Branża IT pociągnęła ostro w dół warszawski parkiet

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-04-12 00:00

Branża IT pociągnęła ostro w dół warszawski parkiet

Spadki w trakcie poniedziałkowych notowań ciągłych dały jasno do zrozumienia, że lekkie ożywienie rynku podczas fixingowej części sesji było jedynie niewielką korektą spadkowego trendu, jaki dominuje na warszawskim parkiecie od około dwóch tygodni. W takim kontekście nie należało sobie robić większych nadziei na odbicie we wtorek. Wrażenie to potęgowała kolejna ostra przecena walorów na Nasdaq. W miniony poniedziałek amerykański rynek nowych technologii spadł aż o blisko 6 proc., wskazując tym samym na ogromną niepewność rynku co do dalszego rozwoju wypadków.

PO PIĄTKOWYM skoku w tym segmencie rynku inwestorzy na własne nieszczęście ponownie uwierzyli w spółki teleinformatyczne i znowu zaczęli je kupować. Co prawda skala tego zjawiska nie była tak spektakularna jak jeszcze przed kilkoma tygodniami, niemniej jednak sygnalizować mogła powrót optymizmu na rynek. Na nieszczęście ta dobra passa bardzo szybko została przerwana, skutkiem czego była silna przecena walorów na Nasdaq, a w konsekwencji także na pozostałych parkietach.

ZGODNIE z pesymistycznymi prognozami, wtorek okazał się bardzo nieszczęśliwy dla inwestorów z warszawskiej giełdy. Jak należało oczekiwać, ton wydarzeniom nadawały spółki internetowe, które stały się czarnymi owcami wczorajszych notowań. Najgorsze, że ich przecena poparta została ogromną podażą, co zmusiło giełdę do ogłoszenia 8 redukcji sprzedaży. Tym samym wskazuje to na możliwą kontynuację tej tendencji i dalsze spadki w sektorze IT. On z kolei nadal może ciągnąć w dół cały parkiet.

WCZORAJ jedynie rynek narodowych funduszy inwestycyjnych dawał powody do radości. Jego wartość wzrosła o 3 proc., a indeks NIF osiągnął poziom 61,3 pkt. Dziwić może nieco tak dobre zachowanie tego segmentu rynku, zważywszy na niezbyt przychylne mu rekomendacje i komentarze. Wzrost zainteresowania akcjami NFI można więc chyba tłumaczyć głównie próbami znalezienia przez inwestorów nowych celów inwestycyjnych mogących zastąpić papiery firm teleinformatycznych.

NOTOWANIA ciągłe nie zdołały odmienić trendu, chociaż handel znacznie się uspokoił. Część firm IT zanotowała nawet niewielką poprawę wyceny. Rynek zachowywał się w miarę stabilnie, jednak nadal na parkiecie dominowała podaż. Prawdopodobnie, jeśli nie nastąpi istotna poprawa na Nasdaq, także dzisiaj będziemy mieli do czynienia z kolejną silną przeceną.