Czytasz dzięki

Biznes z asteroidą w tle

  • Materiał partnera
opublikowano: 26-01-2020, 22:00

Źródłem inspiracji do założenia własnego biznesu może być dosłownie wszystko. Nawet ważąca 10 tys. ton asteroida. Tak właśnie było w przypadku założycieli firmy KGK Trade, produkującej wideorejestratory marki Xblitz

Wiele osób pamięta zapewne wydarzenie z lutego 2013 r., kiedy nad południowym Uralem, a dokładniej nad miejscowością Czelabińsk w Rosji, przeleciał i spektakularnie eksplodował superbolid. Był ponoć największym znanym obiektem kosmicznym, jaki zderzył się z Ziemią od czasu katastrofy tunguskiej w 1908 r. Świat natychmiast zalała fala filmików w mediach społecznościowych i telewizji. Jeden z najpopularniejszych został nagrany kamerką zamontowaną w samochodzie. I właśnie to nagranie dla trójki przyjaciół z Krakowa — Krzysztofa Korpala, Grzegorza Bieleckiego i Krzysztofa Ruska — było inspiracją do stworzenia polskiej marki wideorejestratorów. Założona przez nich firma KGK Trade w rankingu Gazel Biznesu 2019 zajęła 41 miejsce w Małopolsce i 481 miejsce w kraju.

Siedem lat temu trzech przyjaciół: Krzysztof Korpal, Grzegorz Bielecki i Krzysztof Rusek, zainspirowanych zamieszczanymi w internecie filmami meteorytu z Czelabińska, postanowiło stworzyć polską markę wideorejestratorów. Dziś założone przez nich przedsiębiorstwo zalicza się do najbardziej dynamicznie rozwijających się małych i średnich firm.
Zobacz więcej

Siedem lat temu trzech przyjaciół: Krzysztof Korpal, Grzegorz Bielecki i Krzysztof Rusek, zainspirowanych zamieszczanymi w internecie filmami meteorytu z Czelabińska, postanowiło stworzyć polską markę wideorejestratorów. Dziś założone przez nich przedsiębiorstwo zalicza się do najbardziej dynamicznie rozwijających się małych i średnich firm.

W myśl powiedzenia, że trzeba kuć żelazo póki gorące, pierwszy w ofercie KGK Trade wideorejestrator — Xblitz Active HD, zadebiutował na rynku już pod koniec 2013 r. Obecnie firma oferuje już 17 modeli kamer, a do końca pierwszego kwartału tego roku pojawią się cztery kolejne. Gama produktowa KGK Trade jest jednak znacznie szersza.

— Oferta marki Xblitz skierowana jest przede wszystkim do segmentu automotive i obejmuje głównie wideorejestratory, zestawy głośnomówiące, alkomaty i radia samochodowe. Uzupełnieniem naszego portfolio są produkty z kategorii lifestyle, m.in. elektroniczne wideonianie, bezprzewodowe głośniki, kamery IP czy uchwyty samochodowe, które coraz lepiej radzą sobie na polskim rynku, a ich oferta wciąż się rozrasta — mówi Krzysztof Korpal, odpowiedzialny w KGK Trade za marketing i sprzedaż.

Nowość goni nowość

Bestsellerami KGK Trade w kategorii rejestratorów są modele Xblitz GO SE oraz Xblitz Z9.

— Nieskromnie powiem, że Xblitz GO SE jest bardzo udanym produktem. Kompaktowa obudowa, wysoka rozdzielczość, szklany szerokokątny obiektyw oraz sensor Sony czynią z niego bardzo mocnego rywala dla naszej konkurencji. Natomiast model Xblitz Z9 wyróżnia się metalową obudową, a to w kategorii cenowej do 200 zł jest niespotykane. Solidna, nieprzegrzewająca się konstrukcja, bardzo ładny design. Moim zdaniem, jeden z najładniejszych rejestratorów dostępnych obecnie na rynku — z dumą mówi Grzegorz Bielecki, odpowiedzialny za product management.

Już niebawem, na początku lutego, do sprzedaży trafi najnowsze dziecko krakowskiej firmy — wideorejestrator Xblitz GO 2. Otrzyma nowy, jeszcze bardziej zaawansowany sensor od Sony ze wsparciem dla technologii Starvis, która znacząco poprawia jakość obrazu w nocy. Do tego będzie nagrywać z wyższą rozdzielczością — 2,7K (2592 x 1600 pikseli). O szybkość i niezawodność sprzętu zadba zaś wydajny procesor HiSilicon od Huawei, a nagrania będzie można zapisać na kartach pamięci o maksymalnej pojemności do 256 GB. Grzegorz Bielecki jest ostrożny i nie chce zdradzić prognoz dotyczących oczekiwanej wielkości sprzedaży nowej kamery.

— Jak każda firma część informacji wolimy zachować dla siebie. Mogę powiedzieć, że sprzedaż modelu Xblitz GO SE do naszych partnerów tylko w 2019 r. przekroczyła 20 tys. sztuk. Xblitz GO 2 jest zaś jego następcą, kolejną generacją, z jeszcze bardziej udoskonalonym obiektywem i sensorem, co przekłada się na rewelacyjną jakość nagrań. Jestem przekonany, że Xblitz GO 2 osiągnie ogromny sukces — uważa Grzegorz Bielecki.

