Bezpieczeństwo na nowo zdefiniowane

opublikowano: 26-09-2018, 22:00

Transport towarów jest obecnie bezpieczniejszy niż dwie dekady temu. Nie oznacza to jednak, że bezpieczny. Zmieniła się bowiem definicja bezpieczeństwa

Lata 90. ubiegłego wieku to czasy m.in złodziejskiego transportowego eldorado w Polsce. Ciężarówki były uprowadzane, a kierowcy nieustannie narażeni na niebezpieczeństwo ze strony zorganizowanych grup przestępczych. Dziś jest bezpieczniej. Nieco.

INTERNET RZECZY…KRADZIONYCH:
INTERNET RZECZY…KRADZIONYCH:
Do kradzieży towaru z naczep ciężarówek w Polsce dochodzi rzadko, częściej we Francji czy krajach Beneluksu. Złodzieje zaczynają natomiast być coraz bardziej aktywni w sieci.
Fot. GK

Geografia kradzieży

Dawniej znikały całe ciężarówki — dziś to już historia. Bezpieczeństwo przewozów drogowych w Polsce znacząco się poprawiło.

— Od dawna nie odnotowaliśmy żadnych zdarzeń niepożądanych w drogowym transporcie krajowym. Jest to związane zarówno z rozwojem narzędzi monitoringu, jak i rozbudową infrastruktury drogowej. Auta wyposażone są w systemy antynapadowe, monitoring, GPS, monitoring otwarcia drzwi, a autostrady i drogi szybkiego ruchu umożliwiają kierowcom dotarcie z punktu A do punktu B w dużo krótszym czasie niż jeszcze kilka lat temu. Dzięki temu kierowcy docierają z ładunkiem do miejsca docelowego przed upływem przepisowego czasu 4,5 godziny jazdy. Tą zasadą kierujemy się, jako operatorzy, planując trasy przejazdów. Często na trasę wyrusza tzw. podwójna obsada — wówczas postój nie jest konieczny, gdyż kierowcy po upływie przepisowego czasu zamieniają się miejscami. Jeśli natomiast postój jest konieczny, nasi kierowcy wiedzą, jakie miejsca spełniają kryteria bezpieczeństwa — mówi Fabian Szmurło, zastępca dyrektora produktu ds. Operacyjnych w Rohlig Suus Logistics.

Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający Dartomu, również jest zdania, że obecnie kradzież towaru z ciężarówek na polskich parkingach to rzadkość.

— Kradzieże zdarzają się natomiast na zagranicznych parkingach, szczególnie we Francji i krajach Beneluksu — mówi Andrzej Szymański.

Co ginie? Wszystko, co można łatwo upłynnić: elektronika, kosmetyki, a pod plandekę naczepy można upakować tego towaru nawet za kilka milionów złotych.

Wraz z rozwojem gospodarki rośnie popyt na transport i w konsekwencji liczba ciężarówek na drodze. Niestety, nie nadąża za tym infrastruktura. Brakuje miejsc na parkingach.

— Po godzinie 17 na większości parkingów autostradowych Europy kierowca ciężarówki nie znajdzie wolnego miejsca. Zastawiane są nawet wjazdy i wyjazdy ze stacji paliw, co świadczy o braku innych możliwości i poziomie desperacji kierowców. Wygoda to jedno, ale najważniejsze jest przecież bezpieczeństwo. Kiedy ciężarówki stoją na parkingu ciasno obok siebie, z reguły nie obejmuje ich zasięg kamery i kradzież nie stanowi żadnego problemu. Sytuacja jest jeszcze gorsza, kiedy nie znajdując parkingu o wyższym standardzie kierowca musi poszukiwać alternatywy. Zwykle trafia wtedy na tzw. leśny parking, gdzie ciężko mówić o zapewnieniu jakichkolwiek warunków sanitarnych, a co dopiero bezpieczeństwa. Nic więc dziwnego, że skala kradzieży w tamtej części Europy rośnie z roku na rok i stanowi coraz większy problem — mówi Paweł Trębicki, szef firmy Raben Transport.

