Biznesowa opieka anielska

Dorota Czerwińska
11-12-2009, 00:00

Inwestor musi przede wszystkim uwierzyć w daną osobę, a dopiero później w pomysł biznesowy.

Trzeba wyczuć, czy pomysłodawca osiągnie sukces

Inwestor musi przede wszystkim uwierzyć w daną osobę, a dopiero później w pomysł biznesowy.

"Puls Biznesu": Google, Skype, Amazon to firmy, które na początku dostały wsparcie aniołów biznesu. W Polsce też mamy szanse na takie perły?

Jacek Błoński, szef Lewiatan Business Angels i wiceprezydent Europejskiej Sieci Aniołów Biznesu: Nie byłoby nas tutaj, gdybyśmy nie wierzyli, że w Polsce jest potencjał do stworzenia takich firm. Aniołowie biznesu w Polsce działają od niedawna. Pierwsza sieć powstała w 2003 roku. Największa, czyli nasza, zaczęła działalność pięć lat temu. Od tego czasu sfinalizowaliśmy 11 transakcji. Ostatnia dotyczy firmy z branży nowych technologii, zajmującej się nowatorskim oprogramowaniem do telefonów komórkowych. Właśnie otwiera biura w Stanach Zjednoczonych i w Berlinie. Wśród naszych transakcji jest również ciekawa spółka chemiczna Apeiron Synhesis, która produkuje katalizatory do reakcji chemicznych w środowisku wodnym. To nowość na świecie. To start-up z fundamentami naukowymi, który z sukcesem może konkurować na światowych rynkach.

Na liście firm, wspartych przez aniołów, są firmy techniczne, ale również wydawnictwo i sieć kawiarni "W Biegu Cafe".

W tej chwili można jeszcze założyć firmę, wzorując się na działalności podobnych przedsięwzięć już istniejących na świecie, jedynie adaptując to do lokalnych warunków. Zwłaszcza jeśli chodzi o technologię internetową, gdzie jest niska poprzeczka wejścia. W przypadku "W Biegu Cafe" naszą uwagę zwrócił pomysłodawca z dużym doświadczeniem w branży reklamowej. Miał wizję sieci i mówił o tym z pasją. Kiedy zgłosił się do nas, prowadził kawiarenkę w Krakowie. Aniołowie cenią prywatność, ale w tym przypadku mogę powiedzieć, że w ten projekt zainwestował Piotr Pośnik. Inwestycja okazała się sukcesem. To druga po "Coffeeheaven" sieć kawiarni w Polsce, która ma około 20 lokalizacji w całym kraju. Już były oferty jej kupna, ale właściciele chcą ją jeszcze rozwijać.

Kim jest anioł biznesu?

To prywatny inwestor, który wspiera wybrane pomysły biznesowe, głównie w początkowej fazie ich działalności (start-up). Angażuje w to nie tylko pieniądze, ale również swoją wiedzę, kontakty i doświadczenie biznesowe. Dla wielu przedsiębiorców wsparcie merytoryczne i zwiększenie wiarygodności przedsięwzięcia dzięki obecności w nim inwestora o dobrej reputacji jest równie wartościowe, jak otrzymane środki. Na tle innych form finansowania (np. bank, fundusz venture capital, giełda) jedynie anioł biznesu oferuje indywidualne zaangażowanie w przedsięwzięcie i współpracę z pomysłodawcą w bieżącej działalności i w rozwoju firmy. Anioły biznesu wypełniają tzw. lukę kapitałową, na którą napotyka wielu początkujących przedsiębiorców. W początkowej fazie rozwoju przedsięwzięcia, są w stanie zgromadzić potrzebne pieniądze samodzielnie — od rodziny, przyjaciół, z własnych oszczędności. Gdy jednak przedsięwzięcie zaczyna się rozwijać, pojawia się konieczność doinwestowania, ale jest zbyt małe lub cechuje je zbyt wysokie ryzyko, aby bank lub fundusz venture zdecydowały się zaangażować swoje środki. Pojawia się tym samym luka, którą wypełniają właśnie anioły biznesu.

Jak długo anioł jest zaangażowany w projekt i jakiego zwrotu z inwestycji oczekuje?

Jego uczestnictwo ustala się to podczas negocjacji. Z reguły obejmuje udział w spółce. Potencjał wzrostu musi być dość duży, na poziomie kilkunastokrotnym w perspektywie 3-6 lat. Najczęściej celem jest zbudowanie wartości firmy tak, by za tych kilka lat sprzedać swoje udziały.

W jakie projekty najczęściej inwestują aniołowie biznesu?

Przede wszystkim w dziedzinach, na których się znają, mają w nich doświadczenie, kontakty biznesowe i które mają potencjał wzrostu. Liczy się innowacyjność projektu, dobrze opracowany biznesplan, ale przede wszystkim zaangażowanie autora pomysłu.

