Bierz tanio, drogo oddaj. Proste? Nie.

Paweł Zielewski
opublikowano: 25-05-2007, 00:00

Inwestowanie na giełdzie bez pośredników jest testem wytrzymałości psychicznej. Ale niezmiernie opłacalnym.

iełda to nie tylko zyski i pomnażanie kapitału. To także tragedie ludzi, którzy stracili wszystkie pieniądze, wierząc, że uda im się pokonać rynek. Jednak ten, kto zakłada od razu najgorsze, przegra na pewno.

Polscy inwestorzy nie mają zbyt dużego wyboru i w zasadzie jedynym miejscem, w którym można stać się uczestnikiem rynku kapitałowego jest Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Istnieje także CeTO — Centralna Tabela Ofert, jednak charakter tego rynku wyklucza aktywne inwestowanie. Zatem inwestorzy skazani są na GPW. Można więc inwestować w akcje, prawa wynikające z akcji, obligacje, instrumenty pochodne oraz certyfikaty inwestycyjne. Największą częścią jest oczywiście rynek akcji, na podstawie którego funkcjonuje rynek instrumentów pochodnych oraz praw wynikających z akcji.

Samodzielne inwestowanie w akcje wymaga jednak odpowiednich umiejętności.

Należy przede wszystkim posiadać odpowiednią wiedzę, umieć szybko podejmować decyzje oraz mieć odpowiednie wyposażenie techniczne umożliwiające składanie zleceń i obserwowanie rynku. Niezbędne jest przeznaczenie czasu na analizę spółek giełdowych przed podjęciem decyzji w sprawie kupna czy sprzedaży. Czy to gwarantuje sukces? Oczywiście, nie. Warto jednak spróbować…

Jeśli grasz bez pośredników, musisz zapomnieć o wakacjach. Nie stać cię na taki luksus.

Adam Niewiński

prezes spółki Xelion. Doradcy Finansowi

Samodzielne inwestowanie na GPW za pośrednictwem biura maklerskiego to pomysł dobry, ale tylko dla lubiących czasem odrobinę emocji i posiadających choć podstawową wiedzę o rynku kapitałowym.

W zależności od stopnia zamożności, na rachunku maklerskim służącym do indywidualnych inwestycji w spółki, nie powinno znajdować się więcej niż 10-20 proc. wartości wszystkich oszczędności. Oczywiście reguła ta nie dotyczy profesjonalistów oraz tych, którzy swoje własne firmy wprowadzili jakiś czas temu na giełdę i w ten sposób stali się znaczącymi inwestorami giełdowymi.

Samodzielny dobór spółek do swojego portfela wymaga też — niestety, a może na szczęście — stałego śledzenia wydarzeń gospodarczych i giełdowych. I tu dochodzimy do przykrego sedna — będąc inwestorem giełdowym nie można sobie pozwolić na dwutygodniowe wakacje z dala od dostępu do informacji, gdyż właśnie wtedy mogą nadarzyć się najlepsze okazje do zakupu lub potrzeba sprzedaży akcji danej spółki. Dlatego też, jeśli ktoś nie ma ochoty na codzienne monitorowanie prasy lub internetu, to zdecydowanie lepszą alternatywą są fundusze inwestycyjne lub usługi typu zarządzanie portfelem (asset management) — tam robi to za nas zatrudniony profesjonalista. Podstawową zaletą indywidualnych inwestycji w akcje spółek jest możliwość bardzo indywidualnego kształtowania swojego portfela w pełni dostosowanego do naszych przekonań rynkowych dotyczących danej branży i danej firmy. Kolejną zaletą takiego rozwiązania jest także szybkość, z jaką możemy zareagować na pewne wydarzenia gospodarcze, choć tu warto mieć na uwadze, iż czasami sprzedaż spółki o niskiej płynności może zająć nawet dni czy tygodnie. O ile nie chce się doprowadzić do załamania jej kursu giełdowego. Ale to już inna historia…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu