Biznesowa gorączka przedwyborcza

Zmiany w podatku, na których KGHM nie skorzysta, wbicie łopat w Ostrołęce i na Mierzei Wiślanej, które nic nie zmienia — dzień pełen wrażeń, czyli przedwyborczy wtorek

Przedwyborcza gorączka, czy naturalny bieg procesów biznesowych? W najbliższą niedzielę odbędą się wybory samorządowe, a tylko wczoraj, czyli we wtorek, odbyły się aż cztery uroczystości, w trakcie których politycy rządzącej partii ogłaszali ważne decyzje związane z życiem gospodarczym regionów. Co te decyzje zmieniają? Przyjrzyjmy się.

W południe na bałtyckiej plaży Jarosław Kaczyński, prezes PiS, wziął
udział w „uroczystej okoliczności wkopania ostatniego słupka geodezyjnego
wyznaczającego drogę wodną przez Mierzeję Wiślaną”. Do uruchomienia budowy
daleko.
Zobacz więcej

UROCZYSTY SŁUPEK:

W południe na bałtyckiej plaży Jarosław Kaczyński, prezes PiS, wziął udział w „uroczystej okoliczności wkopania ostatniego słupka geodezyjnego wyznaczającego drogę wodną przez Mierzeję Wiślaną”. Do uruchomienia budowy daleko. Fot. Wojciech Stróżyk

KGHM zapłaci tyle samo

Jeszcze przed południem premier Mateusz Morawiecki ogłosił plan wprowadzenia zmian w podatku od wydobycia niektórych kopalin, czyli w tzw. podatku miedziowym. Płaci go dziś tylko KGHM, jedyny wydobywca rudy miedzi w Polsce, kontrolowany przez państwo. Premier ogłosił, że projekt nowelizacji, który przyjął rząd, zakłada wprowadzenie możliwości udzielania przez firmy darowizny dla jednostek samorządu terytorialnego na terenie, gdzie prowadzona jest działalność wydobywcza.

— Takie zmiany w podatku od niektórych kopalin mają w mojej ocenie zerowy wpływ na zysk netto KGHM, podobnie wygląda ich wpływ na wycenę tej spółki — stwierdza Paweł Puchalski, szef działu analiz w Santander Biuro Maklerskie.

Znaczące zmiany odczują jednak gminy. Darowizna ma sięgać maksimum 5 proc. wartości podatku. Do końca sierpnia 2018 r. KGHM zapłacił 1,17 mld zł tego podatku, co oznacza, że do gmin trafiłoby już blisko 60 mln zł. W czasie kampanii wyborczej do Sejmu, w 2015 r., Beata Szydło zapowiadała, że PiS zniesie podatek od kopalin. Po wyborach rząd jednak się tym tematem nie zajął.

— Nie byłbym zaskoczony, gdyby kolejne decyzje dotyczące tego podatku, albo przynajmniej kolejna runda rozmów o jego zmniejszeniu, została zainicjowana w przyszłym roku, przed kolejnymi wyborami — zauważa Paweł Puchalski.

Wybory parlamentarne odbędą się jesienią 2019 r.

Mierzeja jeszcze poczeka

W południe ruszyła na bałtyckiej plaży uroczystość, w której udział wziął Jarosław Kaczyński, prezes PiS, i Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Przyjechali na „uroczystąokoliczność wkopania ostatniego słupka geodezyjnego wyznaczającego drogę wodną przez Mierzeję Wiślaną”.

Prezes PiS chwycił szpadel, ale to nie znaczy, że inwestycja wkrótce ruszy. Trwają dopiero konsultacje społeczne w sprawie przekopu, nie ma też decyzji środowiskowej, pozwolenia wodno-prawnego ani zezwolenia na realizację. Nie wybrano też jeszcze wykonawcy.

Inwestycja ma kosztować ok. 880 mln zł i będzie finansowana w całości z budżetu państwa. To jeden z flagowych projektów PiS.

Ostrołęka się przygotowuje

Wczesnym popołudniem w elektrowni Ostrołęka stawił się Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Zainaugurował pierwsze prace budowlane przy realizacji bloku C, który ma mieć moc 1000 MW. Budowa bloku ma kosztować 6 mld zł i, wedle zapowiedzi ministra, ma to być ostatni duży blok węglowy w Polsce.

Prace, które zainaugurował minister, to tylko faza przygotowawcza, o której informowano już w lipcu. Wtedy bowiem podpisano umowę, zakładającą wypłatę wykonawcy wynagrodzenia w wysokości 4 proc. wartości brutto kontraktu, czyli ok. 240 mln zł. Ten wydatek Energa i Enea, wspólnicy w tym projekcie, są już zobowiązane ponieść. Kwota znacząca, ale nie daje jeszcze pewności, że budowa faktycznie ruszy. Pewność da dopiero wydanie polecenia rozpoczęcia prac (tzw. NTP — ang. notice to proceed). To dokument o dużym znaczeniu prawnym, a wciąż nie został wydany.

— To, że nowy blok w Ostrołęce powstanie, uważam za pewne. Uważam, iż jest to zła wiadomość dla wycen obu spółek zaangażowanych w ten projekt — uważa Paweł Puchalski.

Organizacja ClientEarth wskazała ostatnio, że „projekt budowy nowego bloku węglowego w elektrowni Ostrołęka szkodzi interesom akcjonariuszy i przyniesie trwałe straty”. Podobne zdanie wyraziła wcześniej organizacja Carbon Tracker. Enei i Enerdze wciąż nie udało się znaleźć finansowania inwestycji — na razie zarezerwowały na projekt po 1 mld zł, a 1 mld zł obiecał FIZAN Energia, zarządzany przez PGE. Potrzeba więc jeszcze 3 mld zł.

Anwil przypomina strategię

Późnym popołudniem odbyła się we Włocławku konferencja Anwilu, należącego do grupy PKN Orlen.

„Orlen planuje, zgodnie z obowiązującą strategią, zainwestować ok. 1 mld zł w rozbudowę zdolności produkcyjnych instalacji do wytwarzania nawozów w Anwilu” — głosi komunikat.

— Bardzo poważnie podchodzimy do rozwoju tej firmy. Produkujemy ok. miliona ton nawozów. Planujemy zwiększyć tę produkcję o 400 tysięcy ton. Ta inwestycja rozpocznie się w 2019 r. i zakończy w 2021 r. — mówił Daniel Obajtek, prezes Orlenu.

Wiceprezes Anwilu, Jarosław Chmielewski, kandyduje na stanowisko prezydenta Włocławka z ramienia PiS. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Biznesowa gorączka przedwyborcza