Booksy ma miliony na ekspansję

opublikowano: 12-01-2016, 22:00

Plan: rozwinąć działalność na globalnym rynku. Realizacja? Polska aplikacja rezerwacyjna Booksy już teraz coraz lepiej radzi sobie za granicą

Booksy to aplikacja mobilna, za pośrednictwem której można zarezerwować wizytę u fryzjera, barbera, kosmetyczki, fizjoterapeuty itd. Za rozwiązaniem, przeznaczonym w szczególności dla małych i średniej wielkości salonów, stoją Konrad Howard i Stefan Batory, również prezes iTaxi.

Od samego początku Booksy miało być projektem globalnym, który skutecznie konkuruje z największymi graczami na rynku. Cieszymy się, że mamy nowe możliwości, by realizować naszą strategię — zaznacza Stefan Batory, prezes Booksy, firmy, która na międzynarodowym rynku rozwija własny system rezerwacyjny dla usług z sektora zdrowie i uroda.
Zobacz więcej

NA DUŻĄ SKALĘ:

Od samego początku Booksy miało być projektem globalnym, który skutecznie konkuruje z największymi graczami na rynku. Cieszymy się, że mamy nowe możliwości, by realizować naszą strategię — zaznacza Stefan Batory, prezes Booksy, firmy, która na międzynarodowym rynku rozwija własny system rezerwacyjny dla usług z sektora zdrowie i uroda. Marek Wiśniewski

I fundusze venture capital: Inovo. vc, Muller Medien i Piton Capital. Teraz dołączył do niech RTA Ventures. Łącznie, w ramach podpisanej w końcówce grudnia 2015 r. umowy inwestycyjnej, wyłożyli na rozwój biznesu 12 mln zł. Wcześniejsza runda inwestycyjna została zrealizowana we wrześniu 2015 r., a projekt został dokapitalizowany kwotą 3 mln zł.

Strategia globalnego rozwoju

Nowa pula finansowania ma umożliwić start-upowi ekspansję na kolejne rynki i umocnić pozycję firmy w krajach, w których jest obecna. A jest ich już ponad 80 (większość testowo). Projekt najpierw rozwijano w Stanach Zjednoczonych, potem w Polsce, a następnie wprowadzano do Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii itd.

— W styczniu zakończymy proces tworzenia zespołów w Argentynie, Brazylii, RPA i Singapurze. Do końca czerwca 2016 r. zaistniejemy na kolejnych perspektywicznych rynkach. Obecnie interesują nas głównie kraje Azji Południowo-Wschodniej i latynoskie. Poważnie myślimy m.in. o Korei, Malezji, Tajlandii, Meksyku, Chile, Peru, Urugwaju — wylicza Stefan Batory, prezes Booksy.

W biznesplan firmy od początku wpisana była działalność na rynkach globalnych, jednak ekspansja zagraniczna wymaga dodatkowych nakładów finansowych. Chodzi głównie o koszty tworzenia zespołów sprzedażowych i obsługi klienta, a także działania marketingowe i reklamowe.

— Najbardziej aktywni jesteśmy w Polsce i w USA. Posiadamy tu już rozbudowane działy sprzedaży i tym samym najwięcej klientów. Teraz chcemy się skupić na rozbudowie zespołów, działających na rynkach, które dotychczas testowaliśmy, głównie anglojęzycznych i hiszpańskojęzycznych — dodaje Stefan Batory. Obecnie w Booksy zarejestrowanych jest 8 tys. firm.

Nowy model rezerwacji usług

Zwiększenie skali działania jest w przypadku Booksy warunkiem sukcesu biznesowego. Aplikacja skupia wokół siebie małych i średnich przedsiębiorców z segmentu usługowego, działających w skali lokalnej. Koncentruje się do tego jedynie na segmencie „zdrowie i uroda”. A przekonać do nowego systemu rezerwacyjnego przedsiębiorców i konsumentów nie zawsze jest łatwo.

— Pod tym względem Stany Zjednoczone są bardziej otwartym rynkiem niż Polska. Klienci są tam już przyzwyczajeni do rezerwowania stolików w restauracjach czy zamawiania taksówek za pomocą aplikacji na smartfonie. Dodatkowo więcej osób i częściej korzysta tam z salonów typu health & beauty. W innych regionach musimy najpierw edukować przedsiębiorców. Aplikacją zaczynają się interesować, gdywidzą, że za jej pomocą klientów zdobywa konkurencja — mówi Stefan Batory.

Biuro w smartfonowej aplikacji

System Booksy, zaprojektowany w modelu software as a service, ma dwie płaszczyzny. Jedna jest przeznaczona dla klientów, druga pozwala przedsiębiorcom zarządzać biznesem usługowym spoza biura. Koncept ma umożliwić koordynację pracy salonu „bez recepcjonistki” — klienci mogą samodzielnie zarezerwować wizytę, odwołać lub przesunąć na inny termin.

— W przyszłości część biznesową aplikacji chcemy mocno rozbudować, tak by system pozwalał na całościowe zarządzanie salonem jako firmą. Planujemy wprowadzić funkcje do zarządzania kadrami, realizowaną w salonie sprzedażą np. kosmetyków, premiowaniem pracowników. Mocno poszerzone zostaną też opcje analityczne, mówiące wiele o samych klientach i ich zachowaniu czy nawykach — zapowiada Stefan Batory.

Jego zdaniem, obrany przez firmę kierunek rozwoju jest perspektywiczny. Tylko w krajach Unii Europejskiej do 2018 r. przychody uzyskane w sektorze aplikacji mobilnych mogą osiągnąć poziom 63 mld EUR. A wartość rynku health & beauty w USA i Europie już teraz jest szacowana na ponad 150 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu