Belka straszy

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2004-05-12 00:00

Jeżeli nie poprzecie rządu, zagrożony będzie wzrost gospodarczy i nie wykorzystamy środków z UE — powie w piątek posłom Marek Belka.

Choć Marek Belka ma coraz mniejsze szanse na uzyskanie w Sejmie wotum zaufania, nie zamierza składać broni.

— Jeżeli zafundujemy sobie pół roku igrzysk politycznych, to Polska będzie tracić szanse na utrzymanie wysokiego wzrostu gospodarczego, wykorzystanie szans wynikających z pierwszego roku obecności w Unii Europejskiej i wypracowanie tam sobie mocnej pozycji. Przegramy też batalię o kształt konstytucji europejskiej i wykopiemy czarną dziurę w służbie zdrowia — ostrzega premier.

Optymista Hausner

W piątek Marek Belka zamierza wygłosić tylko krótkie exposé, uzupełnione listą konkretnych działań, które rząd zamierza zrealizować w czasie roku urzędowania. Na poczesnym miejscu wśród nich będzie program naprawy finansów publicznych.

— W exposé znajdzie się stwierdzenie, że dzieło naprawy finansów będzie kontynuowane — zapewnia Marek Belka.

Wicepremier Jerzy Hausner twierdzi, że planowane przez niego w pierwotnej wersji programu oszczędnościowego efekty finansowe są nadal aktualne.

— Nie podjęto żadnych decyzji, które by przekreślały rachunki dotyczące ograniczenia wydatków i zwiększenia dochodów do 2007 r. łącznie o 50 mld zł. Ja to podtrzymuję. Szanse na uzyskanie efektu finansowego nawet się zwiększyły, ponieważ przychody budżetu rosną — twierdzi Jerzy Hausner.

Firmy konkurencją budżetu

Wicepremier pytany o skutki niektórych socjalnych obietnic tego rządu, np. likwidacji tzw. starego portfela emerytur, zasugerował, że nie muszą one następować przed 2007 r. Marek Belka dodał, że poniedziałkowa rezygnacja resortu finansów z aukcji bonów skarbowych wynikała z braku środków na rynku międzybankowym. Jego zdaniem, może to być spowodowane kredytowaniem przez instytucje finansowe inwestycji firm.

— Może się zatem okazać, że wzrost gospodarczy spowoduje problemy z finansowaniem potrzeb pożyczkowych państwa. Także dlatego chcemy naprawiać finanse — twierdzi Marek Belka.

Na liście zadań nowego rządu mają się też znaleźć m.in. przygotowanie budżetu na 2005 r., ustawa o Narodowym Funduszu Zdrowia, realizacja dopłat bezpośrednich dla rolników i prace nad nową perspektywą finansową UE.