Branża zapowiada kontynuację inwestycji

Agnieszka Janas
opublikowano: 2003-02-04 00:00

Galerie handlowe powiększone o części rozrywkowe, konferencyjne czy hotelowe mają w Polsce dobre perspektywy. Świadczy o tym rok 2002, kiedy mimo oznak recesji, osiągały zadowalające wyniki.

Pod koniec I kwartału 2002 r. w ośmiu największych miastach Polski działały 62 centra handlowe o łącznej powierzchni ponad 2 mln mkw. W całym kraju nowoczesna powierzchnia handlowa wynosiła w tym czasie prawie 4 mln mkw. Jednocześnie w budowie znajdowało się 14 kolejnych obiektów, których wielkość szacowana była łącznie na 0,5 mln mkw. Mimo kryzysu, który spowodował zahamowanie napływu do kraju znanych, ale nieobecnych tu jeszcze marek, w 2002 r. nie zabrakło sukcesów tej branży. Jednym z bardziej spektakularnych był zakup 50 proc. akcji warszawskiej Galerii Mokotów od jej właściciela i twórcy spółki Globe Trade Center przez fundusz Rodamco.

Chociaż nadal najwięcej centrów handlowych realizuje się w Warszawie, to jednak inne miasta także pozostają w kręgu zainteresowań inwestorów. Kontynuowane w nich są lub rozpoczynane nowe inwestycje. W efekcie w ciagu 2-3 lat do użytku zostaną oddane nowoczesne, wielkopowierzchniowe obiekty handlowe.

— Poza Warszawą nie tylko powstają centra handlowe, aktywni są także operatorzy handlu detalicznego. Związane jest to m.in. z działalnością takich firm jak Ikea czy realizacją inwestycji przez deweloperów pod wynajem dla sieci prowadzących hipermarkety. Na przykład, Cefic/BEG budował centra handlowe w Katowicach i Wrocławiu dla swojego klienta strategicznego — Carrefoura. To nie wszystko. Działania deweloperów nie ograniczają się tylko do miast wojewódzkich, takich jak: Katowice, Wrocław, Łódź, Gdańsk czy Poznań. Starają się oni także wejść do mniejszych ośrodków, np. Kielc, Bielska-Białej, Olsztyna, Rzeszowa, Bydgoszczy czy Torunia, a operatorzy hipermarketów przygotowują dla nich koncepcję mniejszych placówek handlowych. Nic w tym dziwnego. W Europie Zachodniej ilość mkw. galerii handlowych przypadających na 1 tys. mieszkańców wynosi 145, a w Polsce tylko 64 — twierdzi Renata Kusznierska, dyrektor działu powierzchni handlowych DTZ Zadelhof Tie Leung, agencji nieruchomości.

Pobierane przez operatorów opłaty za najem powierzchni uzależnione są głównie od lokalizacji i standardu obiektu.

— Wątpię, aby spadki czynszów dotyczyły najnowocześniejszych powierzchni w galeriach handlowych. Stawki najmu w kraju, łącznie z Warszawą, wahają się między 10 a 50 EUR. Średni czynsz w stolicy wynosi 35 EUR miesięcznie za mkw. — podaje jeden z analityków Cushman & Wakefield Healey & Baker w raporcie opisującym sytuację w tym sektorze nieruchomości w 2002 r.

Yoram Reshef, dyrektor Blue City, powstającej w Warszawie galerii handlowo-rozrywkowej, a poprzednio dyrektor i współtwórca sukcesu stołecznej Galerii Mokotów, zwraca uwagę na to, że inwestorzy muszą się liczyć z coraz wolniej następującym zwrotem kosztów.

— Dla obserwatora tego rynku jasne jest, że okres szybkich zwrotów nakładów już minął. Zwłaszcza teraz, gdy odczuwalna jest stagnacja gospodarcza i trzeba uważnie planować wydatki. Moim zdaniem jednak, zarówno w Warszawie jak i w innych miastach wciąż jest miejsce dla nowych projektów. Jeśli obiekt będzie mądrze wynajęty i zarządzany, stanie się źródłem zysku — tłumaczy Yoram Reshef.

