Czytasz dzięki

Bez ograniczeń

opublikowano: 28-05-2020, 22:00

Wydaje się, że barierą dla współczesnej architektury jest jedynie ludzka wyobraźnia. W końcu jednak odkrywamy, że nowoczesne budownictwo, bazujące na innowacyjnych technologiach, zaawansowanych narzędziach i ekologicznych założeniach, jest spadkobiercą… koncepcji sprzed wieku.

The Urban Village. Ekologiczne, niedrogie moduły, z których można budować dowolnej wielkości domy i budynki użyteczności publicznej, mogą być — zdaniem firmy Ikea i szwedzkich architektów — odpowiedzią na urbanistyczne bolączki naszych czasów.

Ekologiczne, niedrogie moduły, z których można budować dowolnej wielkości domy i budynki użyteczności publicznej, mogą być — zdaniem firmy Ikea i szwedzkich architektów — odpowiedzią na urbanistyczne bolączki naszych czasów
Wyświetl galerię [1/6]

The Urban Village.

Ekologiczne, niedrogie moduły, z których można budować dowolnej wielkości domy i budynki użyteczności publicznej, mogą być — zdaniem firmy Ikea i szwedzkich architektów — odpowiedzią na urbanistyczne bolączki naszych czasów

Wszystkie chwyty dozwolone — w nowoczesnej architekturze są więc perełki i kicze. Coraz więcej deweloperów wzbogaca tkankę miejską formami o przemyślanym i ciekawym wzornictwie. Wkomponowane w otoczenie, pełne zieleni i innowacyjnych rozwiązań ułatwiają życie mieszkańcom i ograniczają swój szkodliwy wpływ na planetę. Niestety nie brakuje też pożywki dla antynagród architektonicznych. Jedną z nich jest krakowski blok przy al. Grottgera. Ciekawy na pierwszy rzut oka nowoczesny budynek o interesującej bryle okazuje się kuriozum — przedzielono go bowiem czterema wąskimi szczelinami, w których zaprojektowano okna i balkony. Sąsiedzi z naprzeciwka nie mogą raczej liczyć w takich mieszkaniach na życie prywatne. W ślepy zaułek mogą też zaprowadzić modne od pewnego czasu rewitalizacje, np. urocza zakopiańska willa Monte z lat 20. ubiegłego wieku dostała paskudną betonową nadbudówkę. Mówiąc krótko, wzór dla aspirujących do nagrody Makabryły.

Szczęśliwie dla polskiej architektury dobrych projektów jest znacznie więcej. Ewolucja krajobrazu miast momentami przechodzi w rewolucję, a pojawiające się co rusz nowości rozgrzewają emocje. Polacy — co cieszy wielu architektów — po dekadach stawiania dziwacznych pałacykowych form, na punkcie których oszaleli w latach 90., zaczynają doceniać subtelny, elegancki minimalizm. Takie projekty coraz częściej pojawiają się więc w ofercie deweloperów.

Wygoda z efektem wow

Zaczynamy na nowo odkrywać idee Le Corbusiera — genialnego architekta, urbanisty i modernistycznego dizajnera pierwszej połowy XX w. „Dom ma być maszyną do mieszkania” — to jedna z jego głównych myśli. Budynek i każde pomieszczenie muszą więc być na wskroś funkcjonalne, a do tego wpisane w przestrzeń. Współczesne czasy wprowadziły dodatkowy akcent — ekologię.

— Bardzo ważne są standardy, jakość i estetyka wykonania, kompletność osiedla, rozwiązania proekologiczne i poprawiające komfort życia, a także atrakcyjność architektoniczna. Wszystkie te elementy muszą być wyważone i zrównoważone, by spełnić różnorodne potrzeby mieszkańców i zagwarantować im wygodne życie na osiedlu. W tym aspekcie coraz większego znaczenia nabierają części wspólne, zarówno w budynku — hole wejściowe, kluby mieszkańca, wejścia do mieszkań — jak i na osiedlu, np. zielone dziedzińce i patia czy chodniki i alejki. Klienci coraz częściej zwracają też uwagę na to, jakie funkcje spełniają części wspólne oraz z jakich materiałów są wykonane. Podobnie jest z elewacją — twierdzi Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska.

