Odpływ kapitału z branży dóbr luksusowych. Spadek sięga 176 mld USD

ON, Bloomberg
opublikowano: 2026-04-15 16:32

Europejski sektor dóbr luksusowych – przez lata uznawany za jeden z filarów rynku akcji na Starym Kontynencie – wyraźnie traci impet. Przecena przyspiesza wraz z rosnącymi obawami, że konflikt na Bliskim Wschodzie opóźni powrót popytu na produkty z najwyższej półki – podaje agencja Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od początku roku dziesięć największych notowanych na giełdzie europejskich firm z branży dóbr luksusowych straciło łącznie około 176 mld USD kapitalizacji rynkowej. Największy udział w tym spadku ma francuski koncern LVMH, właściciel marek takich jak Louis Vuitton czy Dior, który odpowiada za niemal 100 mld USD ubytku. Dla porównania szeroki indeks Stoxx 600 zyskał w tym czasie 4,6 proc., co tylko podkreśla skalę słabości branży.

Hermes traci impet. Rekordowy spadek po wynikach

Wyprzedaż nasiliła się w ostatnich dniach po publikacji wyników finansowych największych graczy. Raporty LVMH i innych koncernów utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że spowolnienie może potrwać dłużej – przynajmniej dopóki trwa konflikt na Bliskim Wschodzie.

Najbardziej stracił Hermes, dotąd postrzegany jako spółka bardziej odporna na wahania koniunktury dzięki koncentracji na najzamożniejszych klientach. Po rozczarowujących wynikach za pierwszy kwartał akcje producenta torebek Birkin zanotowały największy jednodniowy spadek w historii, co przełożyło się na utratę około 20 mld USD wartości rynkowej (choć część strat została później odrobiona).

LVMH nadaje ton spadkom w całym sektorze

Skala przeceny pokazuje, że inwestorzy zaczynają kwestionować zdolność Hermesa do utrzymania dotychczasowej odporności. Model oparty na ograniczaniu podaży w celu podtrzymania ekskluzywności może okazać się mniej skuteczny w warunkach osłabionego popytu. – Zaufanie rynku zostało wyraźnie nadwyrężone – ocenił analityk Berenberg Nick Anderson, dodając, że jego odbudowa będzie wymagała kilku kolejnych solidnych raportów wynikowych, o ile sytuacja geopolityczna na to pozwoli.

Negatywny ton dla całego sektora nadały już wcześniej wyniki LVMH. Spółka odnotowała najsłabszy pierwszy kwartał w swojej historii, a jej akcje – które i tak miały najgorszy początek roku w dziejach – spadły jeszcze bardziej po publikacji danych. Na sprzedaż szczególnie negatywnie wpłynęła sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie konflikt ograniczył aktywność klientów.

Problemy obejmują całą branżę dóbr luksusowych

Reakcja rynku na wyniki Hermesa była jednak jeszcze bardziej gwałtowna, co wynikało z jego wysokiej wyceny. Nawet po spadkach spółka pozostaje wyceniana na poziomie blisko 34-krotności przyszłych zysków, czyli z około 30-procentową premią względem konkurencji.

Zmiany w notowaniach odbiły się także na pozycji największych firm w Europie. Jeszcze w lutym 2025 r. LVMH i Hermes zajmowały odpowiednio pierwsze i czwarte miejsce pod względem kapitalizacji na kontynencie. Obecnie spadły na piątą i dziewiątą pozycję.

Presja nie ominęła również innych spółek. Kering – właściciel marki Gucci – znalazł się pod silną presją po rozczarowujących wynikach sprzedaży swojego kluczowego brandu. Akcji spółki zanotowały największy spadek od roku, co pokazuje, że problemy mają charakter szeroki i obejmują całą branżę dóbr luksusowych.