BPH zarobił ponad 100 mln zł

ET
opublikowano: 2009-01-07 15:13

Sto milionów złotych z górką – tyle w 2008 r. zarobił Bank BPH. - To był dobry rok – mówi Józef Wancer, prezes BPH, banku, który rozstał się po krótkiej fuzji z Pekao i zaczął działać samodzielnie.

Zostało mu wtedy tylko 200 oddziałów z 500, które miał wcześniej. Obecnie ma ich 248. Własnych. Dla banku pracuje też sieć 128 placówek franczyzowych.

BPH, który z fuzji wyszedł bez pionu korporacyjnego, odbudowuje swoją pozycję w tym segmencie rynku i ma już ponad 1200 klientów. Bardzo dobrze rozwija się akcja kredytowa pośród firm. Bank pożyczył im ponad 1,2 mld zł.

- W tym roku dynamika będzie dwucyfrowa. Będą to dziesiątki procent – mówi Józef Wancer.

Cały portfel kredytowy też ma rosnąć w tempie dwucyfrowym. Natomiast rynek na rynku Józef Wancer spodziewa się dynamiki 6-10-procentowej.

- Sytuacja rynków wciąż jest bardzo niepewna. To, w którą stronę pójdziemy, w dużym stopniu zależy od programów pomocowych rządu i władz monetarnych – mówi szef BPH, który uważa, że obecne działania podejmowane w tym względzie są niewystarczające i spóźnione.

W związku z sytuacja kryzysową na rynkach BPH, który formalnie w tym miesiącu miał się połączyć z GE Money Bank i ogłosić strategię połączonych banków, przesunął termin. Fuzja formalna odbędzie się później, natomiast operacyjna, która pierwotnie była planowana na pięć miesięcy po formalnej, zostanie nieco przyspieszona. Prezes Wancer mówi, że stanie się to w tym roku. Tak samo w 2008 r. poznamy logo nowego banku.