Brakuje kadr dla hotelarstwa
Kontrakty menedżerskie podpisywane są z reguły na rok
NA KONTRAKTY: W Orbisie coraz częściej mówi się o zatrudnianiu dyrektorów hoteli na kontraktach menedżerskich — opowiada Marek Stopczyk, dyrektor hotelu Victoria Inter-Continental w Warszawie. fot. BS
Według przedstawicieli branży, brakuje w Polsce absolwentów wyższych szkół hotelarskich. Nowi dyrektorzy hoteli coraz częściej zatrudniani będą na kontraktach menedżerskich, a nie na umowach o pracę.
Od kilku lat w Polsce bardzo dynamicznie rozwija się rynek usług hotelarskich. W całym kraju budowane są obiekty, które chcą przyciągnąć do siebie jak największą liczbę gości. Kiedy jednak powstanie hotel, często pojawia się problem znalezienia odpowiedniego kandydata na stanowisko dyrektora. Jest to o tyle trudne, że funkcję taką powinna pełnić osoba będąca z jednej strony księgowym liczącym zyski i straty, a z drugiej, jak mówią sami hotelarze, „gospodarzem z krwi i kości”.
— Osoba taka, oprócz roli menedżera, powinna również pełnić funkcję gospodarza — uważa Marek Stopczyk, dyrektor hotelu Victoria Inter-Continental w Warszawie.
Niedobór fachowców
Andrzej Burkiewicz, dyrektor hotelu Warszawa w Augustowie, podkreśla, że w kraju brakuje absolwentów wyższych szkół hotelarskich. Z jego zdaniem zgadzają się także inni dyrektorzy hoteli.
Według przedstawicieli branży, dyrektor obiektu hotelarskiego powinien potrafić pełnić każdą funkcję. Jeżeli jest to konieczne, powinien być kierownikiem restatauracji lub recepcji. Bardzo ważny jest również staż pracy.
— Stanowisko takie powinni zajmować jedynie ludzie, którzy mają doświadczenie w hotelarstwie — podkreśla Urszula Tenerowicz, dyrektor firmy Polskie Hotele, organizującej szkolenia dla pracowników hoteli.
Według Dariusza Wesołowskiego z hotelu Magda w Licheniu, minie jeszcze trochę czasu, zanim w kraju pojawią się nowi, doświadczeni dyrektorzy obiektów hotelarskich.
— Młodzi ludzie, którzy pracują na tych stanowiskach, mają z reguły wykształcenie ekonomiczne. To jednak nie wystarcza. Dyrektor hotelu powinien mieć pewną wizję tego obiektu — wyjaśnia Dariusz Wesołowski.
Dyrektorzy hoteli uważają, że zawód ten ma wielką przyszłość.
— W Polsce buduje się coraz więcej hoteli. Popyt na specjalistów zarządzających takimi obiektami będzie rósł — ocenia Tadeusz Cieślik, dyrektor hotelu Noma Residence koło Tychów.
Szkolenia
O braku młodej, profesjonalnej kadry menedżerskiej w hotelarstwie świadczy również to, że nie ma w Polsce rankingu szkół hotelarskich. Najczęściej wymienianą przez hotelarzy wyższą szkołą hotelarską jest WSH w Poznaniu.
Wielu dyrektorów zapytanych o najlepszą szkołę hotelarską w kraju, opowiada o tej, którą ukończyli jego pracownicy. Osoby, które nie mają specjalistycznego wykształcenia, uczęszczają z reguły na szkolenia przeznaczone dla dyrektorów hoteli. Prowadzi je między innymi Polskie Zrzeszenie Hoteli oraz firma Polskie Hotele.
— Przygotowujemy seminaria na temat organizacji pracy w hotelu lub zagadnień prawnych związanych z prowadzeniem takiej działalności — opowiada Urszula Tenerowicz.
Nowe umowy
Na świecie najbardziej rozpowszechnioną formą zatrudniania dyrektorów hoteli są kontrakty menedżerskie.
— Umowy te mają swoje dobre i złe strony. Ich dobrą stroną jest to, że dyrektor hotelu wie, jaki cel musi osiągnąć. Kontrakty menedżerskie łączą się również z większymi honorariami. Ich złą stroną są częste przeprowadzki. Czasami dyrektorzy przenoszą się do innego miasta lub państwa — opowiada Andrzej Burkiewicz.
W Polsce najbardziej rozpowszechnianą formą zatrudniania dyrektorów są umowy o pracę.
— Kontrakty menedżerskie na pewno są mobilizujące dla osoby zarządzającej hotelem — zaznacza Tadeusz Cieślik.
— W Polsce kontrakty menedżerskie podpisywane są z reguły na 12 miesięcy. Dyrektora ocenia się po każdym roku kalendarzowym — opowiada Dariusz Wesołowski.
Artur Lisowski