BEZ KOMPROMISU NIE BĘDZIE III FILARU
TRZECI CZY CZWARTY FILAR: Jeżeli przejdzie propozycja, aby składkę opłacał sam pracownik, a nie pracodawca, to wtedy nie będziemy mieli III filaru, ale jedynie formy indywidualnego oszczędzania, które są określane jako IV filar — mówi Jan Lityński. fot.Małgorzata Pstrągowska
„Puls Biznesu”: Reforma systemu ubezpieczeń społecznych zdecydowanie zmienia sposób oszczędzania na przyszłe emerytury. Mówi się jednak, że I i II filar nie zapewnią godziwej przyszłości.
Jan Lityński: III filar zacznie funkcjonować w Polsce dopiero po zakończeniu prac nad zmianami w ustawodawstwie. Biuro pełnomocnika rządu ds. reformy zabezpieczenia społecznego poprzedniej kadencji było zafascynowane modelem chilijskim i II filarem. I to z konieczności było kontynuowane przez obecną koalicję — duży nacisk na otwarte fundusze emerytalne przy stosunkowo małych preferencjach dla pracowniczych programów emerytalnych.
System PPE jest zdecydowanie tańszy od OFE. Jednak podstawowym problemem w III filarze jest brak odłożonych ulg podatkowych, gdyż aktualnie jest on opłacany z własnych środków uczestnika programu.
— Jak dalece zaawansowane są prace nad nowelizacją ustawy o PPE?
— Komisja zaakceptowała już wariant opłacania składek — w całości przez pracodawców. Rząd zachowuje tutaj daleko idącą ostrożność. Taka postawa spowodowana jest zagrożeniem dla budżetu państwa. Gdyby składki za pracowników sfery budżetowej miał płacić pracodawca, czyli budżet, jego miesięczne zobowiązania sięgnęłyby nawet 500 mln zł. W tej sprawie potrzebne są negocjacje ze związkami zawodowymi, bowiem z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, by pracownicy sfery budżetowej mieli być pozbawieni możliwości posiadania własnego programu.
— Na co w takim razie mogą liczyć?
— Ustawa o PPE prawdopodobnie będzie zawierała klauzulę, która uwzględni ich udział, ale na nieco innych zasadach. Nie ma jeszcze propozycji, w jaki sposób uregulowana zostanie ta kwestia, ale z pewnością taka propozycja będzie rozpatrywana. Ministerstwo Finansów było przeciwne projektowi opłacania składki przez pracodawców, twierdząc, że oznacza to podrożenie kosztów pracy. Rząd boi się nacisku na masowe zakładanie PPE dla pracowników sfery budżetowej. Państwo nie ma na to środków. Lepszy jest jednak nacisk na plan emerytalny niż bezpośredni na płace.
— Rząd argumentuje, że opłacanie składki przez pracodawców może obniżyć kondycję finansową polskich firm.
— Jeżeli przejdzie propozycja, aby składkę opłacał sam pracownik, to nie będziemy mieli III filaru, a jedynie formy indywidualnego oszczędzania, które są określane jako IV filar. Ten system już w Polsce funkcjonuje. Istotą pracowniczego programu jest partycypacja pracodawcy, który proponuje rodzaj programu i jest odpowiedzialny za jego prowadzenie. To tworzy nowy rodzaj więzi, jest rodzajem uwłaszczenia pracowników.
— Dlaczego koalicyjny projekt nowelizacji ustawy o PPE nie przewiduje możliwości funkcjonowania kilku form w ramach jednego programu?
— W jednym z projektów zaproponowano, aby na terenie jednej firmy mogły funkcjonować cztery formy w ramach jednego PPE. Komisja sejmowa zaakceptowała taki projekt. Posłowie skłaniają się jednak ku rozwiązaniu, które dopuszczałoby dwa programy w jednym miejscu pracy. Nie można doprowadzić do sytuacji, która pozwoli funkcjonować programom w pełnej dowolności. Dwie formy to optymalne wyjście. Trzeba bowiem zaproponować inną formę oszczędzania dla czterdziestolatka, który będzie zdecydowanie krócej składkował od osoby dopiero rozpoczynającej karierę zawodową.
— Batalia o Pracownicze Programy Emerytalne rozgrywa się pomiędzy ubezpieczycielami a funduszami inwestycyjnymi. Powszechne kontrowersje wzbudza m.in. interpretacja tego czym jest ubezpieczenie z funduszem inwestycyjnym, a czym sam fundusz.
— Rzeczywiście, istotne różnice zdań występują w kwestii powiernika składek. Nie wiadomo bowiem, czy zarządzanie tymi środkami powierzyć towarzystwom ubezpieczeniowym czy też funduszom inwestycyjnym. Jeżeli utrzymamy obowiązujący zapis, to składki będą zarządzane przez fundusze inwestycyjne. Ma to oczywiście swoje dobre strony. Fundusze inwestycyjne są znacznie bardziej przejrzyste. Warunki przejrzystości inwestowanej składki muszą być precyzyjnie określone. Dopuszczenie do tego procesu wyłącznie towarzystw ubezpieczeniowych spowodowałoby niewątpliwie stratę dla uczestników III filaru. Jeżeli jednak komisja nie wypracuje jakiegoś kompromisu, to prawdopodobnie wygrają zakłady ubezpieczeniowe.
“Podstawowym problemem w III filarze jest brak odłożonych ulg podatkowych, gdyż aktualnie jest on opłacany z własnych środków uczestnika programu”.