Branża TLS nie chce przejechać się na długach

Agnieszka MorawieckaAgnieszka Morawiecka
opublikowano: 2023-12-07 20:00

Zaległości firm świadczących usługi transportowe, spedycyjne i logistyczne wzrosły w ciągu roku o 155 mln zł. Byłyby znacznie wyższe, gdyby nie fakt, że tolerancja branży TLS na niezapłacone faktury jest coraz niższa.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
1,3mld zł

Tyle wynosi obecnie zadłużenie branży TLS. Liczba dłużników sięga 29,3 tys.

W bazie Krajowego Rejestru Długów (KRD) widnieje 29,3 tys. dłużników zajmujących się transportem i gospodarką magazynową, o 670 więcej niż rok wcześniej. Firma z sektora ma do zapłaty średnio 44,3 tys. zł, o 4,4 tys. zł więcej. Najwięcej zaległości mają firmy zajmujące się transportem drogowym towarów, które mają do oddania 1 mld zł. Jest ich prawie 21 tys. Długi 4,4 tys. przedsiębiorstw zajmujących się przewozami pasażerskimi wynoszą 128 mln zł, zaś 2,2 tys. firm z segmentu magazynowania i działalności usługowej wspomagającej transport to nieco ponad 107 mln zł.

— W tym roku w porównaniu z 2022 popyt na usługi transportowe jest wyraźnie niższy. W zależności od firmy spadek waha się od 15 do nawet 20 proc. Przekłada się to na problemy finansowe sektora. Nasza baza danych odzwierciedla tę tendencję — mówi Adam Łącki, prezes KRD BIG.

Branża TLS od wielu miesięcy zmaga się z presją płacową, rosnącymi cenami paliw i energii oraz niestabilnymi stopami procentowymi. Dlatego też firmy mają coraz śmielej upominają się o płatności za faktury od kontrahentów. Firmy z branży transportowej pobrały o nich w tym roku 329 tys. raportów. Dłużnikiem był już co siódmy weryfikowany kontrahent.

381,2 mln zł

Taką kwotę za usługi powinni zapłacić dłużnicy firm z branży TLS. To prawie jedna trzecia tego, co same muszą oddać swoim wierzycielom.

— W obawie przed utratą płynności finansowej firmy chcą jak najszybciej otrzymać zapłatę za swoją pracę i zlecają windykację szybciej niż jeszcze w ubiegłym roku, kiedy warunki gospodarcze nie były tak ekstremalne jak teraz. Obserwujemy także nowy trend: dochodzenie należności za przewóz węgla oraz zboża z Ukrainy — mówi Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

Wśród dłużników z branży TSL najliczniejszą grupę stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. Prawie 22 tys. firm jest zadłużonych na 854,8 mln zł.

Przedsiębiorstwa zajmujące się transportem i gospodarką magazynową najwięcej niezapłaconych zobowiązań — 0,5 mld zł — mają wobec instytucji finansowych: banków, firm faktoringowych, leasingowych i ubezpieczeniowych.