Jak w przypadku większości firm z branży elektronicznej, sprzęt oferowany przez krakowską firmę jest produkowany w krajach Dalekiego Wschodu.

— Natomiast cały proces projektowania produktu: od jego wyglądu, poprzez nadruki, pudełko, funkcjonalność, instrukcje czy materiały marketingowe, odbywa się w Polsce — tłumaczy Grzegorz Bielecki.

Nowa strategia

W 2019 r., wraz z zatrudnieniem na stanowisku dyrektora handlowego Marcina Trojana, firma zmieniła strategię sprzedażową. Wcześniej bazowała głównie na partnerach związanych z kanałem open channel oraz na sklepach internetowych.

— Rynek tradycyjny z roku na rok drastycznie się zmniejsza na rzecz sprzedaży internetowej i coraz mocniejszych dużych sieci detalicznych. Dlatego skupiliśmy się na rozbudowaniu współpracy z sieciami elektro, dzięki którym wzrosła dostępność produktów Xblitz. Chcemy w tym roku zacieśnić współpracę z Media Markt — jest to ostatnie ogniowo, by uznać, że kanał retail pod względem oferty marki Xblitz jest kompletny. Poza rozwijaniem sprzedaży eksportowej planujemy też mocne zaistnienie w kanale food, czyli sieciach takich jak Carrefour czy Auchan. Jak dotąd jest to kanał handlowy przez nas niezagospodarowany, a jego potencjał jest ogromny. Chcemy też nawiązać stałe relacje z telekomami, jak T-Mobile, Orange, Plus czy Play — ujawnia Marcin Trojan.

Dotychczas sprzedaż KGK Trade realizowana była głównie na rynku polskim oraz w krajach ościennych. W tym roku firma chce rozwijać sprzedaż na obszarze całej Europy.

— Planujemy stałe powiększanie naszego zespołu, stawiając nacisk na rozwój kadry menedżerskiej, w szczególności działu odpowiedzialnego za eksport. Wynika to z dynamicznego wzrostu zainteresowania naszą marką u klientów końcowych na rynkach zagranicznych, którzy zaczęli szukać, a wręcz pożądać naszych produktów — wyjaśnia Krzysztof Korpal.

Jak tłumaczy, duży wpływ na taki stan rzeczy mają podejmowane przez firmę działania marketingowe w serwisach społecznościowych, które pozwalają dotrzeć do szerokiego grona potencjalnych odbiorców. Dzięki temu coraz więcej partnerów — dystrybutorów i resellerów — jest zainteresowanych włączeniem marki Xblitz do swojej oferty.

Na podbój świata

— Nasza strategia eksportowa zakłada przede wszystkim zbudowanie mocnego kanału dystrybucyjnego, który będzie nas wspierał w bezpośrednich relacjach z sieciami elektro. Interesuje nas sprzedaż na wszystkich rynkach europejskich. Mamy również plan otworzenia pierwszej zagranicznej filii, która odpowiadałaby za sprzedaż w trzech krajach — zapowiada Krzysztof Korpal.

Jak dodaje, celem, do którego od samego początku konsekwentnie dążą jego wspólnicy i on, jest zbudowanie marki rozpoznawalnej w każdym zakątku świata. KGK Trade dysponuje obecnie powierzchnią magazynową o wielkości ponad 1 tys. mkw. Posiada też własny serwis, w którym pracuje sześciu specjalistów, oraz rozbudowane piony marketingowy i handlowy. W sumie zatrudnia ponad 40 pracowników. W związku z dynamicznym rozwojem biznesu, firma jest właśnie na etapie projektowania nowej siedziby. Nowoczesny budynek powstanie w Krakowie. Będzie posiadał cztery kondygnacje o łącznej powierzchni biurowo-magazynowej przekraczającej 2 tys. mkw.

— Działka jest już oficjalnie własnością firmy. Wiosną tego roku zamierzamy rozpocząć budowę, a jej zakończenie i przeprowadzkę planujemy na przełom 2020/21 r. — zapowiada Krzysztof Rusek, trzeci ze wspólników KGK Trade, odpowiedzialny za administrację i finanse.

Przedstawiciele firmy, w trosce o portfele klientów, zwracają uwagę na brak jednolitych europejskich przepisów odnośnie do montowania wideorejestratorów w autach. W wielu krajach: w Polsce, Danii, we Włoszech, Holandii, Hiszpanii, Szwecji czy Wielkiej Brytanii, generalnie są dozwolone, ale np. nie powinny odwracać uwagi kierowcy ani ograniczać mu widoczności. Są jednak miejsca, w których ich posiadanie jest zakazane (Portugalia i Szwajcaria), a nawet zagrożone wysoką grzywną (Austria).

— Kamery w samochodach to nie zabawki. Mają służyć tym kierowcom, którzy mieli nieszczęście być uczestnikami bądź świadkami niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Firmom ubezpieczeniowym, służbom, a niekiedy i sądom łatwiej jest ocenić, kto w danej sytuacji zawinił, jeśli mogą przeanalizować nagranie wideo. Niestety, nie w każdym kraju wygląda to tak jak w Polsce, więc przed podróżą zagraniczną warto to sprawdzić — radzą szefowie KGK Trade.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane