Branża żąda niższej akcyzy

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2004-03-24 00:00

Zmniejszenia akcyzy na alkohol o 30 proc. żąda Krajowa Rada Przetwórstwa Spirytusu.

Po browarach kolejna branża pielgrzymuje do ministra finansów z nadzieją na obniżkę akcyzy. Krajowa Rada Przetwórstwa Spirytusu (KRPS), reprezentująca producentów alkoholi wysokoprocentowych, zaniepokojona jest konkurencją, jaka czeka branżę po przystąpieniu Polski do UE. Jej zdaniem, obecny poziom akcyzy nie daje szans na konkurowanie z producentami innych członków UE. Polmosom zagrażają głównie gorzelnie z Czech, Słowacji i Litwy.

Branża spirytusowa domaga się zmniejszenia do 1 maja akcyzy o 30 proc. — do 3,1 tys. zł za hektolitr 100-proc. spirytusu. Według KRPS, to poziom zbliżony do stawek naszych sąsiadów.

— Obecnie mamy najwyższą akcyzę w Europie. Po akcesji zaleje nas alkohol z sąsiednich krajów członkowskich — mówi Henryk Tomasik, wiceprezes KRPS.

Od 1 maja każdy Polak będzie mógł wwieźć do kraju 10 litrów wódki. Gdyby każdy z dorosłych obywateli skorzystał z tego limitu tylko raz w roku, do kraju wpłynęłoby w tym roku ponad 430 mln butelek wódki.

— To ilość przekraczająca roczną produkcję wszystkich Polmosów. Szacujemy, że gdyby prywatny import osiągnął połowę tego poziomu, pracę straciłoby 3 tys. pracowników branży spirytusowej — podkreśla Henryk Tomasik.

Jego zdaniem, niższa o 30 proc. akcyza ograniczy wpływy do budżetu o 1 mld zł, ale spodziewany wzrost produkcji zwiększyłby dochody budżetu o 2 mld zł.

— Każda sprzedana w kraju butelka wódki to 11,10 zł zarobku dla państwa — dodaje Henryk Tomasik.