BM BPH: początek sesji powinien przynieść spadki

Przemek Barankiewicz
18-02-2002, 09:17

Piątkowa sesja podobnie jak cały miniony tydzień przebiegła w miarę spokojnie. Niezbyt duże zmiany wartości indeksów przy kilkuprocentowym wzroście wartości obrotów nie zmieniły obrazu rynku. Najprawdopodobniej będziemy musieli poczekać na pojawienie się nowego czynnika, aby rynek wyszedł ze stanu konsolidacji. Opublikowane wyniki kwartalne nie stały się okazją do istotniejszych zmian postaw i preferencji inwestorów. Pomimo pojawiających się opinii, dobre dane o styczniowej inflacji raczej nie skłonią RPP do kolejnej obniżki stóp procentowych. W związku z tym nie należy oczekiwać istotniejszych spekulacji związanych z najbliższym posiedzeniem RPP. Uchwalenie ustawy budżetowej na 2002r. również nie wpłynie w sposób istotny na GPW. Zachowanie rynków zagranicznych w najbliższych dniach jest potencjalnym czynnikiem ryzyka i może stać się impulsem nadającym kierunek naszemu rynkowi. Opublikowane w środę dane o styczniowej sprzedaży detalicznej w USA oraz korekta w górę danych za grudzień zostały przyjęte bardzo optymistycznie. Niestety piątkowe dane z USA o wzroście cen produkcji przemysłowej w styczniu oraz o spadku jej wartości w styczniu i korekcie w dół danych za grudzień, zmieniły obraz stanu gospodarki USA na mniej korzystny. Również opublikowany w piątek wskaźnik zaufania konsumentów USA był gorszy niż oczekiwano. W tych okolicznościach piątkowe spadki na rynkach akcji w USA oraz Europie Zachodniej mogą być początkiem większego ruchu w dół.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / BM BPH: początek sesji powinien przynieść spadki