigdy nie wpływa pozytywnie na wyniki. Ale wcale nie uważam, że są one złe. Pierwsze trzy miesiące roku Ster-Projekt miał zawsze słabe, gdyż jest to okres generowania kontraktów na cały rok. Na wyniki całego roku patrzę optymistycznie — mówi Piotr Smólski.

Skonsolidowane wyniki za I kwartał nie są lepsze, ale w całym roku przychody i zyski powinny wzrosnąć co najmniej o 20 proc.