Bud - Bank Leasing policzy stocznię

KAP
opublikowano: 2009-01-21 00:00

Firma musi przygotować majątek gdyńskiej stoczni do sprzedaży. Do spłaty jest ponad 500 wierzycieli, a dług przekracza 1,6 mld zł

Firma musi przygotować majątek gdyńskiej stoczni do sprzedaży. Do spłaty jest ponad 500 wierzycieli, a dług przekracza 1,6 mld zł

23 spośród ponad 500 wierzycieli Stoczni Gdynia wybrało wczoraj radę. Reprezentowali ponad 1,4 mld zł wierzytelności (z 1,62 mld zł). Członkami rady wierzycieli zostali: Agencja Rozwoju Przemysłu, skarb państwa i Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Ich zastępcy to gdyński samorząd, Korporacja Polskie Stocznie i producent silników — Hipolit Cegielski Poznań. Zgłosiła się jeszcze Stocznia Gdańsk, ale jej przedstawiciel nie został wybrany, więc prywatni wierzyciele nie mają reprezentacji.

Obradom przewodniczył przedstawiciel ZUS, któremu stocznia jest winna około 350 mln zł.

— Przechodzimy do wyboru zarządcy kompensacji, proszę o przedstawianie kandydatów — powiedział podczas wczorajszego zebrania.

Chwila konsternacji. Nikt się nie zgłasza

— Przygotowaliśmy się. Mamy jedną kandydaturę — stwierdził zdziwiony, że nie ma konkurencji przedstawiciel ARP.

I zgłosił warszawską firmę Bud-Bank Leasing, należącą do Polskiego Centrum Operacji Kapitałowych, której właścicielami są z kolei ARP, Sobiesław Zasada i Państwowy Fundusz Osób Niepełnosprawnych.

Firma mało znana, a ma przed sobą nie lada zadanie. W ekspresowym tempie musi przygotować majątek stoczni do sprzedaży (zinwentaryzować, wycenić itp.). Inwestorzy powinni pojawić się do końca maja, bo tyle czasu dała Bruksela. Zarządca będzie wynagradzany przez ARP.

To, ile pieniędzy uda się odzyskać wierzycielom, okaże się, kiedy w stoczni pojawią się chętni. Przetargu na sprzedaż należy spodziewać się w marcu.

Podobny proces będzie prowadzony w Stoczni Szczecińskiej Nowa. Zgromadzenie jej wierzycieli odbędzie się dziś.

5,2

tys. Tyle osób w Stoczni Gdynia może skorzystać z programu dobrowolnych odejść.