Mimo że towarzystwa ubezpieczeniowe zaczynają już odmawiać ochrony przewozów ładunków wysokowartościowych, a kierowcy coraz częściej zgłaszają obawy o własne bezpieczeństwo, to — jego zdaniem — nie należy spodziewać się szybkiej poprawy sytuacji.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— U naszego zachodniego sąsiada, który stanowi główny kraj tranzytowy, podejmowane są próby organizowania bezpiecznych parkingów — częściowo refundowanych przez rząd, ale zanim przyniesie to spodziewany efekt, miną lata. Przewoźnicy starają się więc realizować przewozy cennych ładunków z minimalną liczbą postojów, często zmieniając tryb pracy kierowcy z dziennego na nocny. Jest to jednak bardzo doraźne rozwiązanie i nie zawsze przynoszące zamierzone efekty. Oprócz inwestycji w budowę bezpiecznych parkingów należałoby zwiększyć liczbę kontroli policyjnych oraz determinację w poszukiwaniu sprawców. Z doświadczenia wiem, że jeśli kierowcy nic się nie stanie, sprawy najczęściej są umarzane. Właśnie na to liczą przestępcy — mówi Paweł Trębicki.

Nowe zagrożenia

Tomasz Sączek, wicedyrektor w zespole ds. transportu i logistyki PwC, podkreśla, że na bezpieczeństwo ładunku w transporcie ogromny wpływ mają zawirowania polityczne.

— Wystarczy zwrócić uwagę na to, co się dzieje w Calais, gdzie imigranci bardzo często dokonują rozbojów. Nawet jeśli nie dochodzi do kradzieży towaru, to zostaje on zniszczony — mówi Tomasz Sączek.

Jak się zabezpieczać? Jedną z metod jest digitalizacja procesów w transporcie, która powinna poprawić bezpieczeństwo i transparentność. Niestety, wiążą się z nią kolejne niebezpieczeństwa.

— Znane mi są przypadki włamań do systemu zleceń oraz zmianę miejsca rozładunku — informacja: w związku z dużą liczbą samochodów oczekujących na rozładunek w docelowym magazynie klient przekierował dostawę do drugiego magazynu. Nieświadomy kierowca podjeżdża do „nowego” magazynu i po rozładunku i potwierdzeniu dokumentów odjeżdża. Za około godzinę otrzymuje informację od zdenerwowanego spedytora, że klient pyta, kiedy nastąpi dostawa. W „nowym” magazynie towaru już nie ma, a właściciel informuje, że magazyn podnajął tydzień temu firmie X, która — jak się okazuje — nie istnieje. Proceder dotyczy towarów o dużej wartości. Należy więc uczulać kierowców i wszystkich zaangażowanych w procesy transportowe, aby szczególnie uważali i analizowali wszystkie dziwne sytuacje — mówi Tomasz Sączek.

Zamiana ról

W najbliższym czasie rozpocznie się proces zmiany roli bezpieczeństwa w logistyce. Dotychczas była to głównie ochrona fizyczna oraz bezpieczeństwo IT. Obecnie, dzięki rozwojowi technologii internetu rzeczy, możemy się spodziewać szerszego przenikania się tych obszarów. Dzięki nowym zastosowaniom inteligentnych systemów transportowych i zdolności monitorowania lokalizacji pojazdów i kierowców możliwe będzie lepsze zapewnienie bezpieczeństwa.

— Jest to szczególnie ważne w segmencie transportowo-logistycznym, gdzie absolutna większość ataków dotyczy pojazdów, a ich liczba w ujęciu globalnym rośnie nieprzerwanie od 2004 r. Z jednego z naszych badań wynika, że 49 proc. liderów logistyki obawia się cyberataków, które mogą mieć wpływ na ich biznes, zaś 45 proc. obawia się takiego wpływu z powodu działań terrorystycznych. Oznacza to, że są oni gotowi inwestować w rozwój bezpieczeństwa — dodaje Maciej Starzyk, menedżer w dziale doradztwa strategicznego PwC. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane