Branża piwna kontra akcyza

Paweł Mazur
opublikowano: 13-07-2000, 00:00

Branża piwna kontra akcyza

Firmy grożą Trybunałem Konstytucyjnym

NAWET DO TRYBUNAŁU: Andrzej Długosz, rzecznik piwowarskiej branży, zapowiada, że producenci łatwo nie ustąpią i — broniąc swoich interesów — są gotowi protestować nawet w Trybunale Konstytucyjnym. fot. ARC

Założony na 2001 rok przez resort finansów wzrost akcyzy na piwo wynosi aż 11,1 proc. W przypadku wprowadzenia tak drastycznych podwyżek branża zapowiada zaskarżenie decyzji do Trybunału Konstytucyjnego. Ministerstwo Finansów nie wyklucza natomiast wprowadzenia trzeciej w tym roku podwyżki akcyzy.

W tym roku limit podwyżek piwnej akcyzy wynosi 7,5 proc. Resort finansów podwyższył stawki podatku akcyzowego już dwa razy, w sumie o 6 proc. Do wykorzystania limitu pozostało jeszcze 1,5 proc. Zważywszy na to, że budżet permanentnie cierpi na brak pieniędzy, nie jest wykluczone, że jeszcze w tym roku branża piwowarska zostanie obciążona trzecią podwyżką.

Według przedstawicieli MF, resort nie musi, ale może skorzystać jeszcze z takiej ewentualności. Jednak tegoroczne podwyżki piwnej akcyzy nie pozostały bez wpływu na cenę piwa, która wzrosła średnio o 5-8 proc. Jaka będzie reakcja producentów na kolejną podwyżkę, trudno przewidzieć. Łatwo natomiast wyobrazić sobie, co będzie w przyszłym roku.

Wysokie limity

Limit na wzrost akcyzy planowany na 2001 rok wynosi aż 11,1 proc.

— Są to na razie założenia. Jeżeli jednak ministerstwo wprowadzi tak wysokie podwyżki podatku akcyzowego od piwa, oprotestujemy tę decyzję, zaskarżając ją do Trybunału Konstytucyjnego, gdyż będzie to krok niezgodny z ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Nie może być tak, że podwyżki akcyzy na alkohole niskoprocentowe będą wyższe od wprowadzanych na wyroby spirytusowe. Ponadto resort może przeliczyć się w obliczeniach. Może bowiem się okazać, że z powodu wyższych cen piwa spadnie sprzedaż, a tym samym wpływy do budżetu będą mniejsze od pierwotnie zakładanych — twierdzi Andrzej Długosz, rzecznik branży piwowarskiej.

Optymistą nie jest również Czesław Wojciech Szczepaniak, prezes Browarów Lubelskich Perła. Jego zdaniem, już teraz obserwuje się w branży cenową rywalizację, a kolejnych podwyżek, i tak nietaniego piwa, rynek po prostu może nie zaakceptować.

— Branża, aby nie tracić konsumentów, będzie zmuszona zmniejszyć marże, co powinno w efekcie zneutralizować podwyżki cen piwa związane z nowymi stawkami akcyzowymi — dodaje prezes Szczepaniak.

Założenia resortu finansów na 2002 rok przewidują limit podwyżek podatku akcyzowego na piwo i wino maksymalnie o 6,9 proc., a w 2003 roku — o 5,9 proc.

Im więcej, tym mniej

W ciągu ostatnich lat resortowi finansów tylko raz udało się zbliżyć do wykonania planu z tytułu wpłat podatku akcyzowego na piwo. Było to w roku 1999, kiedy zakładano wpływy w wysokości 1,53 mld zł, a rzeczywiste zamknęły się kwotą 1,52 mld zł. W 1998 r. było znacznie gorzej. Do wykonania budżetu zabrakło już resortowi około 150 mln zł. Mimo bardzo dobrych wyników sprzedaży w pierwszej połowie roku (sprzedano ogółem 11,8 mln hl piwa), może jednak się okazać, że również w 2000 roku plan resortu nie zostanie wykonany. Jaka będzie rzeczywista skala podwyżek akcyzy piwnej w latach następnych, nie wiadomo. Restrykcyjna polityka fiskalna może jednak skutecznie zahamować rozwój branży i w efekcie radykalnie zmniejszyć wpływy do budżetu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Mazur

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane