Belgijski Umicore da 1000 etatów

opublikowano: 29-03-2018, 22:00

Producent materiałów do baterii samochodowych zbuduje fabrykę za 400 mln EUR. Szansę ma Polska

Szykuje się kolejna duża inwestycja z branży motoryzacyjnej. Budowę fabryki w Europie planuje Umicore, belgijski producent materiałów wykorzystywanych w bateriach do e-aut. Firma prowadzi projekt od ponad roku. Z dziesięciu krajów, które początkowo rozpatrywała, pozostały trzy, w tym — jak wynika z informacji „PB” — Polska.

Kierowany
przez Marca Grynberga Umicore to kolejna firma, która rozważa inwestycje w
Polsce w związku z boomem na elektryczne samochody. Boomem, który na razie
omija Polskę — po naszych drogach jeździ tylko 2 tys. e-aut.
Zobacz więcej

ELEKTRYCZNA FALA

Kierowany przez Marca Grynberga Umicore to kolejna firma, która rozważa inwestycje w Polsce w związku z boomem na elektryczne samochody. Boomem, który na razie omija Polskę — po naszych drogach jeździ tylko 2 tys. e-aut. Fot. ARC

— Umicore chce zainwestować 400 mln EUR i stworzyć tysiąc miejsc pracy w pierwszym etapie inwestycji. W Polsce bierze pod uwagę dwie lokalizacje. Decyzję podejmie pod koniec maja — twierdzi źródło „PB”.

Jadą na południe

Jednym z miast, o których Belgowie myślą, jest Opole. Tę informację udało się potwierdzić u dwóch niezależnych rozmówców, choć oficjalne źródła twierdzą co innego.

— Nic mi na ten temat nie wiadomo — ucina Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.

— Nie komentuję — mówi także Roland Wrzeciono, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki.

Niewykluczone, że Umicore myśli o Nowej Rudzie. To tu w 2014 r. firma zdecydowała się zbudować fabrykę katalizatorów za 160 mln zł, którą otworzyła w 2016 r.

— Ogłosiliśmy w lutym, że zainwestujemy jeszcze 660 mln EUR w produkcję materiałów do baterii. Część tej kwoty zostanie wydana na pierwszą w Europie fabrykę. Decyzję o dokładnej lokalizacji podejmiemy w tym roku. Do tego czasu nie możemy potwierdzać ani udzielać komentarzy na temat żadnego miejsca — mówi Marjolein Scheers, menedżerka ds. mediów w Umicore.

Zaznacza, że przy wyborze miejsca pod fabrykę ważne będą takie kryteria, jak dostępność wykwalifikowanych pracowników,rozsądne koszty energii i zatrudnienia, odpowiednia działka, dostęp do zrównoważonej energii oraz szybkie procedury.

Wyścig litowo-jonowy

O tym, że Umicore zbuduje drugi zakład materiałów katodowych w Chinach i fabrykę „gdzieś w Europie”, poinformował w lutym portal newmobility.news. Jeszcze w maju 2017 r. firma zapowiedziała, że zainwestuje 300 mln USD w zakłady w Korei Południowej i Jiangmen w Chinach, a nowe linie produkcyjne pojawią się tam już pod koniec 2018 r. Wcześniej, w 2016 r., ogłosiła inwestycje za 160 mln USD. W 2020 r. zamierza produkować 175 tys. ton materiałówdo baterii litowo-jonowych — sześciokrotnie więcej niż w 2015 r. i najwięcej na świecie. Moce produkcyjne zwiększają jednak także niemiecki BASF, brytyjski Johnson i japoński Sumitomo, a pięciu największych chińskich producentów zwiększy łączną wydajność do 300 tys. ton. Popyt na ich wyroby rośnie w postępie geometrycznym.

W ubiegłym roku sprzedano na świecie 1,23 mln samochodów hybrydowych lub elektrycznych, o 65 proc. więcej niż rok wcześniej (w tym 149 tys. w Europie, nieco ponad 900 w Polsce i aż 700 tys. w Chinach). Szacunki mówią, że w tym roku globalna sprzedaż może sięgnąć 2 mln sztuk.

Korea kontra Korea

Umicore jest dostawcą największych producentów baterii do samochodów elektrycznych: LG Chemu, Samsunga SDI i chińskiej BYD. W ubiegłym roku LG Chem wybudował za 1,3 mld zł zakład w Kobierzycach pod Wrocławiem, w którym zatrudnia ponad 700 osób, a jesienią ubiegłego roku ogłosił, że zainwestuje w niego jeszcze 4,5 mld zł i doda 1,6 tys. etatów. Zakład ma produkować 100 tys. baterii rocznie i być największy w Europie.

Nie wszyscy producenci baterii trafiają jednak do Polski. Koreański SK Innovation, który ma kontrakt z Mercedesem, rozważał wybudowanie fabryki w Polsce, ale ostatecznie inwestycję wartą 650 mln EUR postanowił ulokować na Węgrzech. © Ⓟ

Metalowe korzenie

Umicore powstał z połączenia firm wydobywczych i odlewniczych, w tym kopalni w Moresnet, której właściciel dostał zezwolenie od Napoleona Bonapartego w 1805 r., i kopalni cynku z 1837 r. W 1906 r. ruszyła kopalnia miedzi i innych metali w Kongu. W 1989 r. doszło do fuzji, a w 2001 r. grupa przyjęła obecną nazwę (dwie pierwsze litery pochodzą od Union Minière). W 2003 r. Umicore przejął PMG i zaczął produkować katalizatory samochodowe. Dziś jest dostawcą materiałów, zajmuje się też odzyskiwaniem metali. Ma ok. 10 tys. pracowników i przychody na poziomie 12,3 mld EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Belgijski Umicore da 1000 etatów