Izabela Kucharska, menedżer ds. rozwoju produktu w spółce mieszkaniowej Skanska, dodaje, że dla nabywców ważne jest również dobre naświetlenie pomieszczeń — duże okna, które wykorzystują naturalne światło, są obecnie bardzo popularne.

— Takie mieszkania są też po prostu przytulniejsze. To także korzyść dla naszych portfeli, ponieważ płacimy mniejsze rachunki za energię — wskazuje Izabela Kucharska.

Deweloperzy coraz chętniej wykorzystują szlachetne, wysokiej jakości materiały.

— Dzięki temu możliwe jest tworzenie ponadczasowych budynków o estetycznym wyglądzie i oszczędnej formie, odwołującej się do stylu minimalizmu. Niezmiennie modne są materiały naturalne lub ich imitacje. Popularnością wciąż cieszą się beton, drewno, szkło i klinkier — wymienia Cezary Grabowski.

W ostatnich latach wzrosła też ranga klatek schodowych — muszą być nie tylko funkcjonalne,lecz także robić wrażenie, zwłaszcza na tych, którzy chcą kupić mieszkanie. Bardziej doświadczeni inwestorzy przestali więc oszczędzać na materiałach i rozwiązaniach stosowanych w klatkach schodowych czy innych częściach wspólnych. Coraz częściej deweloperzy integrują też nowoczesne formy z otoczeniem, np. w Międzyzdrojach powstają Wave Apartments — pięć apartamentowców o architekturze inspirowanej morską bryzą. Ponieważ znajdują się niedaleko plaży, Green House Development postawił na duże przeszklenia, niebanalne bryły budynków i ciekawą linię balkonów. W rezultacie apartamentowce sprawiają wrażenie uginających się pod naporem wiatru.

Życie w równowadze

Biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich miesięcy, można założyć, że projektowanie osiedli mieszkaniowych rozwinie się także w kierunku inwestycji mixed-use (budownictwa wielofunkcyjnego), a tzw. home office stanie się nieodłączną częścią życia wielu osób. Łączenie różnych funkcji w budownictwie mieszkaniowym to jednak nic nowego, wszak słynne dzieło wspomnianego Le Corbusiera — Jednostka Mieszkaniowa (unité d’habitation) wybudowana w latach 1947-52 w Marsylii — to matka i pierwowzór wielkich betonowych blokowisk, kojarzących się dziś ze slumsami. Miała znacznie głębszy zamysł: ten moloch, zaplanowany na 1,6 tys. osób, został tak pomyślany, by zapewnić równowagę między odosobnieniem a życiem zbiorowym, oferując mieszkańcom dostęp do słońca, przestrzeni i zieleni. W budynku zaprojektowano także hotel, sklepy, biura, a na dachu przedszkole, salę gimnastyczną, bieżnię, a nawet niewielki basen i kino plenerowe. Zatem dziś niejako odkrywamy koło na nowo, zakładając, że nowoczesne osiedle mieszkaniowe powinno pozwalać na komfortowe życie w każdym aspekcie, w tym na pracę czy rozrywkę. Dlatego pomieszczenia na zaciszne gabineciki szybko mogą się stać kolejnym atutem w inwestycjach deweloperów, a w blokach z mieszkaniami na wynajem już planowane są przestrzenie coworkingowe.

Pandemia zmieni projektowanie osiedli również w aspekcie zapewnienia bezpieczeństwa w sytuacji zagrożenia epidemicznego. Standardem mogą się stać np. systemy bezdotykowe (włączniki świateł, przyciski drzwi czy klamki) w częściach wspólnych. Być może znów powróci moda na większe balkony i tarasy, które w ostatnich miesiącach były światem zewnętrznym dla setek tysięcy osób na przymusowej kwarantannie czy bojących się zarazić.

Prefabrykat lub zabytkowa cegła

The Urban Village, projekt zaprezentowany przez skandynawskich architektów we współpracy z firmą Ikea, wpisuje się w istotny trend — modułową technologię z prefabrykatów. Twórcy z laboratorium dizajnu Space10 i pracowni Effekt Architects opracowali lekkie, tanie i proste w użyciu drewniane moduły, inspirując się meblami Ikei, które każdy może złożyć bez wysiłku. W projekcie The Urban Village w podobny sposób mają być budowane całe dzielnice.

Ten typ budownictwa rozwija się jednak głównie w Skandynawii i innych krajach Europy Zachodniej. Na razie prefabrykaty w nowej odsłonie wracają do Polski dość opornie. Można jednak założyć, że w kolejnych latach ich notowania skoczą, gdyż są trwałe, niedrogie i szybkie w budowie, a architektura nie odbiega od standardowych projektów przykuwających wzrok, co udowadnia np. warszawski „rudzielec” — smukły blok z barwionego na czerwono betonu obliczony na około 50 mieszkań, który stanął przy niewielkiej praskiej uliczce Sprzecznej. Dzieło pracowni BBGK powstało w cztery miesiące i zdobyło wiele nagród w środowisku architektonicznym.

Jednocześnie ostatnia dekada przyniosła wysyp rewitalizacji. W dobie kurczących się możliwości budowania na nowych działkach, zwłaszcza na atrakcyjnych miejskich terenach, odnowa starych budynków staje się koniecznością. I jakże piękną — secesyjne kamienice i dawne fabryki odzyskują blask, nierzadko zmieniając charakter całych kwartałów. Wśród największych projektów w stolicy można wymienić praskiego Konesera, EC Powiśle czy Browary Warszawskie. Natomiast w Łodzi kolejny etap metamorfozy przeżywa włókiennicze imperium Scheiblera — Fuzja, miejski miks historycznych i nowoczesnych budynków, w których przewidziano mieszkania. Koncepcja stworzona przez studio architektoniczne Medusa Group wpisuje się w ideę kreowania przestrzeni, w których ludzie mogą mieszkać, pracować i spędzać wolny czas.

Zdrowo, smart i z ekocertyfikatem

Ostatnie 10 lat w architekturze to przede wszystkim ogromny rozwój technologii smart i rozwiązań energooszczędnych.

— W zrównoważonej inwestycji powinny się znaleźć windy odzyskujące energię, systemy odzysku wody deszczowej, wydajna wentylacja i wysoka izolacja, komfort akustyczny i dobrze nasłonecznione pomieszczenia. Z kolei w trakcie budowy należy wdrażać procedury mające na celu ochronę bioróżnorodności oraz podnoszące świadomość ekologiczną wszystkich uczestników projektu — zaznacza Cezary Grabowski.

Coraz powszechniej montowane są także nawiewniki antysmogowe i antyalergiczne w oknach, które stanowią skuteczną barierę przed niebezpiecznymi dla zdrowia cząsteczkami pyłu typów PM10 i PM2,5. Dostępne na rynku nawiewniki okienne zapewniają zgodny z obowiązującymi normami dopływ powietrza, nie wyziębiając przy okazji pomieszczeń, jak to się dzieje, kiedy okna są rozszczelnione. Chronią też wnętrza przed nadmiernym skraplaniem wody w oknach i wilgocią. Takie rozwiązanie wprowadziła m.in. firma Skanska na Osiedlu Mickiewicza 4 i Holm House 3 w Warszawie. Cezary Grabowski tłumaczy, że w dzisiejszych czasach architektura współgra ze środowiskiem. Wykorzystuje fotowoltaikę, zielone dachy czy — np. w inwestycji Lumea na warszawskim Bemowie — ściany porośnięte roślinnością. Również Skanska współpracuje z ekologami, lecz także z ornitologami, a nawet z dendrologami.

— Budujemy budki lęgowe i poidełka dla ptaków, projektujemy rozwiązania umożliwiające migrację małych zwierząt i owadów — wylicza Artur Łeszczyński, menedżer ds. rozwoju biznesu w spółce mieszkaniowej Skanska.

Coraz większą rolę odgrywają też certyfikaty środowiskowe.

— Dziesięć lat temu nikt o tym nie myślał, a teraz klienci chcą wiedzieć, czy ich budynki spełniają wysokie kryteria dotyczące nie tylko efektywności energetycznej, lecz także jakości materiałów wykorzystanych do ich wybudowania, np. czy ograniczona jest zawartość lotnych związków organicznych — mówi Izabela Kucharska.

Przedstawicielka firmy Skanska przewiduje, że za kilka czy kilkanaście lat mieszkania niespełniające najlepszych zielonych praktyk znajdą się poza zainteresowaniem nabywców.

— Coraz częściej szukamy miejsc, które odzwierciedlają nasz styl życia i stosunek do środowiska — sumuje Izabela Kucharska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane