Z końcem marca minął kolejny okres rozliczeniowy dla funduszy emerytalnych. Już po raz trzeci OFE Bankowy nie osiągnął minimalnej wymaganej stopy zwrotu (MWSZ), będącej połową średniej, ważonej aktywami, stopy, wyliczonej dla wszystkich funduszy. Oznacza to konieczność pokrycia różnicy pomiędzy wynikiem na inwestycji (5,334 proc. w ciągu dwóch lat) a MWSZ (według szacunków 7,79 proc.). Kwota, jaką będzie musiał dopłacić Bankowy, to około 17,4 mln zł. Dla przypomnienia dotąd fundusz dopłacał już dwukrotnie, za pierwszym razem aż 35,38 mln zł, za drugim 3,6 mln zł. Łącznie trzy dopłaty uszczuplają portfel udziałowców o prawie 56,4 mln zł.
Tym razem żaden inny fundusz nie podzielił losu Bankowego, choć jeszcze na dwa dni przed końcem kwartału groźba taka wisiała nad OFE Skarbiec Emerytura. Co ciekawe, 27 marca wartość jednostki tego funduszu wynosiła 13,8 zł, aby dzień później wzrosnąć o 0,65 proc. do 13,89 zł. W tym samym czasie pozostałe fundusze nie zmieniły praktycznie wartości swych jednostek uczestnictwa, a zarówno na rynku akcji, jak i papierów dłużnych, panował bezruch.
Jeśli spojrzymy na cztery kolejne oficjalne rankingi sporządzane przez UNFE, to zauważymy, iż zdecydowanie najlepszym funduszem jest OFE Polsat. Outsiderami są natomiast OFE Bankowy, AIG oraz Kredyt Banku. Zaskoczeniem jest nadspodziewanie dobra pozycja OFE PZU Złota Jesień, który w ostatnim rankingu zajął pierwsze miejsce, ze stopą zwrotu wynoszącą 19,438 proc.
Warto jednak zadać sobie pytanie, czy sposób oceny działań poszczególnych OFE stosowany przez UNFE jest najlepszy. Najważniejsze znaczenie mają tu osiągane wyniki z ostatnich okresów rozliczeniowych, podczas gdy zysk lub strata z inwestycji dotyczy całego zgromadzonego kapitału na kontach funduszy. Wychodząc z takiego właśnie założenia skonstruowałem alternatywny ranking funduszy, uwzględniający osiągnięte wyniki z dziesięciu ostatnich kwartałów. I wyniki mamy inne: pierwsze trzy miejsca zajmują OFE Nationale-Nederlanden, Commercial Union oraz Sampo. Ostatnie trzy miejsca natomiast OFE Kredyt Banku, Skarbiec Emerytura oraz Pocztylion.
Jak widać, coraz większe znaczenie odgrywać będą bieżące zmiany wartości jednostek uczestnictwa, które wpływają na cały zgromadzony kapitał — i ten wpłacony przez ZUS na konta OFE na początku, jak i ten wpłacony w ostatnich tygodniach. Obecnie zwiększenie wartości aktywów funduszy nadal w głównej mierze jest spowodowane nowymi wpłatami z ZUS (miesięczna wpłata powiększa aktywa o 4-5 proc.). Natomiast wzrost wynikający z efektów inwestycyjnych nie powinien przekraczać 1 proc. miesięcznie. Oznacza to, iż dopiero po przekroczeniu sumy aktywów wszystkich OFE na poziomie 100 mld zł (obecnie nieco ponad 22 mld zł) kolejne przelewy z ZUS będą miały coraz mniejsze znaczenie, a decydująca rolę, kształtującą wartość portfela inwestycyjnego, przejmie wynik uzyskiwany przez zarządzających aktywami. Ale to dopiero za kilka lat. Na razie wszyscy ekscytują się dziennymi informacjami o zastrzykach świeżej gotówki płynącej z ZUS i w takt tych informacji podejmują swe indywidualne decyzje inwestycyjne.