BOŚ wygania kryptogiełdę

opublikowano: 13-08-2019, 22:00

Po upadku BitMarketu BOŚ wypowiedział umowy operatorowi płatności Igoria Trade. Zaboli to klientów BitBaya, największej kryptogiełdy

Z artykułu dowiesz się m.in.:

  • dlaczego BOŚ wypowiedział umowę Igorii Trade i jak firma się do tego odnosi
  • jak taki tryb wypowiedzenia umowy wpłynie na sytuację klientów BitBaya
  • czy pieniądze klientów BitBaya są bezpieczne
  • jak firmy zamierzają zareagować

Kryptowaluciarze nie mają udanych wakacji. W lipcu polskim rynkiem wstrząsnęła wieść o upadku giełdy BitMarket, która z dnia na dzień zniknęła z sieci, odcinając użytkowników od bitcoinów o wartości przekraczającej 100 mln zł. Problemy jednej firmy odbiły się na innych. Jak już pisaliśmy, wkrótce Bank Ochrony Środowiska (BOŚ) zamroził na kilka dni pieniądze klientów giełdy BitBay, czyli gracza wielokrotnie większego niż BitMarket. Klienci nie mieli rachunków w państwowym banku bezpośrednio, ale przez Igorię Trade, operatora płatności. I choć po wyjaśnieniach platformy pieniądze szybko odblokowano, to okazuje się, że nie zakończyło to kłopotów. Notowana na NewConnect Igoria Trade może prowadzić rachunki w BOŚ tylko do końca tego tygodnia, bowiem w połowie lipca bank wypowiedział spółce umowy.

FINANSOWA EMIGRACJA:
FINANSOWA EMIGRACJA:
Operatorem największej w kraju kryptogiełdy BitBay jest zarejestrowana na Malcie spółka Pinewood. Kierujący nią Paweł Sobków zapewnia, że pieniądze klientów są bezpieczne, a w ciągu kilku dni giełda uruchomi wpłaty i wypłaty za pośrednictwem zagranicznych banków

— To rachunki służące do obsługi Pinewood Holding, czyli operatora kryptogiełdy BitBay. Za ich pośrednictwem obsługiwane są wpłaty i wypłaty kilkudziesięciu tysięcy użytkowników giełdy. Bank w połowie lipca poinformował nas, że „z ważnych przyczyn” wypowiada nam umowę, choć tych przyczyn konkretnie nie wskazał. Rozumiemy, że może nie chcieć obsługiwać tego biznesu, ale uważamy, że powinniśmy dostać więcej czasu na bezpieczne przeniesienie pieniędzy klientów do innego banku. Dlatego złożyliśmy wniosek o to, by termin wypowiedzenia przedłużono o 6 miesięcy — mówi Wojciech Kuliński, prezes Igoria Trade.

Wniosek rozpatrzono jednak negatywnie — we wtorek po południu Igorię poinformowano, że BOŚ nie zamierza przedłużać terminu wypowiedzenia.

Duży problem

BitBay to największa kryptogiełda w Polsce i jedna z największych w Europie. Jak podawano, dzienny obrót na głównym rynku BitBaya, czyli na parze walutowej bitcoina i złotego, waha się w przedziale 3,5-7 tys. BTC. Przy aktualnym kursie bitcoina (11,2 tys. USD) w ciągu doby użytkownicy platformy obracają więc setkami milionów złotych.

— Od początku przyszłego tygodnia będziemy mieli do czynienia z bardzo poważną sytuacją, bo dziesiątki tysięcy użytkowników BitBaya zostaną pozbawione możliwości wypłaty pieniędzy — przynajmniej do czasu, aż zostanie uruchomiony inny rachunek do obsługi płatności. Pieniądze będą oczywiście bezpieczne na rachunkach BOŚ, ale z operacyjnegoi wizerunkowego punktu widzenia zablokowanie możliwości realizowania wpłat i wypłat to poważny cios — mówi Wojciech Kuliński.