Sukces takich placówek jak Galeria Mokotów spowodował zwiększone zainteresowanie wielu zagranicznych i lokalnych detalistów wejściem do podobnego obiektu. Wyrażane przez nich zapotrzebowanie sprowokowało deweloperów do podjęcia nowych przedsięwzięć. Wynikiem ich działalności w 2002 r. była zapowiedź rozpoczęcia nowych inwestycji i otwarcie kilku nowoczesnych obiektów, m.in. Galerii Łódzkiej, Wola Parku, Centrum Wileńska oraz powiększenie Galerii Mokotów w Warszawie. Poza tym głośne stało się odejście Yorama Reshefa z Galerii Mokotów do spółki Blue City, w celu prowadzenia innego warszawskiego przedsięwzięcia — galerii Blue City. Jest ona kontynuacją budowy wielofunkcyjnego centrum, na bazie niedokończonego obiektu handlowo-rekreacyjnego, którego realizację rozpoczął turecki inwestor Reform.

Zapowiedzi otwarć w najbliższych latach związane są m.in. z otrzymaniem przez spółkę Złote Tarasy pozwolenia na budowę kompleksu handlowo-rozrywkowo-kongresowego w Warszawie, rozpoczęciem w stolicy budowy centrum Arkadia przez francuskiego dewelopera Cefic oraz prowadzeniem budowy Królewskiego Portu Żerań.

— Komercyjny sukces tych inwestycji zależeć będzie od możliwości wprowadzenia nowej koncepcji części rozrywkowej. Na rynku wyraźnie widać kryzys rozwoju form rekreacji, uważanych już za tradycyjnie oferowane w centrach, tj. kręgielni, multiplesków, salonów z grami komputerowymi. Dlatego Blue City szuka nowych rozwiązań. Stara się też sprowadzić nieobecnych jeszcze w Polsce operatorów— mówi Yoram Reshef.

Do nowych inicjatyw należy także realizacja w Ursusie, dzielnicy Warszawy, przez hiszpańską firmę Neinver, obiektu typu outlet — miejsca wyprzedaży np. pełnowartościowych końcówek towarów po znacznie obniżonej cenie. Ponadto spółka Liebrecht & wooD wraz z partnerami zapowiedziała budowę sieci takich obiektów w Polsce. W fazie realizacji jest już sklep w Sosnowcu, planowana jest także budowa całego kompleksu pod Warszawą.

Czynnikiem mogącym wpływać na spowolnienie tempa realizacji inwestycji jest wydłużenie się procesu administracyjnego, związanego z uzyskaniem potrzebnych pozwoleń na inwestycję. Obowiązujące w tym zakresie prawo zakłada, że w przypadku budowy obiektów handlowych powyżej 2 tys. mkw., konieczne są wieloetapowe konsultacje dotyczące m.in. wpływu inwestycji na środowisko czy lokalny handel.

Pomimo utrudnień administracyjnych oraz recesji, przedstawiciele branży optymistycznie widzą przyszłość inwestycji w nowoczesne powierzchnie handlowe w Polsce.

— Obecnie powstają centra handlowe, które wywołają dużo zmian w istniejącej strukturze takich placówek. Złote Tarasy z projektem stworzenia całego centrum miasta, Blue City z propozycjami nowych rozwiązań doboru najemców oraz Arkadia, wymuszą na pozostałych operatorach przebudowę i modernizację ich obiektów. Spowoduje to powiększanie placówek, dokładanie nowych funkcji, np. centrów medycznych, części rozrywkowych, hotelowych, czy modernizację centów starszego typu — podkreśla Paulina Górska z CB Richard Ellis.

Przyrost powierzchni handlowej nie pozostanie obojętny dla handlowców działających w galeriach oraz zarządców placówek.

— W 2003 r. w Warszawie zostanie oddana do użytku tylko jedna galeria handlowo-rozrywkowa — Blue City. Komercjalizacja tego projektu, ze względu na wielkość obiektu oraz toczące się równocześnie w Złotych Tarasach i Arkadii negocjacje ich wynajmu, spowoduje wzrost konkurencji między centrami. Dodatkowy wpływ będzie miała walka właścicieli centrów handlowych o zachowanie dotychczasowych najemców. W starszych obiektach powoli kończą się okresy najmu, a kupcy zaczynają rozglądać się za nowym miejscem — dodaje Yoram Reshef.