Bud-Bank: inwestor do marca 2001 roku
INWESTOR JAK NAJSZYBCIEJ: Dajemy sobie pół roku na znalezienie inwestora pasywnego. Mamy nadzieję, że dokapitalizuje on bank sumą około 50 mln zł — mówi Wojciech Dziewulski, prezes Bud-Banku. fot. BS
Bank Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego zamierza pozyskać w ciągu pół roku inwestora pasywnego, który zasili go kwotą 50 mln zł. Środki od partnera oraz zysk wypracowany przez bank, zostaną przeznaczone na system informatyczny, kilkadziesiąt nowych placówek i utworzenie funduszu zarządzania nieruchomościami.
Bud-Bank chciałby znaleźć inwestora pasywnego najpóźniej do marca przyszłego roku. Bank liczy na uzyskanie od partnera około 50 mln zł.
— Rozpoczęliśmy wstępne rozmowy z kilkoma potencjalnymi partnerami. Inwestora szukamy wśród banków i funduszy inwestycyjnych. Interesują nas zwłaszcza podmioty mające doświadczenie w dziedzinie budownictwa i nieruchomości — mówi Wojciech Dziewulski, prezes Bud-Banku.
Bud-Bank zwrócił się już w tej sprawie do Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Jeżeli w ciągu kilku miesięcy krajowemu bankowi nie uda się znaleźć partnera, będzie szukał innych dróg uzyskania kapitału.
— Myślimy o emisji akcji skierowanej do jednego lub dwóch inwestorów instytucjonalnych — ujawnia Wojciech Dziewulski.
Na informatykę, oddziały...
Bud-Bank potrzebuje podwojenia w ciągu roku funduszy własnych, wynoszących obecnie około 100 mln zł, na pokrycie wydatków związanych z wdrożeniem scentralizowanego systemu informatycznego, otworzeniem 30 nowych placówek i utworzeniem funduszu inwestującego w nieruchomości.
— W ciągu trzech lat wydamy około 30 mln złotych na uruchamianie nowych oddziałów. Co roku będziemy mieć dziesięć nowych placówek — mówi prezes Bud-Banku.
Kilka milionów złotych będzie kosztowała implementacja nowego systemu informatycznego, który pozwoli m.in. na tzw. odmiejscowienie rachunków.
— Planujemy go wdrożyć w ciągu półtora roku. Przewidywaną datą zakończenia tego projektu jest kwiecień 2002 r. — deklaruje Wojciech Dziewulski.
Bank nie zdecydował się jednak jeszcze na żaden konkretny system.
... i fundusz nieruchomości
Najwięcej bank będzie musiał wydać na uruchomienie funduszu zarządzania nieruchomo- ściami.
— Chcemy zaangażować się w inwestowanie na rynku nieruchomości, gdyż jest to działalność o niskim ryzyku i wysokiej rentowności. Mamy też stały dostęp do potencjalnych nabywców, ponieważ naszymi klientami są m.in. deweloperzy — podkreśla prezes Bud-Banku.
Wojciech Dziewulski zaznacza, że strategicznym celem banku jest uzyskanie statusu znaczącego uczestnika na rynku nieruchomości i finansowania budownictwa w Polsce.
— Oprócz uruchomienia funduszu inwestującego w nieruchomości zamierzamy także tworzyć spółki zajmujące się ich obrotem i leasingiem — mówi Wojciech Dziewulski.
Pożyczka niewykluczona
Prezes Bud-Banku przyznaje, że jeżeli nie uda się w zaplanowanym terminie pozyskać inwestora, to instytucja będzie musiała odłożyć swoje plany.
— Utworzenie takiego funduszu to koszt od 50 do 100 mln złotych. Nie będziemy oczywiście angażować się w to przedsięwzięcie w pojedynkę, ale i tak musimy mieć na ten cel kilkadziesiąt milionów złotych — podkreśla prezes.
Bud-Bank będzie prawdopodobnie ubiegał się o tzw. pożyczkę podporządkowaną w EBOR, EFC lub innej międzynarodowej instytucji.
— W ten sposób połowę z potrzebnych nam 100 mln złotych uzyskalibyśmy od naszego inwestora pasywnego, a drugą połowę z pożyczki — wyjaśnia Wojciech Dziewulski.