Bruksela wyżej zawiesiła poprzeczkę

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-06-04 00:00

Są nowe zasady pomocy publicznej w UE. Złe dla stref i branży energii odnawialnej, lepsze dla naukowców.

Niełatwo będzie o dotację. Komisja Europejska (KE) właśnie przyjęła ogólne rozporządzenie w sprawie wyłączeń blokowych (GBER). Definiuje programy pomocowe, w przypadku których nie trzeba prosić o zgodę Brukseli. Komisja Europejska wyłącza z notyfikacji tylko programy, których średni roczny budżet nie przekracza 150 mln EUR. To i tak lepiej, niż było w planach (100 mln EUR). Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wnioskował jednak, by w ogóle zrezygnować z ograniczenia, którego wcześniej nie było.

Fot. Bloomberg
Fot. Bloomberg
None
None

— Polska pozytywnie ocenia GBER, które stanowi znaczne rozszerzenie możliwości wprowadzania nowych środków pomocy bez konieczności jej notyfikacji — uważa Agnieszka Majchrzak z UOKiK.

Część ekspertów jest innego zdania.

— To zła wiadomość dla Polski. Może oznaczać konieczność notyfikacji programów pomocowych dla specjalnych stref ekonomicznych, w których tylko w 2012 r. pomoc publiczna wyniosła 1,8 mld zł. Podobnie z pomocą w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój z I osi, której budżet wynosi 3,5 mld EUR. Pewnie nie da się podzielić tych pieniędzy na tyle programów pomocowych, żeby nie przekroczyły rocznego progu wydatków na poziomie 150 mln EUR. Również przewidziane w ustawie o odnawialnych źródłach energii (OZE) wsparcie operacyjne dla wytwórców nie zmieści się w tym limicie — wymienia Szymon Żółciński z Crido Taxand.

Notyfikacja oznacza co najmniej kilkanaście miesięcy zawieszenia, kiedy program nie może działać. Na dodatek przy notyfikacji obowiązują wytyczne, które zwykle są surowsze niż GBER. Np. w przypadku pomocy regionalnej, czyli przepisów ważnych dla specjalnych stref ekonomicznych, nie zezwalają na pomoc na przetwórstwo produktów rolnych w rolne (np. produkcja kawy, herbaty, mięsa). Bruksela zostawia furtkę.

— Wyłączenia blokowe będą miały zastosowanie również dla programów przekraczających roczny budżet 150 mln EUR, o ile KE zatwierdzi tzw. plan ewaluacji. Ale na razie nie wiadomo, czy to będzie zwykłaformalność czy po prostu „zakamuflowana” notyfikacja — mówi Szymon Żółciński.

UOKiK znów widzi przyszłość w różowych barwach.

— Analiza KE nie powinna zająć tyle czasu, ile zajmuje ocena programu, który wymaga standardowej notyfikacji. Komisja przewidziała, iż maksymalnie powinno jej to zająć 6 miesięcy — mówi Agnieszka Majchrzak. KE przedstawia nowe GBER jako wielki sukces i wśród pozytywów wymienia szersze zastosowanie wyłączeń. Chodzi jednak np. o pomoc mającą na celu naprawienie szkód po klęskach żywiołowych czy pomoc na transport mieszkańców z odległych regionów. Polskich przedsiębiorców może zainteresować najwyżej wyłączenie z notyfikacji pomocy na budowę infrastruktury szerokopasmowego internetu. Plusem jest natomiast podniesienie progów notyfikacji, np. na inwestycje prośrodowiskowe — z 7,5 mln EUR do 15 mln EUR. Więcej pozytywów — ale tylko dla pomocy publicznej na badania, rozwój i innowacje — widzi Kiejstut Żagun z KPMG.

— Pomoc publiczna na tę działalność będzie zwolniona z obowiązku notyfikacji, także w przypadku klastrów czy pomocy ad hoc dla dużych firm. Progi, do których obowiązują zwolnienia, zostały podniesione niekiedy nawet dwukrotnie (np. w przypadku badań podstawowych z 20 mln EUR do 40 mln EUR). Wyższy jest dopuszczalny poziom pomocy publicznej, który będzie sięgać nawet 90 proc. w przypadku badań eksperymentalnych. KE chce też ułatwić przejście od fazy rozwojowej do produkcji, dlatego poszerza zakres pomocy dla projektów pilotażowych — wymienia Kiejstut Żagun z KPMG.

 

Co to jest GBER

UE jest przeciwna pomocy publicznej, ale zgadza się na nią, o ile oznacza to wsparcie dla słabiej rozwiniętych regionów czy pomoc na prace badawczo-rozwojowe. Jednak o zgodę na udzielenie pomocy publicznej państwa członkowskie muszą pytać — to tzw. procedura notyfikacji. Natomiast rozporządzenie w sprawie wyłączeń blokowych (GBER) definiuje warunki, przy których programy pomocy nie muszą być notyfikowane w KE. Dotyczy ono pomocy publicznej finansowanej z Unii Europejskiej i przez rządy państw członkowskich.