Brak sal konferencyjnych

Małgorzata Birnbaum
20-10-1998, 00:00

Brak sal konferencyjnych

Pozostaje tylko Pałac Kultury

Firmy organizujące konferencje nie ograniczają działalności do jednego miasta. Mogą zaoferować klientowi wiele interesujących obiektów. Jednak niekiedy przeszkodą w wykorzystaniu danego hotelu jest zbyt duża liczba osób mających wziąć udział w konferencji. A raczej zbyt mała liczba miejsc w salach.

— Chociaż działamy na terenie Warszawy i okolic, ostatnio zorganizowaliśmy imprezę w Zakopanem. Ale jeśli konferencja ma być duża, pozostaje tylko Pałac Kultury, w którym jest sala na blisko trzy tysiące osób. Jednak nawet PKiN nie pod każdym względem spełnia wymogi nowoczesnego centrum konferencyjnego — mówi Irena Sokołowska, kierowniczka działu w Biurze Kongresów Orbis.

Co prawda Hala Ludowa we Wrocławiu, katowicki Spodek czy hale sportowe pomieszczą kilka tysięcy osób, jednak, aby przeprowadzić konferencję, potrzebne są odpowiednie urządzenia i warunki. Dlatego konferencje w Pałacu rezerwowane są z trzyletnim wyprzedzeniem. Organizacja mniejszych imprez, np. seminariów, nie jest tak czasochłonna, zdarza się nawet, że firma dostaje zlecenie zaledwie z tygodniowym wyprzedzeniem. Rocznie jedna agencja przygotowuje kilkadziesiąt konferencji. Bywają miesiące, gdy nie napływają żadne zamówienia, ale wtedy pracuje się nad imprezami planowanymi na przyszłość.

— W 1999 roku mamy zorganizować w tym samym czasie dwie imprezy na 250 osób. Na dodatek klienci myślą o tym samym obiekcie. Będziemy negocjować, żeby przesunąć jedną z konferencji chociaż o pół dnia — opowiada Jerzy Dymek, prezes zarządu Elect Business Service & Travel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brak sal konferencyjnych