Mimo ostrzeżeń ze strony analityków i słabnącego popytu na nowe auta na świecie producenci części i wyposażenia do samochodów z GPW są spokojni o wyniki w przyszłości. Podkreślają, że przychody producentów części nie są bezpośrednio związane ze sprzedażą nowych samochodów.
— Nie obawiamy się wahań zamówień w krótkim okresie. Spółka zawarła kontrakty z odbiorcami na 7-8 lat. To długi okres, gwarantujący zabezpieczenie przychodów. Kondycja Groclinu jest stabilna. Mamy mocny portfel zamówień i nie jesteśmy uzależnieni od jednego odbiorcy — mówi Jerzy Pięta, rzecznik Inter Groclin Auto.
Boryszew również nie widzi zagrożenia. Paweł Miller, wiceprezes spółki, zapewnia, że przed spadkami popytu firmę ma uchronić współpraca z Volkswagenem.
— Głównym klientem Boryszewa w branży motoryzacyjnej jest Grupa Volkswagen, która w 2011 r. notuje rekordową sprzedaż. Rynek motoryzacyjny to nie tylko Europa, która jest w znacznym stopniu nasycona, ale także Azja i Ameryka Południowa, gdzie popyt rośnie w tempie dwucyfrowym każdego roku — mówi Paweł Miller.
Według zarządu znaczenie dla przyszłej sprzedaży ma również pozycjonowanie produktów spółki.
— Produkcja Boryszewa jest kierowana do segmentów wyższych. Tutaj mamy do czynienia ze zwyżkami sprzedaży, także w Europie. Dla nas najważniejszą informacją są wyższe zamówienia na 2012 r. naszego głównego partnera, czyli Volkswagena — mówi Paweł Miller. Notowania Boryszewa ucierpiały podczas sierpniowych i wrześniowych spadków, gdy zjechały do 0,39 zł, o 52 proc., licząc od 1 sierpnia. Obecnie powoli odrabiają straty.
— Sytuacja na GPW w marginalny sposób wpływa na działalność operacyjną. Ekstremalnie niska wycena jest dla nas okazją do skupu akcji własnych. Planujemy buy back, w którym możemy wykupić akcje stanowiące 20 proc. kapitału grupy — dodaje Paweł Miler.
Firma Orzeł Biały, producent ołowiu do akumulatorów, widzi szansę w nowym programie inwestycyjnym, który ma być realizowany w 2013 r. Chodzi tu głównie o stosowanie nowej technologii do produkcji stopów. Spółka planuje również rozszerzenie działalności o nowe segmenty. Władze nie czują zagrożenia z powodu kiepskiej sytuacji na światowych rynkach.
— Akumulatory, do których ołów dostarcza Orzeł Biały, są wykorzystywane zarówno w samochodach nowych, jak i używanych. W I połowie 2011 r. faktycznie odnotowano spadek liczby wyprodukowanych samochodów w porównaniu z analogicznym okresem 2010 r. Jednak sama produkcja akumulatorów trzymała się na stałym poziomie, a sprzedaż ołowiu rafinowanego, produkowanego przez Orzeł Biały, nawet wzrosła — tłumaczy Zbigniew Rybakiewicz, prezes Orła Białego.