Brakuje powodów, aby słaby dolar się umocnił

Marcin R. Kiepas
opublikowano: 2007-07-23 00:00

Od połowy drugiego tygodnia lipca na wykresach EUR/USD i USD/CHF zagościła stabilizacja. W podobnych sytuacjach, kiedy po silnym trendzie rozpoczyna się konsolidacja, automatycznie pojawia się pytanie, czy jest ona jedynie przystankiem w dalszej przecenie dolara, czy może wstępem do korekty?

Raczej należy oczekiwać dalszego osłabienia zielonego. W ostatnim tygodniu co prawda nieco poprawiła się jego sytuacja techniczna, jednak kolejne niewykorzystane szanse do odbicia stanowią mocny pretekst do pozbywania się dolara. Zwłaszcza że brak poważnych impulsów, które mogłyby sprowokować jego umocnienie.

Dość łatwo za to wskazać elementy mogące wywołać jego wyprzedaż — chociażby spadającą rentowność amerykańskich obligacji. Utrzymująca się presja popytu na GBP/USD, co wywindowało tę parę w piątek do 26-letniego szczytu, również wskazuje na kontynuację przeceny dolara. Taką przecenę prawdopodobnie zakończy dopiero panika lub interwencja banków centralnych.

Marcin R. Kiepas

X-Trade Brokers