Zmiany na europejskich giełdach gazu, w tym na polskiej Towarowej Giełdzie Energii, w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy były najwyższe w historii notowań tego surowca. Skutki dotknęły również Polaków.

21 grudnia 2021 r. cena gazu (spot) na TGE wynosiła ponad 690 zł za megawatogodzinę i była o prawie 750 proc. wyższa od tej sprzed roku i prawie 1000 proc. wyższa od notowania z 21 grudnia 2019 r. Wybuch wojny w Ukrainie przyniósł kolejne rekordowe ceny gazu – w szczytowym momencie (7 marca 2022 r.) sięgały ponad 1400 zł za MWh.
– W 2021 r. polskie zużycie wyniosło 20 mld m sześc. gazu. Tegoroczne szacujemy na 18 mld m sześc. Przyczyną spadku zużycia są rosnące ceny tego paliwa – powiedział prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień podczas czerwcowej konferencji „Perspektywy rozwoju sektora energii 2040".
Zamrożenie cen
W Polsce zamrożono ceny paliw gazowych na poziomie tych zawartych w taryfie sprzedawcy z urzędu, ustalonej na okres 1 stycznia–31 grudnia 2022 r. Dla sprzedawców gazu rząd przygotował system rekompensat. W sumie około 10 mld zł.
Ochroną oprócz gospodarstw domowych i odbiorców społecznie wrażliwych objęto spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, szkoły, szpitale, domy opieki, domy dziecka, noclegownie i ogrzewalnie, szkoły, przedszkola i żłobki. Aby skorzystać z ochrony, należy złożyć odpowiednie oświadczenie u swojego dostawcy gazu.
Grupą szczególnie narażoną na drastyczny wzrost cen gazu są klienci biznesowi. Regulacje europejskie, dotyczące niedozwolonej pomocy publicznej, nie pozwalają na zastosowanie takiej ochrony wobec przedsiębiorstw. Rozwiązaniem dla nich mogą być dedykowane oferty terminowe z korzystniejszą ceną, dostosowane do branży lub mechanizmy automatycznej obniżki. To ostatnie rozwiązanie umożliwia spółkom obrotu gazem ziemnym w Polsce elastyczne kształtowanie bezterminowej oferty.
Gazprom odcina
Inwazja Rosji na Ukrainę wstrząsnęła rynkiem gazu w Europie, a jej konsekwencje będą długofalowe. Wprowadzone sankcje, m.in. przez Unię Europejską, USA, Wielką Brytanię i Kanadę, oraz pomoc Ukrainie spowodowały reakcje odwetowe, m.in. specjalny dekret Władimira Putina o konieczności zapłaty za paliwo gazowe wyłącznie w rublach. Ma to umocnić rubla i pokazać Zachodowi, że sankcje gospodarcze są nieskuteczne.
Obecnie większość odbiorców gazu z Rosji ma problemy z dostawami surowca. Rosyjski Gazprom od ponad miesiąca nie dostarcza go Polsce. W ten sposób ukarał nasz kraj za odmowę płacenia za gaz w rublach. Potem odcięto Bułgarię, Finlandię i Holandię. Później przyszedł czas na Danię… oraz jednego z dostawców do Niemiec.
Od 15 czerwca gaz z Niemiec przestał płynąć do Francji (oczywiście mowa o gazie importowanym z Rosji). Przerwy mają zrekompensować dostawy z Hiszpanii i innych źródeł.
Tylko połowę zamówionego w Rosji surowca otrzymują Włochy. Rzym liczy na większe ilości gazu z Afryki Północnej. W ostatnich miesiącach podpisano umowy o zwiększenie dostaw, m.in. z Algierią, Angolą i Kongiem. Pomoc zadeklarował także Izrael.
Rosjanie wywierają presję na Unię Europejską. Trudno nie zauważyć, że problemy z gazem wystąpiły, gdy w Kijowie gościli kanclerz Niemiec Olaf Scholz, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Włoch Mario Draghi i prezydent Rumunii Klaus Iohannis.
To czytelny sygnał, że Rosji wizyta się nie spodobała. Co więcej, Moskwa wprost oskarża o wszelkie gazowe kłopoty Berlin. Według Kremla w ogóle by do nich nie doszło, gdyby z niewiadomych przyczyn Niemcy nie wstrzymali uruchomienia gazociągu Nord Stream 2.
Premier Włoch zmniejszenie dostaw nazwał wprost naciskiem politycznym ze strony Rosji, a wyjaśnienie redukcji spowodowanej trudnościami technicznymi – kłamstwem.
Zapełnić magazyny
– Kilkanaście dni temu ceny gazu na giełdach spadały. Zakładano, że utrzymają się na poziomie 70–80 EUR za MWh. Ale w ostatnim tygodniu notowania znów poszybowały do 130 EUR. To najwyższe poziomy od połowy marca. Przez niespełna tydzień ceny podskoczyły aż o 60 proc. Wynika to z ograniczenia przesyłu przez Gazprom oraz pożaru w amerykańskim terminalu LNG Freeport w Teksasie, co ogranicza podaż. Operator terminalu potrzebuje około 3 miesięcy na wznowienie eksportu. Dlatego trudno w tym momencie prognozować trendy na rynkach gazu ziemnego w Europie – podkreśla Michał Kozak z DM Trigon.
Unia Europejska importuje z Rosji 25 proc. ropy naftowej, 45 proc. gazu ziemnego, a także 44 proc. węgla kamiennego. UE mogłaby ograniczyć import gazu z Rosji aż o 91 proc. już w 2022 r. – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
– To wszystko jest możliwe dzięki dywersyfikacji dostaw, zastąpieniu gazu energią z OZE, atomu i węgla oraz wykorzystaniu potencjalnych oszczędności energii przez m.in. redukcję o 2 stopnie klimatyzacji w okresie letnim i odpowiednie zarządzanie popytem redukujące zużycie po stronie przemysłu – uważa Magdalena Maj, kierownik zespołu klimatu i energii w Polskiej Izbie Energetyki.
Dla krajów UE najważniejsze w tej chwili jest maksymalne zapełnienie magazynów przed sezonem zimowym. Za napisanie nowych reguł i obowiązków związanych z magazynowaniem gazu w Europie odpowiada Jerzy Buzek. Projekt ma wejść w życie już w lipcu.
– Trzeba przypomnieć o znaczącym osiągnięciu regulacyjnym UE. Odbiorcy wrażliwi są w ramach wspólnoty obowiązkowo chronieni – podkreśla Jerzy Buzek.
Oznacza to, że jeśli danemu krajowi zabraknie gazu dla gospodarstw domowych, szpitali czy żłobków, to inne kraje mają obowiązek go wesprzeć.
Barbara Warpechowska

Mamy do czynienia z najbardziej niestabilnym rynkiem gazu ziemnego w historii, a sytuacja zmienia się dosłownie z dnia na dzień. Dlatego w naszej polityce zakupowej musimy uwzględniać nie tylko koszty zakupu surowca, ale również ryzyko zmienności giełdowych notowań gazu. Równocześnie cały czas aktywnie poszukujemy rozwiązań, które dadzą możliwość względnego ustabilizowania cen dla klientów biznesowych.
Ze względu na drastyczne wzrosty cen gazu ziemnego pod koniec 2021 r., wywołane polityką Gazpromu, polski rząd znacząco rozszerzył grupę odbiorców uprawnionych do ochrony taryfowej. To wynik ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców paliw gazowych w związku z sytuacją na rynku gazu, która weszła w życie 29 stycznia 2022 r. Dzięki temu uprawnieni odbiorcy mogą korzystać z zamrożonej na cały rok 2022 ceny gazu zatwierdzanej przez Urząd Regulacji Energetyki, która nie może być wyższa niż cena taryfy zatwierdzonej dla PGNiG Obrót Detaliczny.
Szczególnie istotne było uwzględnienie w ustawie odbiorców społecznie wrażliwych, takich jak szpitale, domy pomocy społecznej, szkoły, przedszkola i żłobki, którzy wcześniej zgodnie z prawem musieli być rozliczani jak klienci biznesowi. Aby skorzystać z ochrony taryfowej i niższych cen gazu ziemnego, wystarczy złożyć oświadczenie. Dotychczas do PGNiG Obrót Detaliczny trafiło ponad 59 tysięcy oświadczeń od podmiotów zainteresowanych objęciem ochroną taryfową, z czego ponad 85 proc. zostało już zweryfikowane.
Ze względu na regulacje unijne, szczególnie te związane z niedozwoloną pomocą publiczną, ustawą nie można było objąć firm. Jak każda spółka prawa handlowego, musimy w ofercie uwzględniać cenę, po jakiej możemy zakupić gaz ziemny, aby móc go następnie odsprzedać klientom, dlatego ceny gazu dla klientów biznesowych PGNiG Obrót Detaliczny muszą być zgodne z aktualnym poziomem cen rynkowych. Rozumiemy trudną sytuację przedsiębiorców, którzy mierzą się z podwyżkami cen gazu, dlatego staramy się aktywnie poszukiwać rozwiązań, które pozwalają im na zmniejszanie rachunków.
Mechanizm, który z powodzeniem stosujemy w ostatnich miesiącach, to automatyczna obniżka. Daje nam ona niezbędną elastyczność i pozwala oferować klientom jedne z najniższych cen na rynku. Obecnie oferujemy ceny o 25 proc. niższe niż w obowiązującym Cenniku PGNiG Obrót Detaliczny, co oznacza realną oszczędność dla klientów wynoszącą 200 zł za każdą megawatogodzinę. Warto podkreślić, że skorzystanie z obniżki nie wymaga od klientów podejmowania żadnych działań, ponieważ jest ona automatycznie stosowana w rozliczeniach. Automatyczna obniżka sprawdziła się szczególnie w marcu, gdy mimo rekordowych wzrostów cen na giełdach, mogliśmy utrzymać ją na poziomie 35 proc. To wynik dobrego planowania oraz starannego kontraktowania.
Równocześnie zachęcamy naszych klientów do korzystania z indywidualnie dedykowanych ofert terminowych, które są dostosowane do charakterystyki przedsiębiorstwa. Niejednokrotnie klienci, którzy kupują paliwo gazowe na podstawie indywidualnych ofert terminowych, kupują je wyraźnie taniej niż klienci korzystający z Cennika. Jedną z takich propozycji jest oferta dla małych i średnich przedsiębiorstw, która gwarantuje stałą cenę paliwa gazowego do końca 2024 r.
