Biedronka nie planuje rozejmu

Łukasz RawaŁukasz Rawa
opublikowano: 2025-03-20 14:26

Portugalska grupa Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, inwestuje w rozwój mimo spadku dynamiki sprzedaży i zyskowności. Sygnałów ostrzegawczych jednak nie lekceważy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie wyniki finansowe osiągnęły grupa Jeronimo Martins i Biedronka w 2024 r.
  • jaką politykę cenową zamierza prowadzić sieć dyskontów
  • gdzie widzi pole do poprawy zyskowności
  • ile Biedronek otworzy się w tym roku
  • jakie są wyniki i plany rozwoju drogerii Hebe
  • jakie wyzwania stoją przed Biedronką i rynkiem detalicznym w Polsce
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jeronimo Martins zakończyło 2024 r. z przychodami na poziomie 33,46 mld EUR, co oznacza wzrost o 9,3 proc. r/r. (rok wcześniej dynamika sięgała 20 proc.). EBITDA wyniosła 2,23 mld EUR, czyli wzrosła o 2,8 proc. Natomiast zysk netto spadł o 21,6 proc. - do 606 mln EUR. Na inwestycje grupa przeznaczyła ok. 1 mld EUR, z czego 438 mln EUR na rozwój w Polsce. W tym roku dołoży kolejne 500 mln EUR.

– To był rok pełen wyzwań, trudniejszy, niż byśmy sobie życzyli. We znaki dała nam się deflacja po dwóch latach wzrostu cen, wysoka inflacja kosztowa oraz silna wrażliwość cenowa konsumentów i intensywniejsza konkurencja. Mimo to osiągnęliśmy wszystkie cele, które sobie wyznaczyliśmy. Warunki były wymagające, ale wyszliśmy z tego mocniejsi. Z wyników jestem bardzo zadowolony – podkreśla Pedro Soares dos Santos, prezes Jeronimo Martins.

Akcjonariusze przyjęli wyniki spokojnie, a kurs akcji zanotował jedynie nieznaczny spadek.

Cenowej batalii ciąg dalszy

Jeronimo Martins nie zamierza rezygnować z agresywnej polityki cenowej. Spółka liczy, że wzrost płacy minimalnej w Polsce o 9,2 proc. przełoży się na wyższe wydatki konsumentów, ale na razie popyt na żywność nie rośnie.

– Konsumenci wręcz coraz mocniej koncentrują się na oszczędzaniu, co przekłada się na stagnację sprzedaży. W tej sytuacji kluczowe staje się wdrażanie nowych technologii, które podnoszą efektywność kosztową. My jesteśmy w stanie to robić, ale zmieniające się warunki rynkowe mogą sprawić, że słabsze podmioty znikną z branży. To naturalna konsekwencja mechanizmów rynkowych, a nie efekt działań promocyjnych Biedronki – mówi Luis Araujo, który kieruje polską siecią dyskontów, odpowiadającą za ponad 70 proc. przychodów Jeronimo Martins.

Priorytet w 2025 r. jest taki sam, jak rok wcześniej - utrzymanie się Biedronki na pozycji lidera pod względem cen i sprzedaży. Sieć zamierza poprawiać efektywność operacyjną i produktywność, by bronić rentowności w trudnym otoczeniu makroekonomicznym.

Ekspansja w regionie

Jeronimo Martins do niedawna działało na trzech rynkach: w Polsce, Portugalii i Kolumbii, ale w tym miesiącu firma otworzyła pierwsze sklepy na Słowacji. Do końca 2026 r. pod marką Biedronka ma tam powstać co najmniej 50 placówek.

W Polsce sieć planuje otworzyć od 130 do 150 sklepów netto – w 2024 r. otworzyła 186 (161 netto). Trwa też modernizacja istniejących placówek – tegoroczny plan przewiduje 250-275 remontów wobec 280 w zeszłym roku.

Sprzedaż Biedronki w polskiej walucie wzrosła w 2024 r. o 4,1 proc., jednak sprzedaż z porównywalnej powierzchni (LfL) spadła o 0,3 proc. W walucie europejskiej sprzedaż sięgnęła 23,6 mld, co oznacza wzrost o 9,6 proc. EBITDA Biedronki spadła o 1,3 proc., a w złotych - o 6,3 proc. Marża EBITDA zmniejszyła się do 7,7 proc. z 8,5 proc. rok wcześniej.

Sieć zapłaciła w Polsce 883 mln EUR podatków. Przy okazji publikacji wyników ogłosiła także, że wypłaci grupie 63 tys. pracowników (zatrudnionych od minimum roku) łącznie prawie 300 mln zł nagród specjalnych (po 4 tys. zł brutto na osobę) - tyle samo, co w ubiegłym roku.

Hebe na fali

Jeronimo Martins rozwija także segment drogeryjny. W 2024 r. sprzedaż Hebe w Polsce wzrosła o 18,1 proc. w walucie lokalnej, a sprzedaż LfL zwiększyła się o 8,5 proc. W euro przychody sieci wyniosły 583 mln, czyli o 24,3 proc. więcej niż rok wcześniej.

W tym roku sieć powiększy się o ok. 30 placówek – w 2024 r. otwarto ich 36 (33 netto), a także dwa sklepy na Słowacji i jeden w Czechach. Strategia rozwoju nadal zakłada intensywną rozbudowę kanału e-commerce.

Okiem analityka
Powyżej oczekiwań
Janusz Pięta
analityk Biura Maklerskiego mBanku

Jeronimo Martins opublikowało wyniki powyżej oczekiwań moich i rynku. Marżowość Biedronki była zgodna z naszą prognozą, a lepsza od przewidywanej marżowość grupy była spowodowana ekspansją marży w Portugalii i znaczną poprawą w Kolumbii. Plany spółki w zakresie rozwoju sklepów pozostają zasadniczo takie same jak w ubiegłym roku, a zatem są nieco bardziej agresywne niż nasze i rynkowe oczekiwania. Planowany rozwój w Kolumbii jest zbliżony do naszych przewidywań, ale zostanie osiągnięty poprzez integrację sklepów Colsubsidio.

Firma akcentuje, że konkurencja na rynku jest silna, a konsumpcja żywności w Polsce tkwi w stagnacji - obie informacje były raczej spodziewane przez rynek, biorąc pod uwagę ostatnie komentarze Dino i dane o sprzedaży detalicznej w Polsce. Wyniki i plany rozwojowe odczytuję pozytywnie. Na konferencji wynikowej spółka zakomunikowała jednak, że spodziewa się dalszej presji na marże, choć mniejszej niż dotychczas. Może to być negatywnym zaskoczeniem dla rynku, który spodziewał się niewielkiej poprawy. Jest to jednak zgodne z moimi przewidywaniami - założyłem niewielki spadek marżowości. Nie oczekiwałbym istotnego wpływu wyników Biedronki na innych polskich detalistów – pozostałe spółki dzieliły się już wstępnymi danymi za czwarty kwartał, a przekaz płynący od Jeronimo Martins dotyczący bieżącej sytuacji konsumenta jest spójny z tym, co wcześniej sygnalizowało Dino.