BŚ ma recepty dla biednych

Mira Wszelaka
opublikowano: 2001-09-13 00:00

BŚ ma recepty dla biednych

Słabe instytucje, zawiłe przepisy prawa, skorumpowane sądy, stronnicze systemy kredytowe i skomplikowane wymagania związane z rejestracją firm dotykają przede wszystkim ludzi biednych i są przeszkodą w rozwoju gospodarczym — takie są wnioski z raportu Banku Światowego.

Skomplikowane i nieefektywne instytucje są powszechnym problemem, zwłaszcza dla biednych ludzi w najmniej zamożnych krajach. Takie wnioski płyną z raportu „Tworzenie instytucji dla rynku”, który przygotowali analitycy Banku Światowego. Receptą na zmiany jest reforma wielu istniejących instytucji, która powinna być dopasowana do specyfiki każdego kraju.

W Gruzji proces rejestracji nowej firmy ma 13 etapów, trwa 69 dni i pochłania 60 proc. przeciętnego dochodu rocznego. Tymczasem np. identyczna formalność w Austrii to jedynie dwa etapy, trwające dwa dni i pochłaniające 2 proc. przeciętnego dochodu. Nie lepiej wygląda sprawa realizacji czeków. W Słowenii spór dotyczący odmowy jego realizacji może trwać do czterech lat, a w Singapurze — zaledwie 35 dni.

Reforma instytucji jest potrzebna także w przypadku swobodnego przepływu informacji. Analitycy twierdzą, że media, będące własnością państwa, zazwyczaj są mniej efektywne w monitorowaniu rządów niż media prywatne. W krajach, gdzie doprowadzono do ograniczenia własności państwa w mediach, poziom i jakość informacji znacznie się poprawił. Za dobry przykład raport stawia Polskę, podkreślając, że prywatyzacja rynku mediowego doprowadziła do radykalnego rozbudowania segmentu wiadomości gospodarczych i finansowych. Autorzy raportu przestrzegają jednak przed zbyt silnie skoncentrowaną własnością prywatną mediów, która może ograniczyć ich wolność.

Raport zaleca także uproszczenie procedur sądowych.

— Do rozstrzygania sporów wynikających w związku ze zwykłymi transakcjami potrzebny jest dostęp do wydajnego sądownictwa i sędziów, odpowiedzialnych za swoje decyzje. Należałoby także uprościć zbyt skomplikowane przepisy, które w wielu przypadkach zamiast chronić konsumentów i firmy, prowadzą tylko do zwiększenia korupcji — twierdzi Roumeen Islam, kierownik zespołu opracowującego raport.

Możesz zainteresować się również: