Wczorajsza sesja na rynku kontaktów przyniosła wprawdzie atak na pierwszy z ważniejszych obszarów oporu w obrębie okna bessy ze środy w strefie 1240-1253 pkt. jednak zakończył się on porażką byków. Biorąc pod uwagę ujemną bazę na zamknięciu oraz mniejsze obroty towarzyszące testowi takie zachowanie należy traktować jako efekt cofnięcia się popytu, co nie świadczy najlepiej o jego obecnym potencjale i rokuje zbyt dobrze jeśli chodzi możliwość większej poprawy koniunktury w najbliższym czasie.
Kolejnych prób sforsowania powyższej luki wykluczyć oczywiście nie można, ale nawet jej zamknięcie niewiele zmieni jeśli wkrótce kurs nie zdoła powrócić powyżej dolnej granicy średnioterminowego kanału spadkowego biegnącej obecnie na wysokości ok. 1266 pkt., której wagę wzmacnia dodatkowo pierwszy z poziomów zniesienia półtoramiesięcznych spadków. Jednym z czynników mogących sprzyjać próbom odbicia na kolejnych sesjach jest wyprzedanie rynku, ale pomimo to można mieć spore wątpliwości czy byki zdołają uporać się z powyższymi barierami podażowymi, a szczególnie ostatnią z nich.
Wczorajsza poprawa nastrojów na giełdach amerykańskich powinna wzmocnić nasz rynek przynajmniej w początkowej fazie dzisiejszej sesji. W związku z tym można oczekiwać otwarcia na lekkim plusie, a w trakcie notowań możliwe są kolejne próby sforsowania luki cenowej. W nadmierny optymizm trudno jednak w związku z tym popadać i szanse, że już dziś dojdzie do jej zamknięcia nie są zbyt duże.
Jacek Buczyński
BM BPH PBK S.A.