Aniołowie pomagają wyłącznie start-upom czy również firmom dłużej istniejącym?

Coraz więcej projektów, którymi się zajmujemy, dotyczy wsparcia firm istniejących. Łatwiej wycenić takie przedsięwzięcie i ocenić ryzyko.

Ile projektów trafia rocznie do sieci aniołów biznesu?

Ponad 200. Niestety, spora część to słabe pomysły. To ciągle jest początkujący rynek. Przyjmuje się, że 1 na 100 pomysłów przynosi sukces. Ale pracujemy nad tym, żeby były lepsze i żeby było ich więcej. Ma w tym pomóc m.in. nasz nowy projekt zacznij.biz. Pomysł musi być dobrze przemyślany, a biznesplan dopracowany. Warto przedstawić, na czym polega szansa rynkowa. Dzięki wielu spotkaniom z ekspertami i warsztatom chcemy dać pomysłodawcom odpowiednią wiedzę, by byli dobrze przygotowani do współpracy z aniołami.

Polacy mają zmysł biznesowy?

Badania pokazują, że bardzo duży odsetek młodych ludzi chciałoby założyć własną firmę, co stawia nas w światowej czołówce. Ale później okazuje się, że to tylko deklaracje, bo młodzi wybierają bezpieczne posady. Brakuje im odwagi, by podjąć ryzyko. Naszym zadaniem jest zachęcić ich i pokazać, że nie są sami. Chcemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom młodych przedsiębiorców, dać im możliwość weryfikacji pomysłu. Przygotować ich do prowadzenia biznesu. Pozyskaliśmy 14 mln z unijnych funduszy na aktywizację i podnoszenie kompetencji podmiotów rynku kapitałowego. Chcemy te pieniądze przeznaczyć na profesjonalizację tego rynku. Przygotowanie pomysłodawców, ale i aniołów biznesu.

Jak się odbywa kojarzenie projektów inwestycyjnych z inwestorami?

Przede wszystkim zachęcamy pomysłodawców do wysyłania nam projektów w formie podsumowania, streszczenia konceptu. Mamy też formularz zgłoszeniowy. Po analizie jesteśmy wstępnie zorientowani, czy projekt może zainteresować inwestorów. Jeśli tak, to prosimy o więcej materiałów, biznesplan, opracowanie itp. Następnie spotykamy się z autorem projektu. Musimy się zorientować, czy jest go w stanie prowadzić. Staramy się wyłapać słabe strony biznesplanu, żeby lepiej przygotować pomysłodawcę na spotkanie z inwestorem. Gdy projekt jest gotowy, kontaktujemy się z inwestorami z Lewiatan Bussines Angels. Średnio co sześć tygodni mamy takie spotkania i prezentujemy projekty. Ale znając preferencje biznesowe aniołów, ich doświadczenie i wiedzę, często sami podsuwamy im projekty, które, według nas, mogłyby ich zainteresować. Nie nakłaniamy ich i nie rekomendujemy. Decydują sami. Mogą też tworzyć grupy inwestycyjne.

Na jakich zasadach projekty są finansowane?

Najczęściej poprzez objęcie udziałów lub akcji nowej emisji przez anioła biznesu. Inwestor obejmuje zwykle udział mniejszościowy, choć zależy to od kwoty inwestycji lub etapu rozwoju przedsięwzięcia. Zdarza się, że dodatkowo nowy wspólnik udziela pożyczki, dzięki której pomysł uzyskuje wystarczający poziom finansowania, a pomysłodawcy utrzymują większościowy pakiet udziałów.

Anioły też trzeba edukować?

Często jest tak, że są ekspertami w jakiejś dziedzinie, mają środki i chcieliby zróżnicować swoje inwestycje, ale trzeba im pomóc w sprawach merytorycznych. Nie jest sztuką zainwestować i stracić. Są metody, które ograniczają to niebezpieczeństwo. Przynależność do zespołu aniołów gwarantuje wsparcie, weryfikację projektów z bardziej doświadczonymi inwestorami, którzy mają już za sobą transakcje. Zachęcamy do inwestowania w grupach. Wtedy łatwiej zróżnicować portfolio transakcji. Nie wszystkie inwestycje kończą się sukcesem. Ale jeden, dwa udane projekty mogą zrekompensować porażki.

Jest pan wiceprezydentem Europejskiej Sieci Aniołów Biznesu. Czy polskie sieci aniołów różnią się od europejskich?

Różnic jest dużo. W Polsce mamy dopiero dwie sieci aniołów o zasięgu krajowym. Tam jest ich dużo więcej. Różnimy się też profilem inwestorów. Nasi są zdecydowanie młodsi. Co ciekawe, mamy wśród aniołów dość wysoki odsetek kobiet. Ich intuicja, obok wiedzy i doświadczeń, jest nie do przecenienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Start-upy / Biznesowa opieka anielska