spółka dniaGracze powinni się uzbroić w cierpliwość. Na zyski przyjdzie czas.
Zeneris, który wejdzie na giełdę na plecach Foksal NFI, opublikował prognozy finansowe na lata 2008-09, czyli pierwszy okres po połączeniu obu firm. Szacunki przychodów zakładają 33,4 mln zł w 2008 r. oraz 99,4 mln zł w kolejnym roku. Wynik operacyjny ma się kształtować odpowiednio: 6,6 mln zł i 33,9 mln zł. Informacje zelektryzowały inwestorów dopiero pod koniec sesji.
Ujawnienie połączenia obu firm spotkało się z gwałtowną przeceną akcji Foksala. Plany dynamicznego wzrostu firmy w kolejnych latach nie zrobiły wrażenia na rynku. Wydaje się, że gracze mocno rozczarowali się tym, że miejsce na giełdzie zarezerwowała sobie spółka działająca w rynku, który przyniesie zyski, ale najwcześniej w przyszłym roku. Tymczasem na GPW niewielu jest graczy, chcących tak długo czekać. Albo zyski mają być natychmiast, albo branża — modna. Najlepiej oczywiście deweloperka. Oczekiwania graczy się nie spełniły, a reakcja odbiła się na kursie. Obecnie nastrój na rynku akcji Foksala jest jak cisza po lawinie.
Wartość rynkowa Foksala to obecnie 58 mln zł (jeśli dojdzie do fuzji, a kurs się utrzyma, kapitalizacja przekroczy 250 mln zł). A co obecnie ma emitent? Lokatę na blisko 13 mln zł, która po połączeniu zostanie wykorzystana na realizację inwestycji Zenerisa. Po I kwartale fundusz ma 1,6 mln zł straty netto. Cenne jest miejsce na GPW, a także ulgi podatkowe z tytułu programu NFI. Połączenie, przez emisję akcji dla akcjonariuszy Zenerisa, zostanie zakończone w IV kwartale. Rynek uznał więc, że transakcja jest korzystna przede wszystkim dla giełdowego kandydata.
Kiedy będzie korzystna dla wszystkich? Kariera PEP, jedynego przedstawiciela branży energii odnawialnej, pokazuje, że nie należy się odwracać od Foksal — Zeneris. Firma realizuje pro- jekty warte kilkadziesiąt milionów złotych.
Inwestuje w biomasę, czyli działkę, na której zarabia PEP. Jednak ma również inne projekty, które staną się coraz istotniejszą alternatywę dla tradycyjnych źródeł energii (technologie biogazowe, elektrownie wodne) oraz kadrę specjalistów w tym segmencie. Polityka ekologiczna Unii Europejskiej oraz ekologiczny protokół z Kyoto prze- sądzają o wieloletnich możliwościach rozwoju źródeł odnawialnych. Wydaje się, że Zeneris jest przyszłościową firmą. Jako emitent giełdowy Zeneris bierze na siebie zobowiązanie do maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy. Ponadto będzie działać pod egidą poznańskiego funduszu BBI, znanego inwestora giełdowego.