Model DriveNow, którego wersje testowe działają już w Niemczech, pozwala korzystać ze wspólnych aut na terenie wybranych dzielnic miast. Wystarczy ściągnąć aplikację mobilną, dzięki której użytkownik odblokuje porzucone przez kogoś innego auto, dojedzie na miejsce i zostawi na pobliskim parkingu miejskim. Zaletą systemu jest to, że pozwala realizować „podróże w jedną stronę” bez konieczności odstawiania auta z powrotem do wypożyczalni. Zupełnie jak w przypadku popularnych w europejskich stolicach miejskich wypożyczalni rowerów, np. warszawskiego Veturilo.



Kilka dzielnic Londynu – Islington, Hackney i Haringey – wydało już firmom zgodę na korzystanie z wybranych publicznych parkingów. Aleksander Sixt, dyrektor zarządzający sieci Sixt, twierdzi, że systemy tego typu, co DriveNow zrewolucjonizują motoryzację.
– Sprawimy, że jazda samochodami będzie tak tania, że kupować je będą tylko bogaci – powiedział na łamach „The Telegraph”. Nie zraża go nawet fakt, że Dimler, który wprowadził już w życie podobny model wypożyczania aut na terenie Londynu – Car2go – wycofał się z rynku po dwóch latach.
W niemieckiej flocie DriveNow jeździ obecnie tylko 250 samochodów marki BMW - BMW serii 1 i BMW Mini.
