Budimex nadal tkwi w dołku

Rafał Popiel
opublikowano: 2001-03-09 00:00

Budimex nadal tkwi w dołku

Mimo nieznacznej poprawy nastrojów na GPW na początku tygodnia, z dołka nie mogą wydostać się walory Budimexu. Obecnie kurs tych akcji oscyluje wokół 18 zł, gdzie znajduje się istotne wsparcie wyznaczone przez dołek z początku stycznia. Spadkowy trend, w jakim od dłuższego czasu znajdują się walory budowlanej spółki, nie jest jedynie wynikiem bessy panującej na warszawskim parkiecie.

Grupa Budimexu zanotowała imponujący wzrost przychodów ze sprzedaży (o prawie 77 proc.), co miało wpływ na wzrost zysku operacyjnego o prawie 72 proc. Nie przełożyło się to jednak na wzrost zysku netto, który w stosunku do 1999 r. zmniejszył się o prawie 18 proc., co zapewne nie usatysfakcjonowało inwestorów. Jednym z powodów spadku zysku netto był drastyczny wzrost kosztów ogólnego zarządu, stanowiących ponad 5,5 proc. całej sprzedaży grupy. Spółka zanotowała również znaczny wzrost kosztów finansowych, czego przyczyną są wysokie stopy procentowe, które zapewne w tym roku zostaną obniżone. Pozwoli to zmniejszyć koszty finansowe, a także powinno pobudzić inwestycje.

Niekorzystnie na ocenę spółki wpływa także wzrost poziomu zobowiązań, co wiąże się z przejęciem Dromexu i Mostostalu Kraków. Lekarstwem na zobowiązania grupy ma być sprzedaż zbędnych nieruchomości oraz zbycie pakietu akcji Kredyt Banku. Budimex rozważa również możliwość sprzedaży swojej siedziby znajdującej się w centrum Warszawy, która wyceniana jest na jakieś 100 mln zł.

Kontynuacja procesu restrukturyzacji oraz poprawa rentowności powinny doprowadzić do większego zainteresowania walorami Budimexu. Pierwsze oznaki zainteresowania akcjami spółki pojawiły się na początku roku ze strony OFE Commercial Union, który nabył pakiet akcji budowlanej spółki, stając się jednym z jej największych akcjonariuszy.

Możesz zainteresować się również: