"Nadszedł czas, byśmy poważnie pochylili się nad problemem zbyt małej liczby graczy krajowych w czołowych klubach. Mam jednak świadomość, że niepowodzenia Anglii nie wynikają wyłącznie z tego faktu" - ocenił Blatter przed rozpoczynającym się w Durbanie kongresem FIFA. W RPA odbędzie się w niedzielę losowanie grup eliminacji MŚ 2010.
Blatter chce, aby na kolejnym kongresie FIFA (Sydney w maju 2008 roku) wprowadzić wymóg umieszczenia w wyjściowej jedenastce drużyny sześciu piłkarzy krajowych. Wymóg ten miałby obowiązywać od sezonu 2010/11.
Zdaniem części ekspertów właśnie duży napływ piłkarzy z zagranicy sprawił, że Anglia nie zdołała zakwalifikować się do finałów ME. Ich zdaniem cudzoziemcy odbierają Anglikom miejsce w klubach i trener drużyny narodowej ma trudności z odpowiednią selekcją graczy.
Zbyt duży procent obcokrajowców często podawany jest jako powód słabszej postawy poszczególnych reprezentacji. Nie potwierdzają jednak tego ubiegłoroczne mistrzostwa świata - triumfowali w nich Włosi, w których lidze gra wielu piłkarzy z innych państw.
Trener Arsenalu Londyn (gra tam bramkarz reprezentacji Polski Łukasz Fabiański) Arsene Wenger ocenił wręcz, że obcokrajowcy podnieśli poziom gry w Anglii i uczynili z tamtejszej ligi jedną z najmocniejszych na świecie. Jego zdaniem narzucenie limitu sprawi, że poziom ten znacznie spadnie.
"Możemy próbować podawać różne wymówki, ale nie sądzę, aby to była wina obcokrajowców. Wierzę, że gracze z innych krajów przynieśli wiele dobrego lidze i całemu krajowi" - powiedział były kapitan reprezentacji Anglii David Beckham.
Wprowadzenie limitu dla obcokrajowców jest sprzeczne z prawem obowiązującym w
Unii Europejskiej. Jednym z podstawowych praw mieszkańców UE jest otwarty dostęp
do rynku pracy.