Brakuje wyraźnego trendu

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 19-10-2000, 00:00

Brakuje wyraźnego trendu

W ostatnich dniach można zauważyć silną zależność kursu złotego od wydarzeń na rynkach zagranicznych. Dotyczy to zarówno rynków walutowych, jaki akcji i towarowych. Brak przy tym wpływu na wycenę złotego czynników wewnętrznych, jak chociażby opublikowanych w poniedziałek danych na temat wysokości inflacji we wrześniu.

Inwestorzy zdają się bardziej ekscytować przebiegiem notowań na Wall Street i Nasdaq czy też konfliktem bliskowschodnim i w tym kontekście cenami ropy, niż wydarzeniami na rodzimej scenie politycznej i polskimi wskaźnikami makroekonomicznymi. Cierpi na tym nasza waluta, która mimo zrywów nadal traciła na wartości wobec dolara i euro.

NA ŚRODOWYM otwarciu złoty kwotowany był poniżej wartości z wtorkowego zamknięcia. Jak twierdzili dealerzy, był to efekt nocnej korekty na giełdach amerykańskich i parkietach azjatyckich. Kurs złotego wobec dolara w środowy poranek został ustalony na poziomie 4,6855 zł wobec 4,6680 zł dzień wcześniej. Nasza waluta przeceniona została także w stosunku do euro, którego wartość oszacowano na 4,0050 zł, gdy we wtorek po południu kosztowało 3,9675 zł. Tym samym wspólna waluta europejska ponownie przekroczyła poziom 4 zł, na którym ostatni raz kwotowana była w miniony piątek.

Na rodzimym rynku walutowym dało się odczuć wczoraj wyczekiwanie na popołudniową publikację danych na temat produkcji przemysłowej we wrześniu. Dlatego też analitycy liczyli się z wahaniami kursu złotego.

Narodowy Bank Polski ustalił fixingową wartość dolara na poziomie 4,6762 zł, czyli o 1,36 gr niżej niż dzień wcześniej. Kurs euro oszacowano natomiast na 3,9994 zł.

PO POŁUDNIU złoty znowu zmienił trend i ponownie zaczął tracić wobec dolara, ale równocześnie zaczął zyskiwać w stosunku do euro. Za dolara płacono 4,6925 zł. Z kolei wartość euro obniżyła się do 4,0013 zł. W ujęciu procentowym kurs dolara wzrósł o 0,2 proc. , zaś waluty europejskiej obniżyła się o 0,1 proc.

Z przedstawionych przez GUS danych wynika, że w ujęciu rok do roku produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła o 5 proc., podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu w okolicach 5,4 proc. Tym samym może to być kolejny czynnik przemawiający za przeceną naszej waluty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Brakuje wyraźnego trendu