Bez kompleksów na zagraniczne rynki

opublikowano: 12-11-2018, 22:00

Polskie firmy liczą na wzrost obrotów w handlu z zagranicą. Co ciekawe, wśród kluczowych partnerów coraz rzadziej wymieniają Niemcy

Aż 89 proc. polskich eksporterów i importerów oczekuje, że ich obroty handlowe w przyszłym roku będą rosły — wynika z globalnego badania opinii firm zaangażowanych w międzynarodową wymianę handlową. Przeprowadziła je agencja badawcza Kantar na zlecenie banku HSBC.

Polscy eksporterzy i importerzy są największymi optymistami w UE, jeśli
chodzi o wzrost obrotów z handlu zagranicznego. W tym roku wyprzedziła nas
tylko Hiszpania — mówi Piotr Winnicki, dyrektor departamentu finansowania
handlu i faktoringu w HSBC Bank Polska.
Zobacz więcej

DOBREJ MYŚLI:

Polscy eksporterzy i importerzy są największymi optymistami w UE, jeśli chodzi o wzrost obrotów z handlu zagranicznego. W tym roku wyprzedziła nas tylko Hiszpania — mówi Piotr Winnicki, dyrektor departamentu finansowania handlu i faktoringu w HSBC Bank Polska. Fot. ARC

W poprzedniej edycji badania odsetek takich optymistów w Polsce sięgał 78 proc., co plasowało Polskę na pierwszym miejscu w całej Unii Europejskiej. Obecnie tyle wynosi średnia dla wspólnoty, a Polska spadła na drugą pozycję. Wyprzedza nas tylko Hiszpania.

Coraz dalej

Najczęściej jako powód optymizmu Polscy przedsiębiorcy wskazywali zaufanie konsumentów i globalny wzrost gospodarczy.

— W Unii Europejskiej, a szczególnie strefie euro, która jest głównym kierunkiem naszego eksportu, wzrost był najwyższy w ciągu ostatnich ośmiu lat. Podczas gdy w 2016 r. dynamika eksportu Polski wyniosła poniżej 3 proc., to w zeszłym roku przekroczyła 10 proc. — zauważa Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface.

HSBC zapytał także o najważniejsze rynki dla ekspansji biznesowej. Okazuje się, że w pierwszej trójce znalazły się Niemcy (18 proc.), Francja (10 proc.) i Belgia (7 proc.). Warto jednak zaznaczyć, że odsetek respondentów identyfikujących naszego głównego partnera handlowego jako kluczowy rynek ekspansji spadł — z 24 proc. w poprzednim badaniu, przeprowadzonym pod koniec 2017 r.

— Niemcy oczywiście są dalej postrzegane przez polskie firmy jako główny rynek zagraniczny. Spadek może być jednak wyraźnym znakiem przekierowaniazainteresowania firm na inne rynki, co prawdopodobnie jest podyktowane chęcią geograficznej dywersyfikacji ryzyka, a także poszukiwaniemnowych możliwości rozwoju i ekspansji handlowej — mówi Piotr Winnicki, dyrektor departamentu finansowania handlu i faktoringu w HSBC Bank Polska.

Zdaniem Grzegorza Sielewicza, choć w strukturze polskiego eksportu nadal dominują Niemcy z udziałem ponad 28 proc. w całości eksportu, to polskie firmy coraz chętniej prowadzą ekspansję również na nowe rynki, także na innych kontynentach. Takie decyzje wspiera dynamicznie rosnący popyt i akceptowalny poziom ryzyka.

— Pomimo, że Europa jest dla Polski nadal największy rynkiem zbytu, to dwucyfrową dynamikę eksportu odnotowujemy w przypadku m.in. Stanów Zjednoczonych, Arabii Saudyjskiej, Indii, Brazylii czy Wietnamu — wymienia Grzegorz Sielewicz.

Brexit niestraszny

W badaniu zapytano eksporterów także o wpływ przepisów i regulacji na ich działalność. Opinie na ten temat są zróżnicowane. Respondenci generalnie pozytywnie ocenili funkcjonowanie umów o wolnym handlu, które dotyczą ich sektora, przy czym 48 proc. uważa, że są one pomocne w biznesie. Z drugiej strony ponad jedna czwarta (26 proc.) uznała, że ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO) i związane z dostosowaniem się do niego koszty stanowią przeszkodę.

Wśród firm nie widać natomiast obaw o brexit. Tylko 17 proc. respondentów twierdzi, że będzie miał on negatywne skutki dla ich działalności, natomiast aż 40 proc. oczekuje pozytywnego wpływu. Może to wynikać z oczekiwania, że brexit stworzy szanse dla polskich przedsiębiorstw na zdobycie udziałów w rynku oraz przyczyni się do zmniejszenia niedoborów siły roboczej w Polsce poprzez ogra niczenie odpływu pra cowników na Wyspy.

— Dla Polski Wielka Brytania jest trzecim partnerem handlowym pod względem wielkości eksportu, a trudności w handlu z tym krajem po brexicie także możemy odczuć pośrednio — z uwagi na nasz udział w globalnych łańcuchach produkcyjnych. Z drugiej strony wyjście Wielkiej Brytanii z Unii może w tym kontekście stanowić szansę dla naszych firm, bo zyskają możliwość zastąpienia brytyjskich spółek, stając się ważnym ogniwem w wybranych globalnych łańcuchach produkcyjnych — zauważa Grzegorz Sielewicz.

Dodaje jednak, że na tym rynku widać coraz więcej bankructw. Można się też spodziewać, że konsumpcja prywatna osłabnie, co odczują nie tylko brytyjscy przedsiębiorcy, ale także firmy eksportujące na ten rynek.

Technologia w tyle

Z badania wynika również, że Polskie firmy wciąż są mało innowacyjne w porównaniu z innymi krajami. Zaledwie dwie trzecie rodzimych przedsiębiorstw (65 proc.) deklaruje, że aktywnie analizuje dane i wykorzystuje je do optymalizacji i rozwoju własnego biznesu. To znacznie mniej niż wynosi światowa średnia (75 proc.). Tylko 20 proc. polskich przedsiębiorców (w porównaniu z 27 proc. na świecie) jako cel wprowadzanych u siebie zmian wskazuje rozwój technologiczny.

— Różnica w stopniu przetwarzania danych przez polskie przedsiębiorstwa w porównaniu ze światem jest zaskakująca. Aby utrzymać tempo rozwoju, muszą one myśleć o zwiększeniu skali wykorzystania informacji i inwestycjach w nowe technologie. Jest to konieczne, jeśli chcą utrzymać konkurencyjność w obecnej sytuacji rynkowej, a w dłuższej perspektywie także w obliczu wyzwań demograficznych i zmieniającej się sytuacji na rynku pracy — dodaje Piotr Winnicki.

Dla eksporterów znad Wisły coraz ważniejszą kwestią jest zrównoważony rozwój. Ponad połowa firm (61 proc. respondentów) uważa, że pod względem stosowania zasad zrównoważonego rozwoju są na równi lub wyprzedzają swoich konkurentów. Okazuje się też, że polscy producenci częściej zwracają uwagę na ten aspekt u swoich dostawców — deklaruje to niemal jedna czwarta (23 proc.) polskich przedsiębiorstw, w porównaniu z 17 proc. na świecie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy