BOGUSŁAW MADERA WYGNANY Z ZELMERA
Bożena Oborska zapowiada blokadę firmy przed byłym dyrektorem
DYREKTORZE, NIE WEJDZIESZ: Rzeszowska firma, kierowana przez Bożenę Oborską, definitywnie zamknęła drzwi przed byłym dyrektorem Bogusławem Maderą. Ale on nie rezygnuje. fot. ARC
Na dzisiaj zaplanowano posiedzenie rady nadzorczej Zakładu Metalowego, drugiej spółki z holdingu Zelmera, w której głównym udziałowcem jest Bogusław Madera —były zarządca fabryki. Bożena Oborska, dyrektor Zelmera, ponownie zapowiedziała, że nie pozwoli wejść swojemu poprzednikowi na teren zakładu.
Posiedzenie rady nadzorczej Zakładu Metalowego zwołano na godzinę 12.00. Bożena Oborska, dyrektor Zelmera, firma która stoi na czele holdingu kilkunastu przedsiębiorstw wydzielonych ze struktur przedsiębiorstwa państwowego, powiedziała swojemu poprzednikowi Bogusławowi Maderze, że nie wejdzie on na teren fabryki.
— Pani Oborska nie może decydować o tym, co dzieje się na terenie spółki, w której Zelmer nie ma żadnych udziałów, a tak właśnie jest w przypadku Zakładu Metalowego — mówi Bogusław Madera.
Oskarżony o Electrolux
Po raz pierwszy Bogusławowi Maderze odmówiono wstępu na teren fabryki w poniedziałek, kiedy miało się odbyć posiedzenie rady nadzorczej Zakładu Silników. W obu zakładach były zarządca kontroluje po 9,9 proc. udziałów, co w rzeczywistości daje mu możliwość decydowania o losach spółek.
Bożena Oborska zarzuca swojemu poprzednikowi zamiar sprzedaży udziałów Electroluxowi. Szwedzki koncern jest największym konkurentem branżowym fabryki z Rzeszowa. Nowy właściciel może utrudnić realizację przygotowywanych przez dyrektor Oborską planów znacjonalizowania wszystkich spółek produkcyjnych, wyłączonych z przedsiębiorstwa.
— Nigdy nie zamierzałem działać na szkodę firmy, w której przepracowałem ponad 20 lat. Zaproponowałem Zelmerowi odkupienie moich udziałów. Chciałem negocjować cenę —nie dostałem żadnej odpowiedzi. Rozmawiałem oczywiście z kilkoma potencjalnymi inwestorami, ale jeszcze nie zdecydowałem, komu odsprzedam udziały — mówi Bogusław Madera.
Za wysoka cena
Według Zelmera, były szef firmy zaproponował zbyt wysoką cenę i nie zgodził się na postawione warunki.
— Chcieliśmy, aby pan Madera zwrócił pieniądze pobrane z funduszu prywatyzacyjnego fabryki. Za te pieniądze bylibyśmy w stanie odkupić od niego udziały w spółkach z holdingu. Nie dostaliśmy odpowiedzi — tłumaczy Grzegorz Darłak, rzecznik prasowy Zelmera.