Operator kryptogiełdy podkreśla, że problem jest, ale działalności BitBaya ani pieniądzom klientów nic nie zagraża. — Z naszej perspektywy wypowiedzenie umów przez BOŚ będzie wiązało się z kilkudniowymi perturbacjami. Klienci zachowają możliwość wpłaty i wypłaty środków za pośrednictwem Poczty Polskiej i bankomatów Euronet, ale przelewy bankowe były oczywiście najpopularniejszą formą realizowania transakcji.

Skoro BOŚ nie dał więcej czasu Igorii, będziemy potrzebować dwóch-trzech dni na to, by uruchomić rachunki w bankach w Szwajcarii, Wielkiej Brytanii czy Rumunii i rozpocząć realizację wpłat i wypłat za ich pośrednictwem — mówi Paweł Sobków, prezes Pinewood.

Przedstawiciele BitBaya zapewniają, że pieniądze klientów są bezpieczne, a o wszelkich utrudnieniach w realizacji wypłat oraz ich przyczynach użytkownicy kryptogiełdy będą szczegółowo informowani.

— Nie ma powodów do niepokoju, choć oczywiście będzie to uciążliwe. BitBay to obecnie druga największa kryptogiełda w Europie, a Polacy są czwartą na świecie nacją pod względem skali inwestycji i gry na kryptowalutach. Do tej pory wpłaty i wypłaty były realizowane w ramach polskiego systemu bankowego. Przeniesienie rachunków BitBaya do innych krajów będzie stratą dla systemu bankowego i utrudni życie użytkownikom z Polski, bo przelewy zagraniczne będą po prostu realizowane wolniej — mówi Paweł Sobków.

Ważne powody

O to, dlaczego konkretnie wypowiedziano umowy Igorii, a także o to, czy możliwe jest przełożenie ich rozwiązania na początek przyszłego roku, zapytaliśmy jeszcze w poniedziałek biuro prasowe BOŚ. Bank podkreślił że jest ustawowo zobowiązany do zachowania tajemnicy bankowej, nie może więc udzielać konkretnych informacji na temat czynności, wykonywanych w trakcie realizacji umowy.

„Zapewniamy jednak, że w przypadku podejmowania przez bank decyzji o wypowiedzeniu umowy klientowi bank każdorazowo kieruje się przesłanką, o której mowa w art. 730 Kodeksu cywilnego i wypowiada umowy rachunku bankowego tylko z ważnych powodów, wskazując je w składanym klientowi oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy rachunku bankowego. Ważne powody, którymi kieruje się bank, zostały wskazane m.in. w obowiązujących przepisach prawa, dobrych praktykach mających formę rekomendacji lub zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego kierowanych do banków, zaleceniach Narodowego Banku Polskiego czy orzeczeniach Sądu Najwyższego” — informuje biuro prasowe BOŚ.

Kroki prawne

Igoria Trade prowadzi rozmowy z innymi bankami, ale jej prezes podkreśla, że ze względu na porę roku nie da się szybko i bezpiecznie przenieść obsługi klientów z BOŚ do innego banku.

— W praktyce pozostały nam dwa dni robocze w środku sezonu urlopowego i w tygodniu, w którym wypada długi weekend. Przeniesienie obsługi wpłat i wypłat klientów Pinewood Holding do innego banku to nie jest proces, który można zrealizować w takim tempie — musimy porozumieć się z innym bankiem i przeprowadzić testy, to po prostu wymaga czasu — mówi Wojciech Kuliński.

Tymczasem Pinewood nie wyklucza podjęcia kroków prawnych.

— Nie rozumiemy, z jakich powodów nasze rachunki nie mogą być obsługiwane przez polski bank. Jesteśmy zarejestrowani na Malcie i objęci tamtejszym nadzorem, mamy wdrożone procedury przeciwko praniu brudnych pieniędzy, a wpłaty i wypłaty były do tej pory zawsze realizowane za pośrednictwem polskiego systemu bankowego, więc wgląd w nie miały i banki, i Generalny Inspektor Informacji Finansowej. Decyzja BOŚ może mieć też negatywne konsekwencje dla całego systemu. Jeśli dojdzie do wypowiedzenia umów, depozyty klientów polskich oraz zagranicznych, które do tej pory napływały do polskiego sektora bankowego, zostaną przetransferowane za granicę i tam będą zarządzane — podkreśla Paweł Sobków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane