Bez strachu o środowisko

Marta Markiewicz
31-08-2006, 00:00

Prawo, normy, certyfikaty, audyty. Firmy nie mają łatwego życia. Dlatego sięgają po systemy zarządzania środowiskowego.

Na początku lat 90. Europa — opisywana jako kontynent niszczący środowisko naturalne — zaczęła zmieniać oblicze. Rozpoczęła karierę lidera nowoczesnego podejścia do zarządzania środowiskiem naturalnym.

Zaczęło się od Karty Biznesu Zrównoważonego Rozwoju Międzynarodowej Izby Handlowej. W 1992 r. podpisały ją koncerny, które zaaprobowały jako wytyczne dla działalności przedsiębiorstw 16 pryncypiów zarządzania ekologicznego, zgodnego z zasadami zrównoważonego rozwoju. W połowie 1993 r. pojawiły się przepisy prawne, regulujące m.in. implementację metod zarządzania oraz ściśle określały wymogi badania i minimalizacji zanieczyszczeń. W ten sposób powstał europejski system EMAS, którego celem było i jest obniżanie szkodliwego wpływu działalności gospodarczej człowieka na środowisko przyrodnicze.

ISO nie wypada z gry

Następnym krokiem w stronę zarządzania zgodnego z zasadami zrównoważonego rozwoju było opublikowanie w 1996 r. normy ISO 14001. Jej zadaniem jest wspomaganie w organizacjach działań związanych z ochroną środowiska. Jest instrumentem przydatnym do tworzenia modelu zarządzania, dążącego do doskonałości.

— Co firma może osiągnąć, wprowadzając zintegrowane normy ISO 14001 i ISO 9001? Stabilizację systemową. Łatwiej jej też dostosować się do legislacji UE. Ponadto jest to również przepustka do starań o dodatkowe dofinansowania — wylicza korzyści Elżbieta Stefaniak z Polskiego Biura Badań i Certyfikacji.

Potwierdzają to przedsiębiorstwa, które zdecydowały się na przejście audytu certyfikującego i co roku powtarzają ten proces.

— Po przejściu procesu certyfikacji staliśmy się wiarygodni dla naszych zachodnich klientów oraz partnerów. Jest nam też łatwiej starać się o dofinansowanie z funduszy unijnych — zachwala Andrzej Sternik, członek zarządu Zomis, firmy obracającej materiałami i surowcami.

— Zdecydowaliśmy się na certyfikację ISO 14001 w 1999 r. Nie był to przykry obowiązek, ale krok, dzięki któremu obniżyliśmy koszty związane z jego ochroną. Na obecnym rynku klienci zwracają uwagę na certyfikaty — stały się one instrumentem walki o nabywcę — tłumaczy Alicja Barańska, koordynator ds. zintegrowanego zarządzania środowiskowego Radomskiej Fabryki Farb i Lakierów.

Ciągle nowa jakość

15 maja 2005 r. weszła w życie kolejna norma ISO z serii 14001, odnosząca się do wymagań przy tworzeniu zintegrowanych systemów zarządzania środowiskiem w organizacjach i przedsiębiorstwach. Tym samym norma ISO 14001:1996 straciła ważność. Certyfikaty z nią zgodne powinny zostać wymienione do 15 maja 2006 r.

— Dla firmy, która posiada już certyfikat z serii ISO 14000, jego odnowienie nie stanowi problemu. Wiąże się z dodatkowymi wymaganiami podczas kolejnego, corocznego audytu, które są zazwyczaj spełniane już zawczasu — chwali firmy starające się o ISO 14000 Elżbieta Stefaniak.

Dlaczego zatem zarządzanie środowiskowe? Nie ulega wątpliwości, że skuteczne i efektywne zarządzanie środowiskiem jest integralną częścią dobrego zarządzania firmą w ogóle. Kreując wizerunek firmy dbającej o społeczność lokalną i naturę, w której koegzystują, organizacja zwiększa społeczną „sympatię” do swojej działalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Bez strachu o środowisko