- Problemy z płynnością finansową często, niestety, są wynikiem złego zarządzania, w tym również zarządzania ryzykiem kontraktów budowlanych. W warunkach zmiennej koniunktury na poszczególnych rynkach budowlanych najlepiej wypadają firmy, które mogą sobie pozwolić na zdywersyfikowanie działalności. Niestety, nie jest to opcja dla każdego – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Lata 2021 i 2022 okazały się szczególnie trudnym okresem dla firm z tego sektora. Według danych BIG InfoMonitora w tym czasie przybyło ponad 1 mld zł nieopłaconych rat i faktur. Od czerwca 2022 do czerwca 2023 było to 0,7 mld zł, choć przyrost nieopłaconych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych w tym roku już wyhamował i to w sytuacji, gdy w pozostałych sektorach przyspieszył.
Taka była wartość nieopłaconych przez branżę budowlaną faktur na koniec czerwca zgłoszona do rejestru dłużników. Największa kwota – 3,82 mld zł przypadała na firmy zajmujące się robotami związanymi ze wznoszeniem budynków. Firmy działające w segmencie specjalistycznych robót budowlanych miały 1,4 mld zł zaległości, zaś przeterminowane kredyty i faktury na kwotę prawie 1 mld zł należały do firm związanych z budową dróg kołowych i szynowych, mostów, tuneli czy rurociągów.
O tyle wzrosło w ciągu roku zadłużenie firm zajmujących się robotami związanymi ze wznoszeniem budynków. Przybyło im też 381 niesolidnych dłużników. Uruchamianie nowych inwestycji w obliczu niskiego zainteresowania nabywców i trudności w pozyskiwaniu finansowania było bardzo ryzykowne, szczególnie dla małych i średnich firm. Dodatkowym obciążeniem był wzrost kosztów materiałów budowlanych i robocizny. W efekcie, rok 2022 skutkował obniżeniem liczby nowych inwestycji o około 1/3.
